ZRÓB TO SAM: UKŁAD ZAWIESZENIA CZ.3 – SERWIS AMORTYZATORA

Jeśli do oleju smarującego amortyzator dostanie się błoto, możemy zapomnieć o wydajnej pracy. Pokazujemy, jak przywrócić sprawność amortyzacji przedniego koła.



KURZ, BRUD I UMIARKOWANY POZIOM USZCZELNIANIA

 

Aż trudno uwierzyć, jak krótkie są interwały serwisowe podawane przez producentów. Niektórzy z nich podają, że podstawowy serwis amortyzatora należy wykonać już po 50 godzinach pracy. Czy naprawdę jest on potrzebny tak wcześnie? Fakt faktem, amortyzator, który przepracował 50 godzin, działa już gorzej niż nówka. Wiadomo też, że aby amortyzator mógł skutecznie pracować pod wpływem sił skręcających (jakim jest poddawany w trakcie hamowania czy skręcania), spasowanie ruchomych elementów w postaci goleni i tulei ślizgowych musi być stosunkowo luźne. Także uszczelki kurzowe tylko lekko przylegają do powierzchni ślizgowych górnych goleni. Ogólny poziom uszczelnienia takiego amortyzatora jest więc co najwyżej umiarkowany. Dla kurzu i wszelkiej maści innych zanieczyszczeń to łatwa droga do wnętrza dolnych goleni. Inny scenariusz zakłada, że część oleju do smarowania może wydostać się pod uszczelniaczami na zewnątrz goleni. Tak czy inaczej skuteczność takiego amortyzatora pogarsza się z wyjazdu na wyjazd. Na szczęście nie oznacza to jeszcze konieczności przeprowadzenia gruntownego serwisu całego widelca.

 

WYTRZYMAŁA NOWOCZESNOŚĆ

 

Nowoczesne kartusze tłumiące nie wykazują praktycznie tarcia, a tym samym zużywają się tylko w niewielkim stopniu. Poza tym obieg oleju tłumiącego w takim kartuszu jest całkowicie odseparowany od oleju smarującego, który z biegiem czasu ulega postępującemu zabrudzeniu. Z tego powodu olej w tłumiku „wytrzymuje” znacznie dłużej niż olej do smarowania. Doświadczenie praktyczne podpowiada, że gruntowny serwis amortyzatora, który ma za sobą 50 godzin pracy, byłby przesadą. Bo jeśli dba my o niego na bieżąco, fundując mu w regularnych odstępach czasu wymianę oleju smarującego, dłużej będziemy mogli cieszyć się z nienagannie gładkiej pracy i czułości. Podstawowy serwis widelca nie wymaga specjalistycznych narzędzi, sam w sobie jest prosty, a wprawnemu mechanikowi zajmie około 20 minut.

 

ZRÓB TO SAM

 

Poniżej znajdziecie instrukcję krok po kroku przez całą operację, która przywróci pierwotną sprawność waszym amortyzatorom. Podstawowy serwis tłumika możecie sobie darować. Ponieważ nie działają na niego tak duże siły skręcające jak w przypadku amortyzatora, fabrycznie został lepiej uszczelniony bez utraty swojej skuteczności. Kto choć raz, odkręcając komorę powietrzną, zajrzał do wnętrza swojego tłumika, ten raczej nie znalazł w nim żadnego brudu. Co nie zmienia faktu, że raz do roku zalecamy oddać tłumik i amortyzator do profesjonalnego serwisu, gdzie wymienią nam olej w tłumiku oraz wszystkie niezbędne uszczelnienia.

 

TRIKI

 

Kto nie ma ochoty rozbierać swojego amortyzatora i nie chce wysyłać go do serwisu, może za pomocą paru prostych zabiegów doraźnie poprawić jego czułość. Ale w dłuższej perspektywie przeglądu z prawdziwego zdarzenia uniknąć się nie da.

