Test: kolarska bielizna albo druga skóra

Kolarze nie noszą bielizny? Niektórzy noszą, w dodatku z wkładką, na przykład zimą pod długimi spodniami. Sprawdziliśmy, czy takie połączenie działa i przetestowaliśmy po dziesięć modeli dla pań i panów.



Czy bielizna rowerowa z wkładką sprawdzi się w użytkowaniu na co dzień? Prawdopodobnie kolarz tradycjonalista zbyłby to wzruszeniem ramion. Klasyczne rozwiązanie, by długie spodnie uczynić zdatnymi do użytku, polega na tym, że pod spód zakłada się krótkie spodenki z wkładką. I gotowe. To połączenie letnich i zimowych spodenek ma swój urok. Jest stosunkowo tanie i jesteśmy przyzwyczajeni już do wkładki. W przejściowych porach roku dwie warstwy szybko mogą okazać się zbyt ciepłe. Wówczas bielizna wyposażona we wkładkę okazałaby się lepszym rozwiązaniem. Podobnie jak zakładana pod luźniejsze szorty. Bielizna funkcjonalna najczęściej dostępna jest jako szorty, rzadziej jako slipy. Przemawia za nią także fakt, że przykrywa mniej niż klasyczne spodenki kolarskie, dlatego nadaje się szczególnie jako warstwa spodnia, pod kolejną, z grubszego materiału. Miękkie, miłe w dotyku materiały bielizny sprawiają jednak producentom sporo problemów. Spodenki trzeba skonstruować w ten sposób, by wkładka (zwykle taka sama jak w spodenkach kolarskich) nie obcierała podudzia ani też nie przesuwała się w tę i z powrotem. Poza tym materiał bielizny powinien tak współpracować z wierzchnią warstwą, by nic się nie przesuwało. W przeciwnym wypadku spotęgowane będzie tylko wrażenie gąbczastości w siodle. Pas i zakończenie spodenek powinny być szerokie, nie wrzynać się w ciało i utrzymywać bieliznę we właściwej pozycji, tak by nogawki się nie podwijały i nie powstawały fałdy.

 

Pielucha w spodniach

 

Prócz gigantycznej różnicy w cenach, od 70 złotych za bieliznę Baleaf do aż 462 złotych za spodenki Assosa, kandydaci mogą pochwalić się także inną „rozpiętością”… Od zdatnych do niezdatnych. Już przy pierwszej próbie w przypadku wielu modeli ma się nieprzyjemne wrażenie, jakby zakładało się pieluchę. Niestety wrażenie to nie znika, nawet gdy założy się na wierzch dłuższe spodenki. „Gąbczaste” były też odczucia po paru ruchach pedałami. Powód? Kombinacja zbyt cienkiego materiału ze zbyt grubą wkładką. W sumie przekonało nas do siebie niewiele modeli. W przypadku bielizny męskiej Pearl Izumi i Craft; damskiej – Rose, Pearl Izumi i Protective. Najlepiej wypadły drogie spodenki Assosa. Jeśli jednak 462 złote to dla was zbyt wiele, pozostaje metoda zestawiania klasycznych spodenek kolarskich z dodatkowymi na wierzchu.

 

Krótko i na temat

 

Cienkie i elastyczne materiały wielu spodenek w pierwszym momencie sprawiają przyjemne wrażenie, ale mają problem z utrzymaniem wkładki na miejscu. W czasie jazdy może się nieprzyjemnie przesuwać i powstaje wrażenie siedzenia na gąbce. Dobrze trzymające się wkładki znajdziecie w bieliźnie Assosa i Pearl Izumi, ale modele tych firm kosztują tyle, co klasyczne spodenki z wkładką.

 

\

Komentarze do artykułu