Bułgarski łącznik – ścieżki Sofii

Kraj i Europę przykrywa w tej chwili gęstą kołderka śniegu, która miast grzać, to zionie mrozem i sprawia, że część z nas rozmyśla o rozgrzewających promieniach słońca. Nas osobiście wzięło na wspominki zeszłego lata i postanowiliśmy oderwać się na chwilę od śniegu i przybliżyć wam nieco Bułgarię - niedaleką krainę, która ku zaskoczeniu większości, jest wyjątkowo rowerowa.



Niewielu wpadłoby na pomysł, żeby do zwiedzania stolicy Bułgarii zabrać ze sobą rower górski. A szkoda, ponieważ Sofia znajduje się w grupie nielicznych europejskich stolic położonych w najbliższym sąsiedztwie gór. Również okoliczne ścieżki są wyjątkowe.

 

WSTĘPNA KULTURA I REKONESANS

 

Setki spacerowiczów z psami snują się po drogach gorącego miasta, tak jak my na naszych rowerach. Namierzamy gigantyczny parking, przejeżdżamy obok szarych, paskudnych budowli z ery socjalizmu, ale również obok starych kopułowych katedr. Na niektórych cokołach komunistycznych pomników ktoś napisał sprayem ,,forget your past". Aż do późnej nocy ulice są zatłoczone. Pary trzymające się za ręce, skaterzy, piękne dziewczyny uprawiające jogging, dzieci i oczywiście kolarze. W ciepłe letnie wieczory, takie jak ten, wydaje się, że całe miasto tętni życiem.

 

Q-ftetaria

Rustykalnie i wygodnie. Nasza ulubiona restauracja w stolicy Bułgarii – Q-Ftetaria. Serwowane tam klopsiki to czysta poezja smaku.

 

,,Nigdy nie wyobrażałem sobie tak Bułgarii" - mówię do naszego bułgarskiego łącznika-przewodnika Dobri, kiedy objeżdżamy katedrę Alexander Nevsky. Później mijamy najbardziej ekskluzywną i najpopularniejszą ulicę handlową Sofii, czyli Witosha Boulevard.
Tutaj kątem oka uchwycimy to, co czeka na nas przez najbliższe trzy rowerowe dni - masyw górski Witosza. Jak brama zarysowuje się na końcu kolorowo oświetlonej ulicy. Najwyższy szczyt z szerokimi skalnymi ramionami wznosi się na 2292 m n.p.m. Witosz widział już pewnie niejedno z tego, co działo się w mieście i przy tym jest jedynym, który na przełomie wieków zmienił się nieznacznie. „Tam wybierzemy się jutro" - mówi Dobri. Mój współtowarzysz Rui i ja już nie potrafię się doczekać.

 

REZERWAT Z PRZYMRUŻENIEM OKA

 

Mimo że w 1934 czwarta co do wielkości góra w Bułgarii została ogłoszona rezerwatem natury, aktywności outdoorowe, takie jak kolarstwo górskie, są na niej dozwolone. Brak tu leśniczych. „Do tej pory widziałem tylko jednego, był to taki tłusty typ, który jeździł na starym rosyjskim motorowerze" - opowiada Dobri w trakcie wspinaczki szutrową ścieżką.

 

Bułgaria

 

To nie tak, że nikogo to nie interesuje, po prostu brakuje chętnych do pracy oraz pieniędzy. I jaka europejska stolica ma taki plac zabaw tuż pod nosem? Na wysokości 850 m n.p.m. znajduje się sieć ścieżek, która w międzyczasie została specjalnie przystosowana pod rowery enduro i all mountain. Nawet wokół Witosza rozpościera się 100 km runda, na której w czerwcu organizowane są zawody cross country Witosha 100. Dodatkowo góry oferują trudno dostępny szczyt - Czarny Wierch. Dobri zostawił go sobie na popołudnie. Jest to najwyższy szczyt Witosza wznoszący się na 2292 m n.p.m. Autobus zawiezie nas aż do chaty Aleko, późniejsze 500 metrów prze1wyższenia musimy wjechać samodzielnie.

 

WITOSZ

 

Zaraz po przekroczeniu linii drzew wjechaliśmy w dziwną skalistą przestrzeń. Witosza ma trzy rozległe piarżyska. Wiele fragmentów skał jest większych niż samochód osobowy, a niektóre naprawdę w bardzo ciekawy sposób umiejscowione w krajobrazie.

„Zagadką pozostaje, jak się tu znalazły" - mówi Dobri. „Jedno jest pewne. Lodowca na Witosza nie było". Niektórzy naukowcy przypuszczają, że jest to skutek wietrzenia.

