Mała świecka tradycja – Srebrna otworzyła sezon!

Opisywanie Tras Enduro w Srebrnej Górze mogłoby trwać wieczność, ale najlepiej po prostu wybrać się tam, by je sprawdzić. To nieodmiennie nasza ulubiona miejscówka, tradycyjnie też odwiedzamy ją regularnie. Oficjalne otwarcie sezonu było wystarczającym pretekstem. Nie byliście? To na co jeszcze czekacie?



Na miejscu było tłoczno, ale nie na tyle, by jeszcze kilka osób nie mogło się wcisnąć. Tarpany jeździły w najlepsze, ognisko było rozpalone prawie od rana, a i słońce dopasowało się do nastroju wielkiego otwarcia. Warunki były idealne. Trasy odświeżono i naprawiono, "by jeździło się lepiej"! Osobiście sprawdziliśmy tylko E, A, B i C, częściowo z braku mocy w nogach (choć dwa podjazdy zostały zaliczone, trzeci ze względu na późną porę zastąpiła podwózka), a fragmentarycznie dlatego, że chcieliśmy się ze wszystkimi nagadać.

Jak było? Najlepiej pokaże to nasza relacja fotograficzna (patrzcie niżej).

Więcej informacji znajdziecie na oficjalnej stronie wydarzenia.

 

Co jeszcze? Fajnie było się ze wszystkimi zobaczyć, a jeszcze fajniejsze było to, że spotkaliśmy wielu nowych riderów!

 

 

Tak jest, przetestować zawieszenie MRP! Redaktor Tkocz gotowa do działania!

 

 

"No, dobra, pożyczę Ci ten rower, Masko, nawet buty, tylko kule odstaw". Spiritus movens Knurświnów. Życzymy szybkiego wyleczenia kostki (i okolic)!

 

 

Jasiek Kupisz, polski dystrybutor MRP i Ninera (strangesummit.com) dba o dopieszczenie sprzętu. 

 

 

Grzegorz Miedziński (Whyte Polska) udziela fachowych porad (albo sprzedaje rowery, to w zasadzie to samo). 

 

 

Opalenizna zawsze na czasie!

 

 

Fat z silnikiem? Czemu nie, od czegoś trzeba zacząć!

 

 

Jest i Niner RIP RDO słynnego Kruka (tylko on potrafi tak latać i gadać jednocześnie). 

 

 

Przyczepy jak nowe (i rzeczywiście, niektóre są nowe!). 

 

 

Bez tych ludzi nie byłoby... niczego!

 

 

Bez tych też nie :)

 

 

Żywy dowód na to, że nie tylko siedzieliśmy na dole. Trasa E (podjazdówka, tak, są jeszcze tacy, którzy podjeżdżają). 

 

 

A co wy mi tu?

 

 

Bike! No, jasne, był i Bike na każdym stoliku!

 

 

Kruku z napojem energetycznym. 

 

 

Kask, wiadomo, to podstawa!

 

 

Full face tym bardziej.

 

 

A forma sama się nie zrobi ;)

Zasnąć też łatwiej!

 

 

Rodzinne tradycje utrwalane!

 

 

Pozdrawiamy kolegę! Mamy nadzieję, że nie stoi tam nadal ;)

 

 

"Zawsze mają tu takie dobre te kiełbasy"

 

 

O kaskach już było, ale zawsze warto przypomnieć!

 

 

Iwan czuwa, czy wszystko jest na swoim miejscu!

 

 

Kask to kask, jest!

 

 

Posiłek przed kolejną rundą (inaczej przerwa regeneracyjna).

 

 

Koleżankę od Ibisa na Ohlinsach pozdrawiamy szczególnie serdecznie. Jak widać, lot przez kierownicę nie zostawił długofalowych skutków! :)

 

 

Nasz testowy NS Bikes Define (ale maszyna!)

 

 

Podpis zastępczy.

 

 

Chwila relaksu chwilą relaksu.

 

 

Załoga "B"

 

 

Redaktor Juranek, znana też pod pseudonimem Mamba on Bike!

 

 

Hm... Ryba czy drop?

 

 

Stylówa PRO!

 

 

I to słońce! Jak na zamówienie.

 

 

Pies nie mówił, wystarczy, że patrzył... Jak on patrzył...

 

 

Tak, to był jednak drop!

 

 

Albo nawet dwa ;)

 

 

I ostatni zjazd!

 

PS
Też widzieliście stado muflonów? Na podjazdówce wpadliśmy na nie dwa razy!

PS2
Tak wyglądało otwarcie rok temu, a tak zamknięcie!

Komentarze do artykułu