Mateusz Baliński o marzeniach, zespole i prezentach!

Mateusz Baliński, popularnie zwany Balonem, to jedna z popularniejszych postaci polskiego enduro, z rosnącym apetytem na kolejne sukcesy. Przepytaliśmy go na okoliczność pozarowerowych zajęć i marzeń.



1. Jeśli nie rower to co? Twoje ulubiona aktywność zamiast roweru?

Coraz bardziej intrygują mnie góry, wspinaczka i zdobywanie szczytów. Gdzieś z tylu głowy rodzi się nawet marzenie o Himalajach. Wiem, że przede mną jeszcze długa droga i jest to raczej mój pomysł na rowerową emeryturę, ale doświadczenie oraz forma, którą wypracowałem, by się ścigać, pozwalają mi już teraz dość ambitnie podchodzić do tematu.

Oprócz tego moją wakacyjną miłością jest i będzie kitesurfing. Dodatkowo w przyszłym roku chciałbym okazyjnie pojawiać się na wake’u, w mx i na skiturach, ale nie wiem, czy wystarczy mi na to czasu i funduszy. Priorytetem są dalej lepsze wyniki i występy w zawodach coraz wyższej rangi.

2. Czy rodzina robi Ci rowerowe prezenty?

Tak! Choć nigdy ich nie oczekuję! Moja rodzina jest nieodłączną częścią mojego zespołu i cały czas starają się, w miarę swoich możliwości, pomagać mi w tym, co robię. Wiele im zawdzięczam i mam nadzieję, że przyjdzie czas, że to ja będę mógł im to naprawdę godnie wynagrodzić!

3. Wymarzony, drogi gadżet rowerowy, którego sam sobie nie kupisz?

Moje marzenia raczej nie dotyczą rzeczy materialnych. Mam zespół, sponsorów, którzy o mnie dbają i zapewniają mi sprzęt na najwyższym poziomie. Musiałbym być zachłanny, żeby chcieć czegoś więcej. Jeśli ktoś chciałby zrobić mi taki prezent, wolałbym, żeby był skierowany np. w moim imieniu do kogoś, kto ma ambicje i naprawdę go potrzebuje.

Kiedyś sam niewiele miałem, ale na swojej drodze spotykam wielu dobrych ludzi, którzy mi w tym pomagali i pomagają. Teraz coraz bardziej sam chcę pomagać, choć nie jest łatwo to pogodzić, póki cały czas napieram, żeby się dalej rozwijać 🙂 

 

 

Mateusz Baliński

 

Chcecie być na bieżąco z tym, co Mateusz, zawodnik sponsorowany m.in. przez Whyte, robi na co dzień? W sezonie regularnie pisze o tym na swojej stronie na FB, znajdziecie go tutaj

Komentarze do artykułu