Propozycja na wakacje – Massa Marittima

Massa Vecchia, hotel dla rowerzystów, położony jest u stop miasteczka Massa Marittima. Dojeżdżając na miejsce, można się zdziwić, bo Marittima, wbrew nazwie, nie leży nad morzem, ale króluje na wzgórzu. 



W środku Toskanii, otoczona pięciuset kilometrami tras, leży słynna rowerowa miejscówka Massa Vecchia. Możecie mieć jednak problem ze znaleziem jej na mapie. 

 

Szwajcarska ambasada w Toskanii

 

Błękitny pasek wody błyszczy gdzieś na horyzoncie. Massa Vecchia nie jest zresztą typowym hotelem, raczej kawałkiem gruntu, na którym obok kamiennych domów zmieściły się i cyprysy, i winorośl, i pumptrack. Miejsce stworzył Szwajcar Ernesto Hutmacher. Przed 30 laty odkrył je dla siebie i zbudował hotel jedyny w swoim rodzaju, angażując serce, ręce i wizję. Nie był sam. Wspierała go rodzina, ale i np. Thomas Frischknecht, mistrz świata i legenda MTB oraz. cała rodzina Schurterów. Dziś hotelem zarządza już kolejne pokolenie – córki Ernesto, Alice i Arianna (Ari). Massa Vecchia ma dla mnie wyjątkowe znaczenie, w końcu niecodziennie spotyka się i jeździ z Nino Schurterem, a to on oprowadzał mnie i innych dziennikarzy kilka lat wcześniej (nawet jeśli nie ma się najmniejszych szans, by utrzymać mu koła!). Tak się składa, że Massa Vecchia to jego ulubione tereny treningowe.

 

THE CANYON

 

Wizyta na najsłynniejszej okolicznej trasie należała do obowiązkowych punktów programu, nawet jeśli testy w ramach Mountain Bike Connection Winter były absorbujące. Nie da się jednak ukryć, że w toskańskiej głuszy łatwo się zgubić, z tym większym entuzjazmem powitaliśmy pomoc w postaci podwózki zaoferowanej przez Francesco Guidi, członka ekipy The Trail Brothers, który pickupem dowiózł nas niemal na początek trasy. Na miejsce zabrałem polską ekipę – Mariusza Bryję i braci Krisa i Richarda Kurowskich. Nieoficjalny początek trasy, roadgapa, znaleźliśmy jednak przypadkiem, oznaczenia okazały się skąpe, nawet appka Trailforks nie pomogła. Brakowało tubylców, spotkać można było tylko dzikie świnie i bikerów. Oba gatunki zostawiają w terenie swoje ślady.

 

Massa Marittima

Fabian Barel testuje miejscowe trunki

 

Słynny Canyon jest trasą, która powstała w naturalnym wąwozie oczyszczonym ręcznie po wielkiej wycince. Zaczyna się niewinnie, ale potem ściany rosną, a szlak zaczyna przypominać tunel. Zakręt za zakrętem nie ma końca. Kilometr czystego rowerowego szczęścia, które chce się powtarzać, a które trudno opisać. Zobaczcie nagranie Mariusza Bryi zrobione podczas kolejnego przejazdu! Nie- dawno tuż obok Canyonu powstała podjazdówka, która pozwala wygodnie go powtarzać.

 

MONTE ARSENTIS

 

Il Sasso jest skałą na szczycie Monte Arsentis, góry gwarantującej nieprawdopodobnie piękne widoki, godne pocztówki. Po lewej stronie Massa Marittima przycupnęło na zalesionym wzgórzu, po prawej morze migoce w słońcu. Na Monte Arsentis łączą się wszystkie najważniejsze ścieżki okolicy, jest umownym centrum dowodzenia ekipy Trail Brothers. „Braciom”, teamowi budowniczych i opiekunów ścieżek, przewodzi Ari Hutmacher. A dlaczego Brothers? Podobno stowarzyszenie zakładano w trakcie imprezy zakrapianej winem, słuchano Blues Brothers i jakoś tak wyszło.