 

WPROWADZENIE OLEJU POD USZCZELKĘ KURZOWĄ

 

Serwis amortyzatora

 

Jeśli nie chcemy rozbierać amortyzatora, możemy wprowadzić niewielką ilość oleju do smarowania pod kołnierz uszczelki kurzowej. W tym celu posługujemy się plastikową opaską zaciskową (tzw. trytytką), której koniec wsuwamy ostrożnie i możliwie głęboko (około 2 cm) między kołnierz uszczelki kurzowej a goleń górną amortyzatora. Odchylamy delikatnie opaskę, a w powstałą szczelinę wprowadzamy strzykawką kilka kropel oleju do amortyzatorów. Problem polega na tym, że brud zostaje w widelcu.

 

ROWER DO GÓRY KOŁAMI

 

Serwis amortyzatora

 

Jeśli rower nie jest używany przez długi czas, olej do smarowania zbiera się na dnie goleni dolnych. Przekręćmy rower do góry kołami i zostawmy go w tej pozycji na noc. Olej spłynie w okolice uszczelek kurzowych i nasączy znajdujące się tam gąbeczki smarujące. Operacja pozwoli na krótkotrwałą poprawę czułości, ale także i w tym przypadku cały brud pozostaje w widelcu.

 

Serwis amortyzatora

Carsten Wollenhaupt, koordynator ds. marketingu Rockshoxa, podpowiada, kiedy gruntowny serwis amortyzatora jest konieczny i co taki przegląd obejmuje.

 

BIKE: Podstawowy serwis amortyzatora to zaledwie wymiana oleju smarującego. Jak zatem wygląda gruntowny serwis przedniego zawieszenia?

 

CARSTEN WOLLENHAUPT: W trakcie gruntownego serwisu wymienia się dodatkowo wszystkie uszczelki w sprężynie powietrznej i na nowo ją smaruje. Zamknięty tłumik i głowica tłumiąca otrzymują nowy olej. Poza tym, tak jak ma to miejsce podczas serwisu podstawowego, wymienia się olej smarujący, uszczelki kurzowe oraz gąbeczki. Czyścimy i usuwamy stare resztki smaru z górnych goleni.

 

Czy taki gruntowny serwis amortyzatora można wykonać także w zaciszu domowego warsztatu?

 

Narzędzia i części zamienne są dostępne. Trzeba jednak wiedzieć, co się robi. Poza tym w przypadku gruntownego serwisu tłumików potrzebny jest także azot, którego raczej w domu nie mamy. Jednym słowem samodzielny gruntowny serwis amortyzatorów i tłumików teoretycznie jest możliwy, ale każdy, kto tego jeszcze nie robił, powinien udać się do wyspecjalizowanego warsztatu.

 

Nie stracimy gwarancji, jeśli podstawowy serwis amortyzatora wykonamy własnoręcznie?

 

Nie. Jeśli serwis zostanie przeprowadzony fachowo, nie ma znaczenia, czy ktoś zrobił go sam, czy zlecił wykonanie profesjonalnemu warsztatowi. Gwarancja producenta będzie ważna.

 

WYMIANA OLEJU DO SMAROWANIA

 

Woda i błoto są bezwzględne dla rowerowego zawieszenia. Dlatego szczególnie wiosną opłaca się wymienić olej smarujący amortyzator – minimalny wysiłek, a poprawa działania znacząca.

 

KROK 1: PRZYGOTOWANIE

 

Serwis amortyzatora

 

W celu przeprowadzenia podstawowego serwisu amortyzatora należy wyjąć go z ramy. Zdejmujemy koło, hamulce i odkręcamy śrubę sterów oraz mostek. Rower zdejmujemy ze stojaka montażowego i umieszczamy w nim amortyzator (chwytając za rurę sterową). Dla bezpieczeństwa spuszcza‑ my powietrze z komory.

