Zgrany duet – mieszany test opon do maratonu

Para dobrych opon jest jak udany związek dwojga ludzi. I chociaż każde ma inną rolę do odegrania, wzajemnie się uzupełniają, bo znają jak łyse konie. Chociaż określenia „łysy” w kontekście opon lepiej unikać. Sprawdziliśmy 15 kompletów opon mieszanych, przeznaczonych do maratonów oraz jazdy trailowej. Przeprowadziliśmy testy laboratoryjne oraz praktyczne na szlaku.



W POSZUKIWANIU GRANIC PRZYCZEPNOŚCI

 

„Czujecie różnicę?” – pytam testujących, spoglądając w ich sceptyczne twarze. Na pokrytej dywanem korzeni ścieżce sprawdziliśmy już trzy zestawy opon. „A trakcja w obszarze granicznym?” – nie daję za wygraną. W odpowiedzi dostaję tylko wzruszenie ramion i zmarszczone czoła. Poszukując miejscówki, która zapewni optymalne warunki dla testu opon, pomyśleliśmy o miejscu z reguły mokrym. Mokre korzenie, konkretne bandy i głębokie leśne podłoże miały doprowadzić opony do granic przyczepności. Ale mimo wcześniejszego deszczu okazało się, że idealnie przygotowana ścieżka była sucha jak pieprz. Nawet opony maratonowe kleiły się do podłoża niczym papier ścierny. Nie da się w takich warunkach wyznaczyć granicy przyczepności. W normalnej sytuacji byłyby to wymarzone warunki do jazdy, ale do testu opon nie nadawały się kompletnie. Nie pozostało nic innego, jak ponownie wpakować 15 zestawów opon z kategorii maraton/wyścigi, trail/all mountain do busa i przenieść próbę gdzie indziej, szukając ustandaryzowanych warunków, które umożliwią zebranie danych porównawczych.

 

DWA BIEGUNY FUNKCJI

 

Ponieważ wymagania stawiane oponom przedniej i tylnej znacząco różnią się w praktyce, poprosiliśmy producentów, aby tym razem wysłali zestawy łączone (inna opona na przód, inna na tył). Miały to być opony do zastosowań wyścigowych oraz trailowych. Grubszy bieżnik na bokach i w środkowej części opony przedniej pozwoli na pewne pokonywanie zakrętów oraz będzie lepiej przenosił siły powstałe podczas hamowania. W przypadku opony tylnej decydujące są małe opory toczenia. Dlatego Continental, Michelin czy Pirelli stawiają na jednorodny, ciągły bieżnik w środkowej części. Poza tym opona tylna musi spełniać jeszcze jedną ważną funkcję – nie może tracić przyczepności na stromych podjazdach. Profil bieżnika powinien wgryzać się w nawierzchnię. Oprócz profilu istotną rolę odgrywa mieszanka gumowa, z której wykonano oponę. Żeby zapewnić jeszcze lepszą przyczepność, Maxxis, Michelin, E13 i Schwalbe zdecydowały o zastosowaniu bardziej „klejącej” mieszanki w oponie przedniej. W przypadku opony na tył opłaci się dodatkowa warstwa antyprzebiciowa. Wystarczy spojrzeć na opony Kenda. O ile przednia Regolith otrzymała najniższą wartość, tylna Booster świeci przykładem, chroniąc przy dobiciu. Zdumiewające, że większość pozostałych producentów postawiło na tę samą konstrukcję karkasu w obu oponach.

 

ZMIANY, ROZWÓJ I WZROST WYMAGAŃ

 

Na przestrzeni ostatnich lat wyobrażenie o idealnym zestawie opon do maratonu uległo pewnej zmianie. To właśnie w tej kategorii różnice między oponą przednią a tylną są szczególnie zauważalne. Nowiutki Bontrager XR3, Kenda Regolith czy Onza Canis mają grube klocki bieżnika, optycznie sprawiają więc wrażenie konkretnych i masywnych. Nie można przyrównać ich do dawnych opon wyścigowych o drobnym, niskim profilu. Dlatego bez obaw śmigamy po zakrętach. Obszar graniczny wyczuwa się bez nagłej utraty przyczepności. Należy się plus za bezpieczeństwo, które docenią szczególnie ci, którzy ścigają się amatorsko. Ma to tym większe znaczenie, że obecne trasy wyścigów i maratonów stają się coraz bardziej wymagające. O tym, że rynek wciąż oferuje klasyczne opony do ścigania, świadczą modele od Conti i Specializeda. Oba zestawy, za sprawą niskich oporów, toczą się wprawdzie znakomicie, ale w obszarze granicznym trudno nad nimi zapanować.

