Test małych kompromisów – opony enduro

Maksymalna przyczepność i minimalne opory toczenia? Solidna ochrona i niska waga? Byłoby idealnie. Trudno się dziwić miłośnikom enduro, że chcieliby wszystkiego naraz. Niestety, to praktycznie niewykonalne. Trzeba wybierać kompromisy, mniejsze lub większe. W laboratorium testowym i na wymagających trasach testowych sprawdziliśmy osiem kompletów opon przeznaczonych do enduro. No, to jazda!



PRZYCZEPNOŚĆ KONTRA OPORY TOCZENIA

 

Z filozoficznego, ale i pragmatycznego punktu widzenia całe nasze życie stanowi pewien kompromis. Z jednej strony chcemy ratować klimat, z drugiej trudno nam zrezygnować z podróży lotniczych. Objadalibyśmy się czekoladą, ale dobrze byłoby mieć umięśnione ciało. Piękne, lecz niemożliwe. Jeszcze bardziej przyziemny przykład, i to dosłownie, dotyczy opon. Marzymy o takich, które toczą się z niezauważalnymi oporami, są maksymalnie przyczepne i odporne na uszkodzenia, do tego powinny być jeszcze lekkie. Ale to też niestety niewykonalne, czego dowodzi nasz test opon enduro.

 

Pierwszy przykład z brzegu. Nowy Goodyear Newton toczy się niesamowicie lekko i mógłby z powodzeniem konkurować z dobrą oponą do zastosowań trailowych. Gruby profil wygląda niczym zęby tyranozaura. I właściwie na wyglądzie się już kończy, bo w terenie gumowy tyranozaur jakoś niechętnie karmi się tym, co napotka na swojej drodze. Na stromych podjazdach prawie nie wgryza się w ziemię i szybko ześlizguje z kamieni i korzeni. Również w zakrętach Newton szybko osiąga granice przyczepności.

 

     

opony enduro goodyear

 

Na drugim biegunie znajduje się komplet Kendy. I nie ma znaczenia, że tylna opona semislick wygląda jak marynarz cierpiący na szkorbut. Można na niej podjeżdżać pod najbardziej strome miejsca bez obawy o utratę trakcji. A w zakręty zestaw Kendy wczepia się niczym drapieżnik w ciało ofiary. Mieszanka gumowa Kendy klei aż tak mocno. Ale, niestety, coś za coś. Na stanowisku pomiarowym oporów toczenia obie opony były powolne.

 

opony enduro kenda

 

Ten sam przypadek reprezentuje Schwalbe Magic Mary. Chcąc doprowadzić tę klasyczną, super miękką, ale i ciężką oponę do granic możliwości, trzeba wykazać się nie lada odwagą. Nawet przy dużych prędkościach w zakręcie prowadzi się pewnie, dając poczucie jazdy po papierze ściernym. Ale przy oporach toczenia na poziomie 51,1 W przednia Magic Mary wypada niemal dwukrotnie słabiej niż stworzony z mieszanki Addix Soft Hans Dampf na tył. Rodzi się zatem pytanie, czy mieszanka gumowa jest albo przyczepna i dobrze tłumi, albo wykazuje niskie opory toczenia? Niby tak, choć nie do końca.

 

opony enduro schwalbe

 

Na przykład nowy Maxxis Assegai zdołał jednak jakimś sposobem połączyć te cechy. Sygnowana przez Grega Minnaara opona toczy się zadziwiająco lekko, a napotkane zakręty pokonuje z łagodną gracją. Wystarczy jednak rzut oka na wyniki badań laboratoryjnych. Słabą stroną zestawu Maxxis jest odporność na uszkodzenia. Wartości są na przeciętnym poziomie. I znów wracamy do punktu wyjścia, jakim są kompromisy.

 

opony enduro maxxis

 

Weźmy kolejny zestaw. Opony Specializeda stawiają stosunkowo niskie opory toczenia. W terenie oferują poprawną przyczepność i chociaż w obszarze granicznym uślizgują się, to w przewidywalny i dający się kontrolować sposób. Nie można jednak oczekiwać od nich, że któraś z tych cech będzie na najwyższym poziomie.

 

opony Enduro specialized

 

WAGA KONTRA ODPORNOŚĆ NA PRZEBICIA

 

Również w kwestiach wagi i odporności na uszkodzenia trzeba być gotowym na ustępstwa. Najlżejsza para opon IRC Tanken i E Mibro wykazuje najmniejszą odporność na uszkodzenia spowodowane dobiciem. A niestabilny karkas już na etapie montażu nie budził zaufania. Odporność na przebicie też jest poniżej średniej. Natomiast najcięższa w całym porównaniu Magic Mary najlepiej chroni przed uszkodzeniami. Na stanowisku mierzącym dobicie karkas (Super‑Gravity) poddał się dopiero po dołożeniu dodatkowego obciążenia. Mimo trochę mniejszej odporności na przebicie Hans Dampf na tylnym kole również świeci dobrym przykładem. Nie da się jednak postawić znaku równości między ciężką oponą a gwarancją spokoju wynikającego z bezawaryjnej jazdy.

