Test długodystansowy. E-BIKE… bez silnika

Rower uzbrojony prawie wyłącznie w elektroniczne komponenty. Czy na dłuższą metę ma to sens? Przystąpiliśmy do długodystansowego testu roweru pod napięciem.



Ready to Roll

Miga, brzęczy, trzeszczy. Komponenty brązowego Scotta Geniusa budzą się do życia. Malutkie, migające LED-y wysyłają nam zielono-czerwone komunikaty: "Ready to roll".


Elektryfikacja dosięgła również świat rowerów. Mogłoby się wydawać, że stało się to dopiero za sprawą wspomaganych silnikiem i mknących w terenie rowerów górskich. A jednak nie do końca. Nawet jeśli z przeciętnym skutkiem, to już w 1999 roku Mavic wprowadził na rynek swój elektryczny napęd Mektronic. Rowerowy świat nie był też gotowy na inteligentny system amortyzacji E:i Shock. Wydaje się, że rower górski znalazł się ostatecznie w epoce cyfrowej za sprawą systemu Fox Live Valve oraz sterowanego bezprzewodowo napędu Sram AXS. z myślą o przeprowadzeniu testu dlugodystansowego zbudowaliśmy rower na piekielnie drogich podzespołach elektrycznych. 

 

 

Elektroniczne komponenty

 

Chcieliśmy sprawdzić, na ile będą przydatne w codziennym użytkowaniu. I co tak naprawdę oferują? Podstawą naszego roweru była rama Scott Genius Ultimate, przystosowana do montażu zawieszenia sterowanego elektrycznie, za najnowszy, bezprzewodowo sterowany napęd AXS odpowiadał Sram. A elektrycznej całości dopełniały równie świeża, niedawno zaprezentowana sztyca regulowana Reverb AXS, miernik mocy Race Face oraz czujniki kontroli ciśnienia powietrza Quarq. Nowa odsłona nawigacji - Garmin Edge 830 z ekranem dotykowym - był naszym centrum dowodzenia, do którego spływały wszystkie informacje. Osiem źródeł zasilania utrzymywało przy życiu ten system wart 64 500 zł. Przystąpiliśmy do testowania. Update gwarantowany!

 

Komponenty


Przyjęło się, że kto smaruje, ten jedzie. Teraz należałoby chyba dodać: „kto ładuje.”, bo zarówno czujniki zawieszenia, jego silniki, jak i czujniki ciśnienia powietrza w kołach bez prądu będą bezużyteczne.

 

 

Elektroniczne komponenty

 

 

Fox Live Valve

 

Najdroższe dostępne na rynku zawieszenie z elektronicznym systemem automatycznej blokady. Montaż zwieszenia możliwy jest tylko w przystosowanych do niego ramach, a klient nie może tego zrobić własnoręcznie. Dlatego montażem i połączeniem czujników na ramie Geniusa zajął się Fox. Czujniki przyspieszenia (jednoosiowe) montowane są na koronie amortyzatora i na rurze łańcuchowej, a następnie podpinane pod kompuer. Tutaj znajduje się czujnik trójosiowy akumulatora i elementu sterowniczego. Live Valve System zastępuje blokadę mechaniczną (lockout). Otwieranie i zamykanie blokad amortyzatora i dampera odbywa się automatycznie i niezależnie. Czujniki 1000 razy na minutę sprawdzają rodzaj nawierzchni, mierzą kąt nachylenia i wychwytują, czy rower nie znajduje się właśnie w powietrzu. Chociaż zasada działania zaawansowana, w obsłudze system jest prosty. Wystarczy nacisnąć jeden przycisk, a cały system cichutko budzi się do życia. Za pomocą drugiego przycisku wybieramy jeden z pięciu poziomów działania. Kompresję, tłumienie powrotu, sag ustawiamy jak w przypadku klasycznych amortyzatorów i damperów. Fox obiecuje, że prądu wystarczy na 16 godzin pracy. System jest o 144 gramy cięższy od blokady mechanicznej. Cena 8600 zł.

 

 

Elektroniczne komponenty

 

 

Sram XX1 Eagle AXS

 

Elektroniczne komponenty AXS wyznaczają nową erę kolarstwa górskiego. I o ile łańcuch, kaseta i korba są takie same, jak w przypadku grupy mechanicznej napędu, to manetka i przerzutka zostały opracowane całkowicie od nowa. Brak linek jest zauważalny w pierwszej kolejności. Manetka wysyła bezprzewodowy sygnał zmiany przełożenia do przerzutki. Montaż jest bajecznie prosty żadnych linek, żadnego docinania pancerzy. Konfiguracja podzespołów przebiega również bezproblemowo. Trzy naciśnięcia i po sprawie - przerzutka i manetka „już się widzą”. Jeszcze tylko rutynowa regulacja i oto, po kilku minutach, łańcuch mruczy przesuwany bez opóźnień po zębatkach. Nowa jest także aplikacja AXS, z którą łączy się napęd. Dzięki niej mamy możliwość wielorakich, spersonalizowanych ustawień, możemy także sprawdzić stan naładowania baterii. 25‑gramowa bateria przerzutki ma wystarczać na około 20 godzin jazdy. Sram obiecuje, że bateria guzikowa manetki będzie działać ponad 2 lata. XX1 Eagle AXS kosztuje 9000 zł.

