Test Enduro: CANYON Strive CF 7.0

Strive CF 7.0 to najtańsze enduro w ofercie sprzedawcy wysyłkowego z Koblencji. A mimo to za 12 890 zł dostajemy w pełni karbonową ramę ze zintegrowanym Shapeshifterem.



KARBON PONAD WYPOSAŻENIE

 

Za naciśnięciem guzika można wybierać między trybem podjazdowym (uphill), w którym zawieszenie jest utwardzone, albo trybem zjazdowym (downhill) o obniżonym środku ciężkości i zmniejszonym kącie główki ramy. Różnice podczas jazdy są wyraźnie odczuwalne. Na Strive pedałuje się efektywnie nawet bez zapiętej platformy. Trzy dźwigienki (uphill + down + regulowana sztyca) po lewej stronie kierownicy wprowadzają nieco zamieszania, a ich dostępność nie jest optymalna. Rama z włókna węglowego i możliwość wpływania na geometrię roweru swoje kosztują, na czym ucierpiało wyposażenie, które jest raczej przeciętne.

 

Canyon Strive

Click czy Clack? Gdzie ukrywa się tryb podjazdowy, a gdzie zjazdowy? Opis mógłby być nieco precyzyjniejszy.

 

W porównaniu z resztą testowanych rowerów wynoszący 66,3 stopnia kąt główki ramy jest stosunkowo stromy. A mimo to za sprawą należytej wartości Reach (470 mm) oraz nisko osadzonego suportu Strive pewnie orze w terenie. Tak jak w droższym modelu, również w tym przypadku byliśmy zmuszeni jeździć z całkowicie otwartym tłumieniem powrotu (kolarz 70 kg) i tylko 25% SAG‑iem. Przy takich ustawieniach tył roweru ożywa, zachowując wciąż wystarczający zapas do tłumienia uderzeń. Krótka baza kół sprawia, że Strive prowadzi się dobrze po wąskich, skomplikowanych odcinkach trasy. Równie pozytywne są wrażenia z jazdy po dywanach korzeni, na których Strive jest uderzająco cichy. Wynik 36 N/mm oznacza niewielką sztywność ramy. Przede wszystkim tylny trójkąt oferuje przyjemną elastyczność. W jeździe po bandach opona tylnego koła może jednak ocierać o widełki łańcuchowe.

 

Canyon Strive

Opona Maxxis z mieszanki gumowej Maxx Grip dba o najlepszą trakcję i amortyzację, ale toczy się niemrawo.

 

OPINIA TESTERA

 

Nawet jeśli kąt główki ramy nie jest tak ultrapłaski jak u konkurentów, Strive wciąż prowadzi się pewnie. A za sprawą Shapeshiftera nasze enduro wspinało się bardzo porządnie. Wyposażenie jest przeciętne, a ciężkim kierowcom może nieco brakować sztywności.

 

Canyon Strive

 

Dowiedz się więcej na: canyon.com

 

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

 

Test Enduro:

YT Capra Comp 29

Rock Machine Blizzard 70-27

Giant Reign 29 1

 

Odchudzanie się i dlaczego intensywne ćwiczenia są lepsze

Komentarze do artykułu