Ponad niektórymi piarżyskami prowadzą drewniane mostki, co jest dla nas oczywiście wygodne. Później jednak musimy wziąć rowery na ramię i przejść przez gigantyczne kamienie. To sprawia, że przygoda staje się jeszcze lepsza. „Proszę, tylko nie wpadnijcie w żadną z dziur" - ostrzega Dobri w momencie, gdy zastanawiam się, czy nie przeskoczyć jednej z takich średniej wielkości śmiertelnych szczelin. Czterdzieści pięć minut później możemy kontynuować jazdę.

 

Bułgaria

Bidony zawsze można napełnić gdzieś po drodze, w górach otaczających miasto. Ale kanapki powinno się mieć zawsze przy sobie.

 

Jedziemy po przyjemnej szutrowej drodze. Niektóre z tych szerokich dróg zostały wykonane na rozkaz króla Ferdynanda, którego na początku XX wieku odwiedził austriacki cesarz. Po w sumie półtoragodzinnej wspinaczce wjechaliśmy mocno wykończeni na szczyt.

 

KRĘTE ŚCIEŻKI DO STOLICY

 

U podnóża góry błyszczały dachy Sofii, a na południu pojawił się na horyzoncie masyw górski Rila. „Teraz czas na radość z najbardziej urozmaiconego zjazdu w Bułgarii - 20 kilometrów prowadzących aż do miasta!"- obiecuje Dobri. Wpina się w pedały i wyrusza w pierwszy zatarasowany kamieniami zjazd. Później pokonujemy zakręty na ukwieconych łąkach, w zaroślach i suchych trawach. Od czasu do czasu pojawiają się nowe przeszkody, ale z wystarczającą prędkością można je pokonać bez schodzenia z roweru lub zahaczania pedałami. Raz jedziemy wzdłuż starego wyciągu. Surowe warunki sprawiły, że pokryła go warstwa rdzy. Przejeżdżamy obok małych chat i napełniamy swoje bidony w studniach. Sporadycznie ścieżka oddala się od słupków zimowych oznaczeń i rozdziela się na wiele innych szlaków. Zanim docieramy do granicy drzew, spotykamy tylko jednego wędrowca. Wygląda, jakby już od tygodni wędrował w tych górach. Dobri zagaduje do niego, dostaje odpowiedz, ale chyba jej nie rozumie.

 

Bułgaria

 

„Bułgaria ma tyle dialektów, że niektóre z nich nie są już językiem bułgarskim". Wyruszamy dalej. Krajobraz zmienia się wraz z każdym pokonanym zakrętem. Przejeżdżamy przez małe potoki i cieszymy się ochłodą. W końcu docieramy do Zlatnite Mostove, zwanego również Złotymi Mostami. Jest to największe piarżysko Witosza, które liczy ponad 2 km długości i 150 m szerokości. Na szczęście prowadzą przez nie mosty, nie musimy więc znów skakać z kamienia na kamień. W taki sposób pozostawiamy za sobą część alpejską. Po pierwszych krzakach ukazują się też pierwsze drzewa. Jeszcze 1200 metrów przewyższenia przez las aż do Sofii. ,,To mój ulubiony odcinek!" - krzyczy Dobri. Szybkim zygzakiem lecimy przez las mieszany jodły bułgarskie, szkockie i macedońskie sosny. Grunt leśny naszpikowany jest korzeniami, dlatego cały zjazd przejeżdżamy na stojąco. Po 28 kilometrach i l724 metrach przewyższenia znów jesteśmy w Sofii.

 

FILMOWE ŚCIEŻKI BOROVETS

 

Borovets

W bike parku Borovets znajduje się aż 20 kilometrów przygotowanych ścieżek. To wystarczająco dużo na kilkudniowy program.

 

Parę dni później kierujemy się w góry Rila. Widzieliśmy je ze szczytu Witosza. Skoncentrowany na sportach zimowych Borovets oddalony jest od Sofii o półtorej godziny jazdy samochodem. Poprowadzono tutaj 20 kilometrów ścieżek wytyczonych wokół wiekowych sosen. Zjazdy noszą filmowe nazwy, np. „Need for Speed", „Forest Gump" lub „Scary Movie". W planie mamy przejechać je wszystkie. Lecz po trzech dniach jazdy po bike parku spragnieni jesteśmy kolejnej przygody. „Co jest za Musala?" - zapytał Rui i wskazał palcem na najwyższy szczyt gór Rila i Bałkanów. Od tej chwili Dobri poszukiwał na swojej rowerowej mapie dogodnej ścieżki i faktycznie ją znalazł.