 

 

Elektroniczne komponenty

 

 

Rockshox Reverb AXS

 

Podobnie jak napęd także dotychczasowy klasyk, regulowana sztyca Reverb, w swojej nowej odsłonie jest sterowana bezprzewodowo. Odpada zatem problem czasochłonnego montażu, dopasowywania i odpowietrzania wewnętrznego prowadzenia. Po prostu niczym klucz do zamka wkłada się sztycę w rurę siodłową, a na kierownicy montuje manetkę sterującą i gotowe. Konfiguracja manetki ze sztycą przebiega, jak w przypadku napędu, bezproblemowo. Poprawiono dodatkowo mocowanie siodełka. Kąt pochylenia regulowany jest jedną małą śrubką. Po skonfigurowaniu w aplikacji AXS manetka sztycy może działać jak manetka biegów.

 

 

Elektroniczne komponenty

 

 

Quarq TyreWiz

 

W przemyśle samochodowym czujniki ciśnienia powietrza w kołach już od dawna są standardem. Dzięki TyreWiz pomiar ciśnienia w czasie rzeczywistym możliwy jest teraz także w oponach rowerowych. Zasilane baterią guzikową czujniki ważą dziesięć gramów, zastępują tradycyjny wentyl Presta i kosztują 1120 zł. Wartość aktualnego ciśnienia wysyłana jest przez bluetooth lub ANT+ do odbiornika GPS lub na smartfon. Wchodząca w skład zestawu aplikacja informuje o zalecanym ciśnieniu oraz ostrzega, jeśli odbiega ono od założonego.

 

 

Elektroniczne komponenty

 

 

Race Face Cinch

 

Chcieliśmy mieć ciągłą kontrolę naszej wydajności, stąd decyzja o ukrytym w suporcie mierniku mocy. Miernik komunikuje się za pomocą bluetooth lub ANT+ z każdym powszechnie używanym urządzeniem końcowym lub smartfonem. Ważący 65 gramów Cinch mierzy również kadencję. Dołączona aplikacja pomoże w kalibracji i aktualizacjach systemu. Cena miernika 3870 zł.

 

 

Elektroniczne komponenty

 

 

Garmin Edge 830

 

Centrum zarządzania. Z ekranu nowego Garmina odczytasz wszystkie dane spływające z zamontowanych komponentów. Miernik mocy i czujniki ciśnienia powietrza łączą się z licznikiem GPS. Także napęd AXS informuje za jego pośrednictwem o poziomie naładowania akumulatora i wybranym biegu. Naturalnie Garmin Edge spełnia swoją pierwotną funkcję nawigacji. Aktualnie tylko system Fox‑Live‑Valve nie jest uwzględniany z powodu problemów z połączeniem.

 



Pierwsza jazda testowa


Akumulatory naładowane do pełna. Wyprowadzam naszego e-bike’a z garażu i lekko naciskam przycisk Power. Zawieszenie budzi się do życia. Wsiadam, wysuwam sztycę, wrzucam bieg. Już w trakcie ruchu komponenty AXS samoczynnie ustawiają się w tryb gotowości. Czujniki ciśnienia powietrza dają zielone światło. Ruszam. Podczas podjazdu do sekcji terenowej Live Valve dostraja się automatycznie. Mimo 150 mm skoku zawieszenie pozostaje całkowicie spokojne. Żadnego pompowania czy zapadania nawet podczas jazdy na stojąco. Ale już przy najmniejszej nierówności terenu, sygnalizowanej przez opony, system reaguje bezzwłocznie. Bezgłośnie i płynnie oddaje swój potencjał w postaci dodatkowego skoku. Jestem pod wrażeniem. A po kilku kilometrach już wiem, że zawieszenie dostosuje się do każdej sytuacji. Działanie napędu również przekonuje. AXS cichutko zmienia zębatkę po zębatce, wybierając właściwą. A wszystko szybko i perfekcyjnie. Poprawne wyregulowanie na początku wyklucza jakiekolwiek późniejsze problemy ze zmianą.

 

 

Elektroniczne komponenty

 

 

Muszę się tylko przyzwyczaić do tego miękkiego, jakby mniej wyraźnego uczucia podczas przełączania biegów oraz do długiej drogi, jaką musi pokonać kciuk, by to zrobić. Regulowana sztyca ustawia się na wybranej wysokości zdumiewająco precyzyjnie i natychmiast. Ale ogrom informacji spływających na ekran Garmina przytłacza mnie. Czy mój smartfon jest jeszcze połączony? Jakie mam przełożenie? Ile watów miałem na ostatnim podjeździe?


Niemal zaczyna mi brakować czasu na koncentrację na ścieżce, bo wciąż gapię się na wyświetlacz. Po trzech godzinach wprowadzam rower do garażu i jestem trochę niepocieszony. Wszystkie elektryczne komponenty działają bez zarzutu, ale jakoś tak niezauważalnie. Jestem ciekaw, która część zapragnie ładowania jako pierwsza…

 

 

Przeczytaj również:

 

Trek Supercaliber - wyscigowy rower do XC tworzący własną kategorię

Glacensis Flow Trip. Obowiązkowo do zaliczenia

Kanadyjskie geny - Devinci DC NX/GX

Kocioł Bimbru - Inne Enduro

 

Komentarze do artykułu