Test e-MTB: Rotwild RX 750 Ultra

Od 2014 roku znakiem rozpoznawczym górskich rowerów elektrycznych ze stajni Rotwild był zintegrowany na stałe moduł baterii IPU (Integrated Power Unit). Nowym motywem przewodnim w wyglądzie kolejnych modeli Rotwilda będzie już bateria wymienna. Mieliśmy okazję przetestować najnowszego Rotwilda RX 750 Ultra.



NOWA DROGA

 

Rok 2019 zapisze się na kartach historii marki, Rotwild wprowadza bowiem całkowicie nową konstrukcję i żegna się z dotychczasową koncepcją IPU (Integrated Power Unit), w której bateria i jednostka napędowa stanowiły integralny element konstrukcyjny ramy. Na naszych oczach dochodzi więc do zmiany paradygmatu, który determinował budowę i wygląd dotychczasowych modeli. Warto zauważyć, że IPU uchodziło za pierwszą prawdziwą integrację silnika elektrycznego z baterią, którą stworzyli pionierzy e‑MTB z Hesji.

 

EMTB_Test_Rotwild RX 750 Ultra

Odpowiednio krótki i szeroki akumulator 750 Wh współgra z nisko umieszczonym środkiem ciężkości. Przemyślany mechanizm mocowania z bolcem utrzymuje baterię na swoim miejscu.

 

RX 750 Ultra

 

Jednorodność, smukły wygląd, zalety konstrukcyjne - Rotwild bezustannie podkreślał przewagę własnego rozwiązania ze zintegrowanym akumulatorem. A jednak znamy maksymę głoszącą, że ,,lepsze jest wrogiem dobrego". Nadszedł czas prezentacji świeżego modelu RX 750 Ultra. Sercem nowego okrętu flagowego marki jest w pełni karbonowa rama Monocoque‑Chassis ze zintegrowaną obudową jednostki napędowej. Bateria umieszczona została w otwieranym do dołu profilu w kształcie litery U. Oprócz konstrukcji ramy właśnie budowa odpowiedniej baterii była elementem, któremu inżynierowie poświęcili najwięcej wysiłku i uwagi. Bo w przeciwieństwie do kompleksowych rozwiązań Shimano i Boscha jednostki napędowe Brose dają twórcom możliwość samodzielnego skonstruowania akumulatora.

 

EMTB_Test_Rotwild RX 750 Ultra

Sztyca regulowana EightPin pozwala na dowolne ustawienie wysokości. Stanowi też część składową ramy - w tym celu Rotwild zaprojektował prościutką rurę podsiodłową.

 

KURS NA ZASIĘG

 

Nieprzeciętny zasięg to wyzwanie, któremu chcieli sprostać specjaliści z Rotwilda. Nie bez powodu liczba 750 (750 watogodzin) została na stałe wpisana w nazwę nowego roweru. Ale to dopiero kształt i waga nowej baterii odgrywają decydującą rolę. 3740 g oraz 418 mm długości sprawiają, że akumulator RX 750 nie dość, że jest lżejszy niż porównywalne baterie konkurencji, to jest na tyle kompaktowy, że zmieści się w każdym powszechnie dostępnym plecaku e‑MTB. A dzięki dużej pojemości ogniwa rower powinien być bezkonkurencyjny podczas długich, wysokogórskich wypraw. 1622 metry w górę przy najmocniejszym trybie wspomagania to wartość, którą udało się odnotować na stanowisku pomiarowym.

 

EMTB_Test_Rotwild RX 750 Ultra

Akumulator można ładować w rowerze i po wyjęciu z ramy. ładując go w rowerze, wystarczy podpiąć przewód do gniazda w obudowie silnika. Magnetyczna zaślepka trzyma się karbonowej ramy, w której umieszczono metalową wstawkę. Mała rzecz, a cieszy.

 

INTEGRACJA

 

Analizując możliwości najnowszego produktu, nie należy patrzeć tylko na suche wartości liczbowe, ponieważ szczególnie na polu integracji Rotwild grał swego czasu pierwsze skrzypce. Nie dziwi więc, że także RX 750 będzie próbował podnieść poprzeczkę. A zadbali już o to inżynierowie. Weźmy pod uwagę np. poprowadzenie przewodów prądowych od wyświetlacza sterownika do jednostki napędowej. Zwykle rzucają się w oczy i nie prezentują zbyt pięknie. Rotwild wymyślił to inaczej. Niewidoczny przewód biegnie od sterownika do silnika, poprzez kierownicę, mostek i wnętrze ramy. W tym celu skonstruowano odpowiedni mostek oraz specjalną kierownicę z wpustem. Także linka Bowdena, regulowanej sztycy EightPins, biegnie niepostrzeżenie przez mostek do miejsca docelowego w rurze podsiodłowej. A to, że czujnik prędkości jest częścią składową tylnego trójkąta, a magnes impulsowy osadzono na tarczy hamulcowej, wydaje się już oczywistością.

 

EMTB_Test_Rotwild RX 750 Ultra

Tak właśnie wygląda konsekwentne podejście do tematu integracji. Aby biegnący od sterownika do silnika przewód zasilający był niewidoczny, poprowadzono go wypustem w specjalnej kierownicy i wnętrzem ramy.

 

Mniej oczywisty jest sposób zintegrowania i mocowania baterii. Bo tylko na pierwszy rzut oka wygląda to tak, jakby bateria siedziała we wnętrzu otwartej od dołu połówki skorupy. W rzeczywistości ten osłabiony obszar został wypełniony dodatkowym okrągłym profilem ponad akumul torem. Rozwiązanie konstrukcyjne, które ma na celu zwiększenie sztywności, a przy okazji skrywa wiązkę przewodów.

 

EMTB_Test_Rotwild RX 750 Ultra

Open Bride Triangle. Zasługą dwuczęściowej rury łańcuchowej i specjalnej technologii łożyskowania jest brak dodatkowej podpory, a to przekłada się na krótki tył i większą ilość miejsca dla mięsistej opony.

 

PODSUMOWANIE

 

Wygląd dolnej rury może się podobać. Warto też wspomnieć o niskiej wadze całkowitej. Akumulator został przytwierdzony do ramy przy użyciu sprytnego mechanizmu z bolcem. Nietypowo skonstruowane jest też łożysko głównego wahacza tego czterozawiasowca. Dzięki opatentowanej, dwuczęściowej rurze łańcuchowej niepotrzebna jest tu dodatkowa podpora, a dzięki temu mamy więcej miejsca na szeroką oponę. Nowoczesna geometria, połączenie różnych rozmiarów kół 29"/27,5", a do tego precyzyjnie zestrojone zawieszenie oraz wiele innowacyjnych detali przekładają się na najlepsze wyniki. Oczywiście to wszystko ma swoją cenę: 42 995 zł.

 

EMTB_Test_Rotwild RX 750 Ultra

 

Dowiedz się więcej na: rotwild.pl

 

Przeczytaj również:

 

Turystyka czy ściaganie, czyli kobiety na rowery cz. 1

Prototyp Privaterr Bikes 161 dla ścigających się za własne

Test e-MTB: YT Decoy

Komentarze do artykułu