HULTAJ. WROCŁAWSKA ROWEROWA MANUFAKTURA

Wrocławskie osiedle Nadodrze od kilku lat przechodzi rewitalizację, nie tylko tę fasadową, ale i społeczną. Zajrzyjcie tam, jeśli chcecie trafić do niszowej kawiarni, kultowej lodziarni, umówić wizytę u barbera, kupić rzemieślnicze piwo czy odwiedzić artystów w ich butikach. Również jeśli zechcecie kupić rower szosowy, którego jeszcze nie ma.



 

hultaj

 

 

 

Hultaj” to przede wszystkim warsztat rowerowy. W niewielkim, surowym lokalu przy ulicy Rydygiera 5 znajdziecie stojak i stół serwisowy oraz dwukołowych pacjentów. Przed nimi była tu chemia z Niemiec, jeszcze wcześniej wycieczki do Egiptu, przed biurem wycieczkowym warzywa i owoce, a dawno temu magazyn sklepu obuwniczego, który zresztą funkcjonuje obok do dziś. Pojedyncza witryna siedziby firmy wpuszcza mnóstwo zimowego słońca do niewielkiego wnętrza, które w tej sytuacji świetnie obywa się bez sztucznego oświetlenia.

 

 

 

hultaj

 

PERSONALIZACJA

Dla klientów Hultaja istotne jest np. polskie pochodzenie oraz fakt, że praktycznie każdy parametr i komponent gotowego roweru mogą wybierać niemal bez żadnych ograniczeń.

 

 

 

MANUFAKTURA HULTAJ

 

Na stojaku czeka kolejny „Hultaj”, nawet jeszcze nie setny egzemplarz, taka to manufaktura. Ten konkretny Hultaj to szosa, zbudowana na aluminiowej ramie pospawanej na wzór ram torowych, z długą rurą podsiodłową, krótką główką, krótkimi widełkami tylnego koła i górną rurą opadającą, ale jakby w przeciwnym kierunku. To nie przypadek, bo załoga Hultaja – Krzysiek i Radek – z ostrokołowcami z Wrocławia mają wiele wspólnego. Jak na szosowe standardy czarno‑czerwony Hultaj jest krótki i ma geometrię, którą dziś można by określić mianem retro, ale, jak twierdzi Radek, rama nie jest zrobiona idealnie „w kwadrat”, broni się wyjątkowo krótkim tyłem. Patrząc na ilość miejsca między tylną oponą a obejmą przedniej przerzutki, łatwo możemy przyznać Radkowi rację.

 

 

 

hultaj

 

 

 

hultaj

 

 

 

 

KLIENT NASZ PAN

 

Część klientów jeszcze nie wie, czego konkretnie chce i albo zdaje się na sugestie projektantów, albo przymierza do gotowych rowerów, szukając ideału. „Geometria roweru, szczególnie szosowego, to nie jest coś, co powstało tydzień temu, da się ją dopasować do każdego” – stwierdza Radek. „Fajnie by było mieć jakiś bike fitting, żeby podejść do doboru ramy naukowo, chociaż nie mieliśmy jeszcze żadnej wtopy” – dodaje Krzysiek. Z jednej strony wybór jest ogromny, bo możemy wpłynąć praktycznie na każdy aspekt ramy, wybrać haki tylnego koła, zamówić adapter do hamulca tarczowego czy wybrać standard mufy suportu. Z drugiej strony cały czas mówimy o produkcie opartym na pewnego rodzaju niezmiennym wzorze, jakim jest rama torowa.

 

 

 

hultaj

 

 

 

Załoga Hultaja nie ogranicza się jednak do zaspokajania marzeń o rowerowej kurierce, na swoim koncie mają również nowoczesne rowery miejskie z piastą biegową i prostą kierownicą. „Kiedy przychodzi ktoś i mówi, że ma problemy z kręgosłupem, to wiadomo, że nie zaproponujemy mu geometrii z pochyloną pozycją, tylko wygodną, bardziej wyprostowaną” – mówi Krzysiek. „Jesteśmy otwarci na wszelkie pomysły. Ostatnio robiliśmy projekt singla, w którym hamulec jest pod mufą”. Radek dodaje: „W tej samej ramie rura podsiodłowa była przeciągnięta praktycznie pod samo siodełko, z nakładaną na jej koniec krótką, customową sztycą, a w efekcie powstały piękne linie”. Tu chodziło tylko o estetykę, ale spróbujcie coś takiego znaleźć w katalogowym sprzęcie.

 

 

 

 

hultaj

 

 

 

PERSONALIZACJA

 

Nie każdy chce mieć szosę à la carte. Trek i Rose oferują wprawdzie możliwość modyfikacji gotowego produktu – Rose w standardzie, a Trek w programie Project One – ale to nadal nie ten poziom personalizacji, którego szukają klienci Hultaja. Dla nich istotne jest też polskie pochodzenie oraz fakt, że praktycznie każdy parametr i komponent gotowego roweru mogą wybierać niemal bez żadnych ograniczeń.

 

Grafitowo‑niebieski Hultaj „Prezes” to nowa torówka Rafała Berga, człowieka instytucji, związanego na płaszczyźnie genów z Wrocławskim Torem Kolarskim. Rafał prędzej czy później trafiłby na tor i zapewne spotkałoby to każdego, kogo dziadkiem jest legendarny Werner Józef Grundmann. Niemniej to właśnie Rafał reaktywował porzucony i nieco zapomniany obiekt sportowy i to właśnie on jest jednym z dwóch klientów, którzy zamówili u Hultajów nowy rower. „Prezes” miał swój debiut w dniu odbioru, ledwie kilka godzin od momentu, gdy spotkaliśmy się w warsztacie Hultaja.