 

KROK 2: DEMONTAŻ REGULACJI TŁUMIENIA POWROTU

 

Serwis amortyzatora
Serwis amortyzatora

 

W amortyzatorach Rockshox czerwone pokrętło tłumienia powrotu znajduje się od spodu prawej goleni dolnej (prawej z pozycji za kierownicą). Mocno pociągamy, wyjmujemy i cały element odkładamy na stół warsztatowy. W widelcach Foxa i starszych modelach Rockshox pokrętło to przykręcane jest dodatkowo z boku (zdjęcie szczegółowe) lub w środku małą śrubką zabezpieczającą.

 

KROK 3: POLUZOWANIE ŚRUB

 

Serwis amortyzatora

 

Luzujemy o trzy do czterech obrotów śruby od spodu goleni dolnych. W przypadku naszego Rockshox Sid potrzebowaliśmy do tego klucza imbusowego 5 mm. W widelcach Foxa i starszych modelach Rockshoxa niezbędna będzie nasadka numer 10 i mała grzechotka. UWAGA! Śrub nie wykręcamy całkowicie.

 

KROK 4: WBIJANIE ŚRUB

 

Serwis amortyzatora

 

Tłoczysko tłumika i sprężyna powietrzna tworzą wraz z goleniami dolnymi połączenie wciskowe, które trzeba poluzować. W tym celu pozostawiamy ww. klucz imbusowy wewnątrz łba śruby i lekko uderzamy w niego gumowym młotkiem, przytrzymując jednocześnie dolną goleń.

 

KROK 5: ZSUWANIE GOLENI DOLNYCH

 

Serwis amortyzatora

 

Połączenie wciskowe musi zostać poluzowane po obu stronach amortyzatora (krok 4). Następnie całkowicie wykręcamy śruby od spodu goleni dolnych i odkładamy na bok. Ustawiamy amortyzator poziomo w zacisku stojaka i ostrożnie zsuwamy golenie dolne z górnych. Jeśli wymaga to użycia dużej siły, połączenie wciskowe nie zostało jeszcze całkowicie poluzowane.

 

KROK 6: SPUSZCZANIE OLEJU

 

Serwis amortyzatora

 

Golenie dolne ustawiamy pionowo nad pojemnikiem i czekamy, aż wypłynie z nich cały olej. Uwaga! Stary olej podlega odpowiedniej utylizacji! Górny koniec goleni dolnych skrywa pod uszczelkami kurzowymi gąbeczki nasączone olejem do smarowania. Delikatnie wyjmujemy je z zagłębienia. Możemy sobie również pomóc ostro zakończonym narzędziem.

 

KROK 7: EWENTUALNA WYMIANA USZCZELEK

 

Serwis amortyzatora

 

Kto chce, może się jeszcze pokusić o wyjęcie z goleni dolnych gumowych uszczelek. Robimy to ostrożnie za pomocą łyżki do opon albo płaskiego klucza. W większości przypadków nie będzie to jednak konieczne, ponieważ uszczelki nie zużywają się tak szybko. Do montażu nowych niezbędne jest specjalne narzędzie. Młotek i nasadka to z reguły za mało, żeby nowe uszczelki równo osadzić w gniazdach.

 

KROK 8: CZYSZCZENIE WNĘTRZA GOLENI DOLNYCH

 

Serwis amortyzatora

 

Jeśli olej całkowicie spłynął, możemy przystąpić do czyszczenia wnętrza goleni dolnych alkoholem izopropylowym. UWAGA! Nie używamy żadnego zmywacza do hamulców, który pozostawia szkodliwe dla powłok amortyzatora substancje. Przed kolejnym krokiem wycieramy do sucha wnętrze goleni dolnych i górnych.

 

CZĘŚCI ZAPASOWE: Każdy producent amortyzatorów ma w swojej ofercie zestawy serwisowe do poszczególnych modeli. W skład takiego zestawu wchodzą wymagane uszczelki, o-ringi gąbeczki i uszczelki kurzowe.

