ORBEA RALLON – SERCE ZE STALI

Orbea Rallon była jednym z pierwszych egzemplarzy swojego gatunku. Połączyła duży skok z wielkimi kołami. Sercem nowej wersji karbonowej jest tłumik ze stalową sprężyną. Czy w związku z tym wzrasta przyjemność z jazdy?



Już aluminiowy poprzednik Rallona zrobił bardzo dobre wrażenie i mógł się podobać przede wszystkim za sprawą swojego zabawowego charakteru. Z ciekawością czekaliśmy więc na jego następcę. Czy karbonowa wersja to tylko z lekka zmodyfikowany model, czy też zupełnie nowa konstrukcja?

 

WSZYSTKO OD NOWA

 

Orbea zrobiła dużą niespodziankę, poza nazwą zmieniając niemal wszystko. Nowy Rallon nie tylko dostał zgrabną, karbonową ramę, ale i jako jeden z pierwszych rowerów w segmencie enduro koła 29 cali, jak i opcjonalny tłumik ze stalową sprężyną.

 

Orbea Rallon

Dodatkowa miniprowadnica zapewnia solidne trzymanie łańcucha, także podczas wyścigów.

 

Z wynikiem 2666 gramów rama jest wystarczająco lekka, a za sprawą asymetrycznie zamocowanego tłumika zdecydowanie wyróżnia się z tłumu. Solidne elementy zawieszenia i duże łożyska zapewniają wysoką sztywność, wynoszącą 58 N/mm. Również waga całości nie daje powodów do narzekań, testowana przez nas wersja (za ponad 30 000 zł) w rozmiarze L waży tylko 13,2 kilograma. Z tłumikiem powietrznym enduro byłoby jeszcze o 400 gramów lżejsze. Miły detal dla indywidualistów? Dzięki konfiguratorowi MyO kolory ramy i napisów w topowych wersjach mogą być dobierane bez dodatkowych opłat. Czy jednak nowy Rallon jest w stanie równać się pod względem przyjemności jazdy z poprzednikiem?

 

PRAKTYKA TERENOWA

 

Przy wadze rowerzysty na poziomie 75 kg musieliśmy najpierw sięgnąć po bardziej miękką sprężynę (400). Spuszczenie powietrza w takim tłumiku nie jest możliwe. Mimo rozmiaru L pozycja na rowerze jest bardzo krótka. Krótki mostek i stromy kąt podsiodłowy wzmacniają ten efekt.

 

Orbea Rallon

Mostek o długości 35 mm zapewnia krótką pozycję, pozostaje taka mimo kolumny podkładek.

 

To także powód, dla którego Orbea już od wzrostu 180 cm zaleca rozmiar XL. Rama XL byłaby co prawda 30 mm dłuższa, ale rura podsiodłowa rośnie wówczas o całe 40 mm, co znów ogranicza długość sztycy podsiodłowej. Z widełkami tylnymi o długości 437 mm nowy Rallon zachowuje co prawda zwrotność, ale nie jest tak skłonny do szaleństw jak jego poprzednik na mniejszych kołach. Tłumik ze sprężyną stalową jest czuły, także na wyboistych trasach opona klei się do podłoża. Charakterystyka zasadniczo pozostaje jednak twarda, efekt zachwytu sprężyną stalową jest więc wątpliwy. Chętnie wypróbowalibyśmy jeszcze lżejszy wariant powietrzny. Podczas jazdy na stojąco tył zachowuje się spokojnie i buja niewiele. W zestawieniu z lekkimi kołami z karbonu Rallon bez problemu przyspiesza, łatwo się nim też steruje. Za sprawą krótkiej pozycji i płaskiego kokpitu brakuje pewności na stromych zjazdach.

 

Orbea Rallon

 

 

INFO TECHNICZNE

 

orbea rallon specorbea rallon geo
orbea rallon krzywa zawieszenia

KRZYWA CHARAKTERYSTYKI

Krzywa tyłu jest idealnie linearna, ale i bardziej stroma niż widelca. Skok jest bardzo zbliżony.

 

 

 Grzegorz Radziwonowski

 

 

 

Grzegorz Radziwonowski, redaktor naczelny BIKE

Piękna karbonowa rama, przemyślane detale i możliwość indywidualizacji sprawiają, że Orbea ma w sobie coś specjalnego. Ponieważ rower jest krótki, warto w razie wątpliwości sięgnąć po większy rozmiar ramy. Tłumik ze sprężyną stalową nie do końca przekonuje do siebie.

 

Dowiedz się więcej na: www.orbea.com

 

Przeczytaj również:

 

Pojedynek miejscówek: Livigno vs. Solden cz. I

Pojedynek miejscówek: Livigno vs. Solden cz. II

Bułgarski łącznik - ścieżki Sofii

Komentarze do artykułu