 

Łączenie różnych opon czy zestaw jednakowych?

 

Wymagania stawiane oponie przedniej i tylnej różnią się. Czy to zatem jedynie słuszna droga i należy stosować opony mieszane? A może to jednakowe potrafią spełnić oczekiwania rowerzystów?

 

test opon_ZA
test opon_PRZECIW

 

Tak testuje BIKE

 

Aby przeprowadzić ustandaryzowany test wszystkich opon, skorzystaliśmy z laboratorium producenta opon Bohle. Opory toczenia sprawdzaliśmy na stanowisku bębnowym z zadaną prędkością 20 km/h i ciśnieniem 1,8 bara. Sprawdzian symulujący dobicie (to samo ciśnienie 1,8 bara) miał za zadanie wskazanie maksymalnej wysokości, z jakiej spuszczano 10‑kilogramowe obciążenie, skierowane kantem, aż do momentu uszkodzenia opony/dętki. W celu weryfikacji odporności karkasu na ciała obce, np. kolce, ustalaliśmy maksymalną siłę, z jaką metalowy kolec musi oddziaływać na oponę, aby przebić karkas. Podczas testu praktycznego jeździliśmy po różnych nawierzchniach, badając przyczepność w zakręcie oraz trakcję. Podczas testów we wszystkich oponach stosowaliśmy jednakowe dętki. Na ostateczny wynik składają się oceny z testu praktycznego oraz pomiarów laboratoryjnych. Udział procentowy uzależniony był od kategorii opon: maraton/wyścigi: 70% laboratorium, 30% test praktyczny; trail/all mountain: 62,5% laboratorium, 37,5% test praktyczny.

 

W kwestii oporów toczenia opony maratonowe różnią się między sobą do wartości niecałych 6 watów, nie wliczając Continental Race King. W kategoriach przebicie i dobicie są wyraźni zwycięzcy i przegrani. Opony trailowe Kenda uzyskały solidne wartości.

 

Test opon tabela_1
Test opon tabela_2

 

Podsumowanie

 

Jak widzimy po wynikach testu, granice przesuwają się. W klasie opon do maratonów znajdują się takie pary, które z powodzeniem mogłyby namieszać w kategorii opon trailowch. Z kolei niektóre zestawy trailowe mogłyby być niemalże stosowane w rowerach enduro. Poszukujący opon szybkich i na suche warunki sięgają po modele Conti albo Specializeda. Opony Schwalbe są proste, zwinne i wielofunkcyjne. Na wymagające trasy dobrym wyborem będą przede wszystkim modele Bontragera i Onzy. Ogółem w kategorii opon trailowych najbardziej przekonują komplety Kenda i Maxxis, nawet jeśli pojedyncze modele innych producentów wypadły minimalnie lepiej. Bontrager i E13 punktują w teście praktycznym. A Michelin i Schwalbe przodują w testach laboratoryjnych.

 

Dziewięć par do maratonu

 

Zadziwiające, 9 producentów od razu przysłało zestawy aktualnych modeli przeznaczonych do ścigania. Szczególnie konstrukcja opon przednich uwzględnia coraz trudniejsze trasy wyścigów i maratonów. Bontrager XR3, Kenda Regolith czy Maxxis Rekon poradziłyby sobie także w lekkich rowerach trailowych.

 

test opon bontrager

 

test opon continental

 

test opon kenda

 

 

test opon maxxis

 

test opon michelin

 

Test opon onza

 

test opon pirelli

 

Test opon schwalbe

 

test opon specialized

 

TRAIL

 

test opon bontrager_2

 

test opon e13

 

test opon kenda_2

 

test opon maxxis_2

 

test opon michelin_2

 

Test opon schwalbe_2

 

Przeczytaj również:

 

Sukces zaczyna się w głowie - maraton w świecie amatorów

Martyna Puda - nie zrażam się i jadę dalej!

Nowości - rowery na sezon 2020

Komentarze do artykułu