 

 

 

hultaj

 

WARSZTAT ROWEROWY

W niewielkim, surowym lokalu znajdziecie stojak i stół serwisowy oraz dwukołowych pacjentów.

 

 

 

Rafał nie przychodzi tutaj w ciemno, zna wrocławskie ostre koła bardzo dobrze. Torówki Hultaja można wypożyczyć na torze kolarskim przy ulicy Żmigrodzkiej, jeśli nie mamy akurat własnego sprzętu. „Prezes” to zarazem któryś z kolei rower w kolekcji, ten, który ma zawsze mieć ostatnie słowo w dyskusji, z geometrią zamówioną według osobistych preferencji, w unikalnym malowaniu autorstwa ekipy Dreamworkers, z którymi nasza redakcja współpracowała przy okazji wspólnego projektu Romet Custom Tool.

 

Wyposażony w pełny dysk z tyłu „Prezes” pokazuje na wadze 7,6 kilograma. Ze zwykłym kołem już tylko 7,28; ale Rafał twierdzi, że „jeszcze można coś z tym zrobić”.

 

 

 

HULTAJ CUSTOM

 

Drugi rower, którego odbioru jestem świadkiem, to czarno‑czerwona szosa Jarka Hebdy. Z Hultajami współpracował wcześniej, przy okazji remontu ponadpółwiecznej Goplany z 1958 roku. Efekty ich działań były na tyle dobre, że postanowił zamówić szosówkę. „Zależało mi, żeby rower był oryginalny. Nie chciałem mieć kolejnego z katalogu, których jest pełno, tylko inny niż wszystkie” – mówi Jarek. „Miałem wcześniej typową, seryjną szosówkę, którą sprzedałem. W międzyczasie Hultaj wrzucił na swoją stronę zdjęcie customowego roweru, wtedy jeszcze ostrego koła (czarno‑czerwony Hultaj pomalowany z okazji Bike Days – przyp.red.), i stwierdziłem, że to jest to, ale po wstępnych przymiarkach odrzuciłem koncepcję ostrego koła na rzecz szosówki z biegami i hamulcami” – dodaje.

 

 

hultaj

 

 

 

Taka wyjątkowa szosówka ma łączyć, w założeniu zamawiającego, funkcje sportowe i komunikacyjne. Rower ma sprawdzić się w jeździe po mieście, jak i w czasie długich wypraw za miasto, na asfalcie, w trakcie uprawiania klasycznego kolarstwa. To rower, który można zabrać ze sobą na wypad ze znajomymi na lunch czy do kawiarni. Pod tym względem Hultaj jest bardzo wielkomiejski. W osprzęcie klasyka najnowsza iteracja Shimano 105, ale wariant na osprzęcie Sram, Apex lub Rival również był brany pod uwagę. „Po prostu przyzwyczaiłem się do Shimano” – kwituje Jarek.

 

 

 

hultaj

 

 

 

 

NISZA

 

Hultaj zaczynał jako warsztat w garażu oraz mobilny serwis. Miałeś problem z rowerem, oni dojeżdżali i opiekowali się pacjentem w twoim miejscu zamieszkania. Od kiedy są w nowym miejscu, stary profil działalności musiał, siłą rzeczy, ustąpić nowemu, bardziej ambitnemu założeniu. I chociaż Hultaj to pełnoprawny producent rowerów, specyfika produktu zamyka ich w garażu, miejscu, od którego wziął nazwę przymiotnik definiujący niszowy produkt przygotowywany na zamówienie. Praktycznie ręczna robota, właśnie garażowa. Nie mają planów agresywnej ekspansji czy zdobywania wyraźnej części rynku, co można tłumaczyć dwojako – chęcią utrzymania produkcji tak prostej, jak to tylko możliwe, i zapewnienia bezpośredniego kontaktu z klientem na wzorowym poziomie oraz pozostawienia klimatu niszowej, customowej produkcji, na którą w fabryce po prostu nie ma miejsca.

 

 

 

hultaj

 

 

 

Mimo oferty katalogowych komponentów ich ostateczny dobór i wygląd zawsze będzie zależny od decyzji klienta, nawet jeśli ten nie wie, czego tak naprawdę chce. Hultaj funkcjonuje na zasadzie sklepu rowerowego, gdzie klientem nie są inne podmioty gospodarcze, a konsument, człowiek z ulicy z marzeniem o własnym, unikalnym pojeździe. Jeśli już tu trafia, to z polecenia, z szeptanej rekomendacji, z powodu fascynacji wizerunkiem ostrego roweru w Internecie. Gdyby ktoś bardzo chciał, może zamówić hurtowe ilości ostrych Hultajów, Hultajów szosówek czy miejskich Hultajów z piastami biegowymi. Istnieje też możliwość zamówienia Hultaja online i w części przypadków dokładnie tak to się odbywa – wymiana maili, zdjęć, propozycji, akceptacja kosztów i odbiór gotowego roweru. Tylko dlaczego ktokolwiek miałby odmówić sobie przyjemności osobistego odwiedzenia kameralnego serwisu i poczucia w stu procentach atmosfery miejsca, w którym powstaje jego nowy rower? A gdy zmęczy go czekanie, po sąsiedzku kupi lody w jednej z kultowych lodziarni we Wrocławiu.

 

 

 

 

 

 

INFO

 

HULTAJ

UL. RYDYGIERA 5

WROCŁAW

TEL. 606 851 899

HULTAJBIKES.COM

 

 

 

Artykuł ukazał się w TOUR 1/2018

 

Jego elektroniczną wersję znajdziecie TUTAJ

 

Komentarze do artykułu