 

opony enduro IRC Tyre

 

Zestawy Goodyear i Michelin to ponad 2 kg walec na terenowe ścieżki. A mimo to 10‑kilogramowy obciążnik stanowiska pomiarowego dosyć szybko zweryfikował ich faktyczną odporność. I chociaż ważący 1050 gramów Spezialized Butcher został wyposażony w dodatkową wkładkę chroniącą ściankę boczną opony, jej osnowa wytrzymuje uderzenie odważnika tylko z wysokości 74 cm. Jak na oponę enduro to niewiele, a w porównaniu z innymi poniżej średniej.

 

opony enduro bontrager

 

opony enduro michelin

 

BUDOWA OPONY

 

Mieszanki gumowe odpowiadające za przyczepność i wytrzymałe osnowy (karkas) przekładają się na wzrost wagi opon enduro. Niewiele egzemplarzy może pochwalić się wynikiem poniżej 1 kg.

 

 

ZEWNĘTRZNA WARSTWA

 

Na zewnątrz znajdziemy gumę formującą profil opony. Najlepsze opony zbudowane są często z wielu mieszanek gumowych. Bardziej miękka mieszanka na klockach bocznych odpowiada za poprawę przyczepności, a twardsza na powierzchni roboczej redukuje opory toczenia. Niektórzy producenci postawili na twardszą mieszankę w tylnej oponie.

 

KARKAS

 

Karkas opony to oplot z nylonowych włókien. Im cieńsze włókna, tym elastyczniejszy karkas. Opony najwyższej jakości mają do 120 włókien na cal kwadratowy (TPI – Threats per Inch), tańsze do 30. W celu poprawy odporności na uszkodzenia w oponach enduro stosuje się kilka warstw karkasu.

 

STOPKA

 

Stopka opony wzmocniona jest dodatkową warstwą chroniącą przed kolcami czy ostrymi kamieniami. Nomenklatura różni się w zależności od producenta. U Schwalbe to Snakeskin, u Maaxxisa Exo Protection. Dodatkowa warstwa ochronna, tzw. apex, opłaci się szczególnie w przypadku opony na tył. Dodatkowy gumowy klin chroni także przed dobiciem do rantu obręczy.

 

Marząc zatem o przyczepnej i zapewniającej solidną ochronę oponie, trzeba się pogodzić albo z jej większą wagą, albo z wyższymi oporami toczenia. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. Spalimy więcej kalorii, które następnie uzupełnimy czekoladą. I tym niezłym przecież kompromisem zataczamy koło.

 

PODSUMOWANIE

 

Grzegorz Radziwonowski. Bike

 

Grzegorz Radziwonowski,
redaktor naczelny BIKE

Szczególnie w kategorii rowerów enduro opłaci się korzystać z kompletów różnych opon. Na przykład zestaw Schwalbe łączy maksymalną przyczepność przedniej opony z niezłymi oporami toczenia tylnej. Duet ten przekonał nas również wysoką odpornością na uszkodzenia. Opony Kendy podnoszą poprzeczkę i przesuwają granice przyczepności bardzo daleko, a dodatkowo niesamowicie dobrze amortyzują. Niestety, obie toczą się ociężale. Maxxis Assegai to przyczepna i bardzo spokojna opona, która w połączeniu ze znanym i lubianym od dawna modelem Minion DHR tworzy duet, który mniej doświadczonym kolarzom górskim zapewni duże pokłady bezpieczeństwa. Lekki komplet IRC zaskoczył nas niskimi oporami toczenia i porządnymi osiągami w terenie. Ale w kwestii odporności na uszkodzenia zostaje w tyle.

 

TAK TESTUJE BIKE

 

opony enduro

 

Aby przeprowadzić ustandaryzowany test wszystkich opon enduro, skorzystaliśmy z laboratorium producenta opon Bohle. Opory toczenia sprawdzaliśmy na stanowisku bębnowym z zadaną prędkością 20 km/h i ciśnieniem 1,8 bara. Sprawdzian symulujący dobicie (również 1,8 bara) miał za zadanie wskazanie maksymalnej wysokości, z jakiej spuszczano 10‑kilogramowe obciążenie (skierowane kantem) aż do momentu uszkodzenia opony. W celu weryfikacji odporności karkasu na ciała obce, np. kolce, ustalaliśmy maksymalną siłę, z jaką metalowy kolec musi oddziaływać na oponę, aby przebić jej osnowę. Podczas testu praktycznego jeździliśmy po zróżnicowanych nawierzchniach, badając trzymanie w zakręcie oraz ogólną trakcję. Wszystkie opony były testowane na jednakowych dętkach. Na ostateczny wynik złożyły się oceny z testu praktycznego (45%) oraz pomiarów laboratoryjnych (55%).

 

opony enduro tabela

 

Opony o najlepszej przyczepności wykazują na stanowisku pomiarowym największe opory toczenia. Na podstawie samej tylko wagi nie da się wyrokować o odporności na uszkodzenia. Ciężka opona nie od razu musi oznaczać dobrą ochronę.

 

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

 

Poradnik - tuning odchudzająco-ulepszający

Nowy Trek Rail - Sukcesor popularnego Powerfly LT

Robocza wizyta  w Spider Suspension w Rudzie Śląskiej

Bike Maraton 2020 - znamy kalendarz

Komentarze do artykułu