Kolarska kuchnia: 3 razy owsianka

Alarm budzika wyrywa cię z przyjemnego snu, wolnym krokiem zmierzasz do kuchni, by przygotować poranną kawkę czy herbatę. Co tym razem wyciągnąć ze spiżarni, żeby smacznie rozpocząć dzień i utrzymać do południa wysoki poziom endorfiny w pracy lub na treningu?



Owsianka to filar kuchni kolarskiej. Jest znakomitą bazą do tworzenia ciekawych i pysznych kombinacji. Można je przy tym ukierunkować składnikami pod profil posiłku, jaki jest nam w danej chwili potrzebny. Zbudowałem  trzy odmienne zestawy: białkową, witaminową i energetyczną.

 

Białkowa

 

Dobieramy składniki, które oczywiście obfitują w białko, czyli w tym przypadku zarodki pszenne z mozzarellą. Zarodki przewyższają o 50% inne wyroby zbożowe swoim zasobem białka, a ser rodem z Italii jest znany wszystkim z podobnego powodu. Dla uzupełnienia gamy smaku i dodatku witamin dorzucamy garść owoców żurawiny oraz pestek granatu. Polecam zalanie chłodnym lub letnim mlekiem czy wodą, albo jogurtem naturalnym. Ser w gorącym płynie odmówi nam raczej współpracy z łyżką.

 

 

Witaminowa

 

W tym zestawie główną rolę grają dobrze dobrane bakalie. Bazą mogą być tradycyjne płatki owsiane lub otręby. Kwasów tłuszczowych z grup omega-3 i 6 dostarczą tłuczone orzechy włoskie lub laskowe i pestki dyni. W przypadku posiłku na zimno również łyżeczka oleju lnianego (wspominanego 2 miesiące temu na naszych łamach). Morele liderują tu z zawartością potasu, co jak wiemy latem jest bardzo potrzebne. Figi ze swoim żelazem występują w roli głównej. Wysoki poziom witamin, głównie C, serwuje para złożona z kiwi i mniej znanej miechunki. Smakowo całość prezentuje się dość barwnie. Bez problemu zalewamy składniki nawet gorącym mlekiem.

 

Energetyczna

 

Ostatnia mieszanka była dobierana pod kątem dostarczenia sporej dawki energii. Dlatego mieszamy w niej 2 rodzaje płatków, żytnie i jęczmienne. Na sam start energię zapewnią nam pocięte daktyle, rodzynki i suszone śliwki, które aż tryskają węglowodanami. Płatki o niskim indeksie glikemicznym uruchomią dodatkowe pokłady energii z opóźnionym zapłonem po spaleniu cukrów z  bakalii. Mango podniesie w górę poziom białka, a wyciśniętych kilkanaście kropel soku z limonki złamie zbyt słodki smak całości. W wersji hard można dodać odrobinę guarany dostępnej w sprzedaży.

 

 

Nie każdy przepada za mlekiem w porannej owsiance... Dlatego podpowiadam, że zestawy można łączyć również z wodą, jogurtami naturalnymi, mlekiem sojowym, wodą kokosową, czy nawet z ostudzoną zieloną herbatą. Nie należy przesadzać z orzechami oraz zbyt dużym słodzeniem cukrami, spore ilości owoców z powodzeniem zastąpią każdy cukier. Jeśli jednak lubicie, polecam miód lub startą gorzką czekoladę jako alternatywę.

 

Smacznego! :)