 

KROK 9: NASĄCZANIE NOWYCH GĄBECZEK

 

Serwis amortyzatora

 

Wyczyszczonych gąbeczek, które wyjmowaliśmy w kroku 6, można użyć ponownie. Jeśli jednak są mocno zdeformowane, zalecamy ich wymianę. Gąbeczki nasycamy olejem do smarowania amortyzatora i umieszczamy pod uszczelkami kurzowymi w przewidzianych dla nich zagłębieniach goleni dolnych.

 

KROK 10: SMAROWANIE USZCZELEK KURZOWYCH

 

Serwis amortyzatora

 

Gdy nasze uszczelki kurzowe są już czyste, zabieramy się za nasmarowanie tych powierzchni, które ślizgają się po goleniach górnych. W tym celu używamy specjalnego smaru. Rockshox stosuje Sram Butter, Fox poleca RSP Slick Kick. Uwaga! NIE WOLNO używać tu smarów do łożysk sterowych czy suportu.

 

KROK 11: WSUWANIE GOLENI GÓRNYCH W DOLNE

 

Serwis amortyzatora

 

Golenie dolne z nasączonymi olejem gąbeczkami nasuwamy na golenie górne. Musimy przy tym uważać, żeby kołnierze (wargi) uszczelek kurzowych nie podwijały się. Nie dosuwamy goleni do samego końca. Teraz trochę już za późno, ale chwilę wcześniej powinniśmy byli założyć jeszcze o‑ring sagu. Pamiętajcie o tym.

 

KROK 12: ODMIERZANIE OLEJU

 

Serwis amortyzatora

 

Fox i Rockshox rekomendują specjalne oleje do smarowania swoich amortyzatorów. Ale można także sięgnąć po ofertę np. marki Motorex. Olej powinien posiadać odpowiednią lepkość. Amortyzatory Rockshox wymagają oleju 0W30, natomiast Foxy napełniamy olejem marki własnej 20WT‑Gold. Dokładne ilości znajdziemy w instrukcji obsługi amortyzatora.

 

KROK 13: WLEWANIE OLEJU

 

Serwis amortyzatora

 

Zarówno w lewej, jak i w prawej goleni, nasz Sid potrzebuje zaledwie 5 ml oleju 0W30. Odmierzamy właściwą ilość i wstrzykujemy do otworów (krok 4) od spodu goleni dolnych. Aby uniemożliwić olejowi wypłynięcie, obracamy widelec do „góry nogami”. Po całym zabiegu wsuwamy golenie do końca.

 

KROK 14: SKRĘCANIE GOLENI DOLNYCH Z GÓRNYMI

 

Serwis amortyzatora

 

Gdy wsuniemy golenie, naszym oczom ukażą się gwinty sprężyny powietrznej i tłoczyska tłumika. W kroku 5 wykręcaliśmy dolne śruby imbusowe, które teraz przykręcamy na nowo. UWAGA! Czerwona śruba musi trafić do goleni z tłumikiem (prawa zza kierownicy). Rockshox podaje niski moment dokręcania 6,8 Nm.

 

KROK 15: MONTAŻ REGULACJI TŁUMIENIA POWROTU

 

Serwis amortyzatora

 

Zakładamy (zdemontowane w kroku 2) pokrętło tłumienia powrotu. Pokrętło wciskamy w przeznaczony dla niego otwór. W amortyzatorach Foxa i starszych modelach Rockshoxa pokrętło tłumienia mocuje się do metalowego pręta wkrętem dociskowym bez łba. Jeśli dla bezpieczeństwa spuściliśmy powietrze z komory, teraz pompujemy je na nowo.

 

KROK 16: PONOWNY MONTAŻ AMORTYZATORA W RAMIE

 

Serwis amortyzatora

 

Aby resztki oleju nie dostały się w okolice hamulców, wycieramy cały widelec i montujemy go w ramie. Voilà! Wykonaliśmy podstawowy serwis naszego amortyzatora.

 

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

 

ZRÓB TO SAM: UKŁAD ZAWIESZENIA

 

Teraz Polska - test rodzimych marek

Kwestia głowy - test kasków all mountain

Prezentacja: topowy YT Industries Izzo Pro Race

Komentarze do artykułu