 

Borovets

Wschodni klimat, nasz hotel przy bike parku Borovets.

 

Następnego ranka stoimy przy wyciągu, który ma nas wywieźć na szczyt Yastre-bets, wznoszący się na 2363 m n.p.m. Stwierdzamy, że gondole są zbyt małe do transportu rowerów. One są zbyt małe nawet dla nas samych, lecz pracownicy wyciągu rutynowo machają do nas. Mocują specjalny uchwyt do gondoli, a my gorączkujemy się przez najbliższe 25 minut, czy nasze rowery aby na pewno dojadą z nami na szczyt.

 

Borovets - Need for speed

Ulubioną trasą Rui w bike parku Borovets jest zjazd „Need for Speed”. Końcówka zjazdu przebiega przez newralgiczny odcinek Musala.

 

„No, by dotrzeć na szczyt Musala, musimy jeszcze dużo pchać i nosić" - prorokuje Dobri i jest wyraźnie radośniejszy, kiedy w końcu opuszczamy naszą okrągłą gondolę. Tym razem nie jesteśmy sami na górze. Musala należy do największych atrakcji Bułgarii. Z powodu jezior, krajobrazu lub po prostu za sprawą tego, że jest to najwyższy szczyt kraju.

 

MUSAL

 

Po pół godzinie docieramy do Chaty Musala, która znajduje się na wysokości 2430 metrów. Tutaj można zanocować. Przy jeziorze jest niewielki sklep spożywczy. Każdy, kto zaplanował wejście na najwyższy szczyt, zaopatruje się tutaj w prowiant, by następnie ruszyć wydeptaną ścieżką w stronę Musala. Ruszamy tłoczną ścieżką aż do jezior Musalenki-Ereza, żeby później skręcić na trawiastą dróżkę, na której praktycznie nie widać śladów butów i opon rowerowych. Shatar Trial, jak go nazywa Dobri, ciągnie się raz w górę, raz w dół po pagórkach przed szczytem. Od czasu do czasu ścieżka znika, wtedy trzeba pchać lub nosić rowery. W ten sposób stopniowo zbliżamy się do szczytu, aż w końcu docieramy na sam czubek góry. Jesteśmy w absolutnej dziczy.

 

Bułgaria - Musal

Od Musala poruszamy się w dół aż do bike parku Borovets. 1320 metrów przewyższenia na zjeździe Shatar Trial jest naszpikowane przygodą, wielkimi kamieniami oraz dużą ilością pięknych widoków.

 

Z tej strony góry wije się ledwie zarysowana kreseczka ścieżki, ale za to mamy ją tylko dla siebie. Po ekstremalnie technicznym odcinku czeka na nas jeszcze zygzak, który prowadzi przez kolczaste krzaki jałowca. Jesteśmy szczęśliwi, gdy w końcu dojeżdżamy do bike parku Borovets. Potem już wiadomo, jaką trasę zjazdową teraz wybierzemy, oczywiście ,,Need for Speed".

 

SZYBKA ŚCIĄGA: BUŁGARIA

Bułgaria mapa

 

 

REGION

 


Bułgaria położona jest we wschodniej części półwyspu bałkańskiego, graniczy z Morzem Czarnym i od 2007 roku należy do UE. Stolicą kraju jest Sofia. Walutą obowiązującą w Bułgarii lewy (100 euro = 195 lewów). Obok miejskiej góry Witosza kolarze objeżdżają żwawo również Bałkan, góry Rila i Pirin. Niektóre ścieżki zostały specjalnie zbudowane przez kolarzy, wiele szlaków jest oznaczonych. Samotny wyjazd w trasę nie jest jednak dobrym pomysłem, chyba że potraficie porozumieć się po bułgarsku lub rosyjsku i czytać w cyrylicy. Inaczej może być ciężko.

 


WYCIECZKI Z PRZEWODNIKIEM

 


Bike Ventures – Dobri i jego przyjaciele organizują całodniowe i wielodniowe wyjazdy z dojazdem lub bez dojazdu autobusem. Info: bike-ventures.com oraz bike-park.borovets-bg.com

 


BIKE PARK

 


U podnóża góry Musala czeka z różnymi atrakcjami i ponad 1000 metrami przewyższenia bike park Borovets. Informacje dostępne są w języku bułgarskim oraz angielskim. Info: borovets-bg.com

 

Przeczytaj również:

 

Windą na szczyt - szwajcarskie Valais

Trasy dso wiecznosci - legendarne trasy enduro

Topniejąca wysokość - Park Narodowy Stelvio

Komentarze do artykułu