Danny MacAskill Archive cz. 1, ślizg po belce z Wee Day Out

W czasie deszczu dzieci się nudzą, Danny MacAkill też! Powstała więc cała seria filmów, w których pokazuje kulisy swojej pracy. Nieraz bardzo bolesne. Tym razem słynny ślizg po belce z Wee Day Out.



Udało się dopiero 4 dnia prób, po setkach podejść! Mały backstage całej akcji :)

 

  

 

Pierwsze próby ślizgu i polewanie wodą

 

  

 

Teoria przed praktyką, wybór trajektorii

 

 

 

333 i leci. A jak boli każda kolejna próba!

 

 

No właśnie. Plan był dobry, tylko ta kłoda taka jakaś...

 

 

Chyba jest! Tylko gdzie wylądował?

 

 

Tu też wygląda nieźle, tak... prawdziwie

 

 

Choć niekoniecznie sekundę później musiało oznaczać to to samo

 

 

No właśnie - to udało się czy nie? Bo sam już nie wiem

 

 

Ktoś tu wspominał o wazelinie? Dużej ilości wazeliny?

 

 

Ma lepsze własności poślizgowe niż woda

 

 

Z drugiej strony nikt się głupio nie uśmiecha widząc wodę

 

 

Naprawdę muszę?

 

 

Znów?

 

 

Może jak poprawimy najazd to w końcu wyjdzie?

 

 

Tak, właściwe wybicie to podstawa!

 

 

Tak to powinno wyglądać!

 

 

I tak mniej więcej wygląda

 

 

A potem już tylko pytania o sens życia

 

 

Bo przecież się udało. Wszyscy widzieli

 

 

Nie, to nie był fotomontaż. Powtórzyć?

 

 

 

 

Komentarze do artykułu