Wujek dobra rada – rowery dla dzieci

Z każdym rokiem i każdym dodatkowym centymetrem rosną umiejętności młodych bikerów. Po wyrośnięciu z około trzech rowerów pociecha często jest już w stanie wsiąść na mały rower dla dorosłych. Na co należy zwrócić uwagę i czym kierować się przy wyborze roweru dla dziecka?Wyjaśniamy w 9 krokach.



 

IM LŻEJ, TYM LEPIEJ

 

Dobry rower górski to lekki rower. Rachunek jest prosty. Rower na kołach 24’’ waży 7 kg, dla użytkownika o masie 20 kg to ponad jedna trzecia jego wagi! Zupełnie jakby mężczyzna o wadze 75 kg jechał na rowerze o wadze 25 kilogramów. Poza tym, jeśli dziecko jest w stanie samo wnieść swój rower po schodach, będzie dumne, że potrafi odciążyć rodziców.

 

ODPOWIEDNI MOMENT

 

Dla wielu polskich rodziców wiosna to tradycyjnie idealny moment na kupowanie rowerów. Logiczne, jest ciepło, słońce świeci, wiosna w pełni. Jednocześnie to szczyt sezonu rowerowego. Sprzedawcy są zestresowani, a wiele modeli i kolorów już wyprzedanych. Lepiej kupować na początku sezonu. Wówczas magazyny są jeszcze pełne, a jednocześnie już można oszacować właściwy rozmiar roweru dla dziecka. Mając trochę szczęścia, będzie można znaleźć okazję jeszcze z poprzedniego sezonu.

 

 

DROGA DO WŁAŚCIWEGO ROZMIARU

 

Najlepsza metoda, by znaleźć właściwy rozmiar? Oczywiście jazda próbna. Zwykle nie ma się jednak za rogiem sklepu z olbrzymim wyborem. Dlatego producenci podają różne informacje wspomagające. Na przykład: wiek, wzrost i rozmiar kół. Ostatecznie o rozmiarze roweru decyduje jednak wewnętrzna długość nóg. Po niej można rozpoznać, czy dziecko, z rozsądnie ustawionym siodłem, w ogóle sięgnie do podłoża. W przypadku bardzo małych dzieci i u początkujących najlepiej, by sięgały obiema stopami jednocześnie. Gdy umiejętności wzrosną, wystarczy sięganie palcami.

 

KOSZTY? 350 ZŁ ROCZNIE

 

Rowery dla dzieci wysokiej jakości mają wysokie ceny na rynku wtórnym. Nawet jeśli rower na początku pasuje dziecku tylko przez rok, a od 20 cali przez dwa albo trzy lata, sprzęt za 2000 złotych ostatecznie kosztuje rocznie tylko 350 złotych.

 

 

Zmiana biegów

 

Napędy z jedną zębatką z przodu zazwyczaj są dla dzieci zupełnie wystarczające. Od 24 albo 26 cali powinno to być już jednak 10 albo 11 biegów. W idealnym przypadku zmienia się manetkami obrotowymi. Ale uwaga! Nie wszystkie modele nadają się dla dzieci w tym samym stopniu. Podobnie jak gripy, także manetki nie mogą być zbyt grube, bo dzieci nie będą w stanie ich chwycić.

 

 

HAMULEC? W PIAŚCIE MA NIEMAL TYLKO WADY

 

Piasta z hamulcem dużo waży i utrudnia proces uczenia się. Pedałów nie da się dowolnie ustawiać, optymalnie da się hamować tylko w jednym ustawieniu. Poza tym hamulec nożny trudno się dozuje. Do tego dochodzi fakt, że dzieci od pewnego wieku albo rozmiaru kół przestawiają się na hamulce ręczne i znów muszą się przestawiać. Lekkie hamulce typu V na pierwsze wypady w teren będą zupełnie wystarczające. O wiele ważniejsza niż maksymalna siła jest możliwość regulacji odległości dźwigni, tak by były osiągalne dla krótkich paluszków.

 

 

Za szeroko?

 

Współczynnik Q opisuje odległość między dwiema korbami. Im szerzej, tym dalej od siebie znajdują się stopy dziecka na pedałach. Niektórzy producenci ułatwiają sobie życie i przejmują po prostu współczynnik Q dorosłych korb, by móc montować tanie środki suportu. Wówczas jednak stopy dzieci znajdują się zbyt daleko od siebie, co może prowadzić do bólu w kolanach. Korby z dwiema lub trzema tarczami z przodu są również szersze i niepotrzebnie podnoszą ten współczynnik. Lepiej postawić na korbę z jedną tarczą.

 

 

 

DŁUGOŚĆ KORB

 

Powinna wynosić dla dzieci około 10 procent ich wzrostu. Zdecydowanie za długie korby mogą prowadzić z czasem do powstawania bólu. Zbyt krótkie można w pewnym stopniu skompensować kadencją. Środek suportu nie powinien znajdować się wyżej niż osie kół, w przeciwnym wypadku dzieci przy pedałowaniu niemal uderzają kolanami w łokcie. W następstwie tego niepotrzebnie dużo jeżdżą na stojąco. Dlatego równolegle z rośnięciem dziecka należy regularnie podnosić siodło.

 

 

AMORTYZATOR. TAK CZY NIE?

 

Amortyzator w rowerze, który będzie używany głównie na utwardzanych szlakach, ma niewielki sens i tylko podnosi wagę roweru. W najgorszym przypadku w ogóle nie zadziała, bo waga użytkownika będzie zbyt mała. Do 20 cali szerokie opony z możliwie niskim ciśnieniem to zdecydowanie lepszy wybór. Dobry widelec do dziecięcego górala kosztuje często więcej niż rodzice chcą wydać na cały rower. Zakup amortyzatora warto rozważyć tylko wtedy, gdy rower naprawdę będzie używany w terenie.

 

Przyjrzyj się się rowerom oferowanym na rynku z podziałem na wielkości kół 20 i 24 cali:

 

Wujek dobra rada - pełnym gazem w terenie - 20 cali

Wujek Dobra rada - pierwszy prawdziwy rower - 20 cali

 

Przczytaj również:

 

Rowery dla dzieci - zabawka

Częstochowa - wokół gniazda Wron

MŚ Singlespeedów

Żar torpików - Beskid elektryczny

Komentarze do artykułu