Irek Bieleninik marzy o nowym GPS-ie pod choinką!

Irek Bieleninik to prezenter, reporter i dziennikarz, ale niewielu z was wie, że także zapalony miłośnik rowerów. Nic więc dziwnego, że znalazł się w naszym quizie przedświątecznym.



Irek Bieleninik

 

1. Jeśli nie rower, to co? Twoje ulubiona aktywność zamiast roweru.

Tak naprawdę nie wyobrażam sobie sportowego życia bez roweru. Jeżdżę od 30 lat, a to pozwala powiedzieć, że rower jest codziennością i koniecznością. Kiedy w okolicy Świąt jest zbyt dużo śniegu, by pojeździć, zabieram sanki, wchodzę na Szyndzielnię i drogą, którą wszedłem, zjeżdżam na sankach. Kiedy pada deszcz, też wchodzę na Szyndzielnię, ale bez sanek i zjeżdżam kolejką.

.

2. Czy rodzina robi Ci rowerowe prezenty?

Od mojej Asi i od rodziny dostałem mnóstwo rowerowych gadżetów, zaczynając od obrazów, rzeźb, przez kubki, breloczki, podkładki, modele rowerów, koszulki i wszystko inne, na czym znajduje się jakiś rower. W domu zaczyna brakować miejsca na rowery!

 

3. Wymarzony, drogi gadżet rowerowy, którego sam sobie nie kupisz?

Bardzo chciałbym mieć nową nawigację rowerową, bo ta, którą mam, nie ogarnia tematów. Ostatnio we Wrocławiu, kiedy stałem przed przejściem dla pieszych, pokazywało mi do celu 10,5 km, a po przejściu przez ulicę miałem tylko 950 m.

 

Od redakcji

W oczekiwania Irka Bieleninika naszym zdaniem idealnie wpisuje się nowy Bontrager Garmin Edge 1030. To "wszystkomająca" wersja kombajnu Garmina z olbrzymim kolorowym ekranem, nawigacją i bogatymi funkcjami treningowymi. Wśród ekstrasów znalazło się automatyczne sterowanie światłami oraz funkcje przypominające o serwisowaniu roweru. Idealne rozwiązanie dla jeżdżących dużo, przez okrągły sezon! Garmin w wersji Bontragera kosztuje 2599 zł, czyli praktycznie tyle, co standardowy bez dodatków.

 

 

Komentarze do artykułu