 

Massa Marittima

 

Ze szczytu Monte Arsentis prowadzi w sumie sześć tras, ale tak sprytnie, że cztery z nich (Bonatto, Benedetti, Rock’n’Roll Queen i Cicalino Freeride) docierają do tego samego miejsca poniżej Massa Vecchia, gdzie czekają już samochody (shuttle), jeśli tylko macie życzenie, by dać się wywieźć z powrotem. Infrastruktura (łącznie z bazą Trail Brothers pod szczytem) została tak wymyślona, że fani enduro poczują się jak w domu. Wszystkie trasy mają podobny charakter, z najtrudniejszymi, kamiennymi sekcjami w okolicach szczytu, choć zasadniczo to kraina flow. Poziom trudności? Z Monte Arsenti startowała już edycja Superenduro, więc wszystko zależy od prędkości. Inna nowość? Oddzielna trasa podjazdowa, także singiel, wijący się niczym wąż wzdłuż szutrowej drogi na szczyt. Dostępna także dla e‑bike’ów. Nawet jeśli ścieżki wokół Massa Vecchia początkowo były mekką XC, dziś fani każdej rowerowej dyscypliny żyją tu ze sobą w zgodzie. Okolica ma jeszcze jedną, bardzo istotną zaletę – da się tu jeździć praktycznie cały rok. W lutym w dzień temperatura oscylowała wokół 15–20 stopni! Swobodnie można było jeździć na krótko.

 

Massa Marittima

Kris Kurowski z Leatta testuje miejscowe trasy

 

TRAIL AREA

 

Trudno nie zakochać się w toskańskim życiu. Liczba dostępnych tras o różnym stopniu trudności jest trudna do ogarnięcia. By się o tym przekonać, wystarczy na trailforks.com wyszukać „Massa Marittima Trail Area”. Tuż obok jest kolejna ścieżkowa miejscówka – Punta Ala. Dodatkowo na miejscu panuje sprzyjająca atmosfera, budowniczowie ścieżek mają wsparcie burmistrza Massa Marittimy. W rozmowie z Mario Schutrerem, starszym bratem Nino, który także należy do Trail Brothers, a który wywoził nas Land Roverem Defenderm na szczyt, pojawił się co prawda temat piłkarzy (w tej dyscyplinie zawsze łatwiej zdobyć pieniądze), ale to specyfika nie tylko włoskiego sportu. Nic więc dziwnego, że Massa Vecchia i okolica działają magnetycznie, przyciągając coraz liczniejszych gości, także z Polski. Nie byliście jeszcze? Serdecznie polecamy!

 

W sezonie zimowym ekipa Trail Brothers organizuje tygodniowe obozy „Trail Build Week”, w trakcie których można pomóc w utrzymaniu tras, a przy okazji sporo się nauczyć. Wyżywienie i noclegi zapewnione, zostaje też czas na jazdę. Zainteresowani? Piszcie na www.thetrailbrothers.com albo www.schurter-bike-school.com/trail-building

 

Massa Marittima

Przytulne wnętrze to baza The Trail Brothers pod szczytem Monte Arsentis

 

MASSA MARITTIMA

 

średniowieczne miasteczko, urodziwa historyczna perełka. Liczy 9000 mieszkańców i znajduje się we włoskiej prowincji Grosetto. Do Florencji jest stamtąd ok. 85 km, do Sieny 45 km, do morza zaledwie 20 kilometrów. Najłatwiej dotrzeć na miejsce samolotem do Pizy (Ryanair z Polski) i Rzymu, a dalej wynajętym samochodem. Albo własnym samochodem przez przełęcz Brenner i Florencję w kierunku Rzymu. Odległość od Warszawy ok. 1600 km.

 

NOCLEG

 

Przenocować można w Massa Vecchia w pokojach albo wynająć całe mieszkanie. Ceny zaczynają się od ok. 70 euro. Dostępne są też całe pakiety rowerowe oraz rowery Scotta do wypożyczenia. Więcej na massabecchia.it

 

Przeczytaj również:

 

Marin Mount Vision 8

NS Define 130 2

Pierwsza jazda - Nowe Shimano XT M8100 vs. SLX M7100

 

Komentarze do artykułu