Jeden do wszystkiego – Idealny rower górski

Obietnica wyprawy marzeń skusiła czterech śmiałków do przybycia do Canale de Algordo, jednego z najpiękniejszych fragmentów Dolomitów. Można byłoby powiedzieć tyle, że wspólnym mianownikiem grupy była miłość do rowerów górskich. Problem w tym, że każdy jazdę na rowerze górskim definiował inaczej.



Podziały

 

Odnalezienie idealnego roweru górskiego stało się nie lada wyzwaniem. Nieustający postęp od wynalezienia MTB obdarzył nas nie tylko hamulcami tarczowymi, amortyzatorami i fullami, podzielił też scenę rowerową na małe subkultury. Nasz test jest tego dobrym przykładem. Z jednej strony kolega, który w obcisłych ciuchach chętnie kręci więcej kilometrów w dobrym tempie. Z drugiej fan freeride'u, który szuka dawki adrenaliny na zjazdach. Pozostali, tak jak my sami, gdzieś między tymi skrajnościami. Wszyscy definiują się jako kolarze górscy, ale podstawowe oczekiwania w stosunku do sportu są z gruntu różne.  Zdecydowaliśmy się więc na eksperyment i wybraliśmy na różnych rowerach na wyprawę.

 

Nieprawdopodobne panoramy zmuszały nas do krótkich przystanków

 

Misja

 

Naszym zadaniem było znalezienie najlepszego roweru w prawdziwe góry. Bez względu na to, czy będą to strome ścieżki Alp, czy Beskidów. Mówi wam coś nazwa Straconka? To dzielnica Bielska-Białej, ale i ścieżka z Magurki Wilkowickiej w stronę Straconki, której stromizny, ale i luźnych kamieni, nie powstydziłyby się Dolomity. Wrażenia z tras mistrzostw MP w enduro w Srebrnej Górze także znajdziecie w tym numerze, tam również byliśmy ze ściśle tajną misją testową. Wymieniliśmy poglądy, nadszedł czas na przejechanie na rowerach testowych pierwszych metrów. Wybraliśmy taniego ścieżkowego sztywniaka, fulla do ścigania, ścieżkowca, all mountain i enduro. Celowo dobieraliśmy przy tym trudne trasy o zbliżonym charakterze. Rowery, za wyjątkiem sztywniaka, znajdowały się na zbliżonym poziomie cenowym, ale już pierwsze metry po szutrowej drodze pokazały, jak bardzo różnią się możliwościami. Który z gatunków wypada uznać za króla MTB?

 

Wyścig w górę

 

Szutrowa droga w stronę Falcade wznosiła się powoli, ale kolega na lekkim fullu wyścigowym Canyona już zdążył oderwać się od grupy. Nic dziwnego, od ponad 30 lat wolny czas spędza na rowerze MTB albo szosówce. Jego wytrenowane łydki są świeżo ogolone, a kondycja zdecydowanie przewyższa średnią grupy. Ta kombinacja - kondycja plus rower - pod górę była nie do dobicia. Reszta kandydatów testowych, zostając mniej lub bardziej z tyłu, próbowała nadążyć na pierwszym podjeździe. Wszystkie pozostałe rowery ważyły w granicach od 13,3 do 14,1 kilograma. Wyścigowy full był lżejszy o 2,1 kilograma niż przeciętna grupy z innych kategorii. Przewaga, której nie dało się nadrobić.

 

Val Vevegia to nie tylko imponujące górskie kulisy, ale i szerokie drogi szutrowe, na których wygodnie można nakręcać kilometry w górę.

 

Choć inne rowery nie były zupełnie bez szans, o ile tylko mają wystarczająco sportową pozycję, co jest możliwe także w enduro. Mimo tego pod górę nie robi specjalnej różnicy, czy siedzi się na roweru ścieżkowym, all mountain czy enduro, za każdym razem podjazd jest bardziej wymagający niż na wyścigowym fullu. Tańszy ścieżkowy hardtail na fragmentach po grubszych szutrach nie grzeszy przyczepnością, a przede wszystkim komfortem. Nic dziwnego, że przy kolejnych okazjach do podjazdu niewielu było chętnych by na niego usiąść. Tym samym faworyt na podjazdach został wyłoniony.

 

W dół

 

Jednak gdy po 1000 metrach w górę, samodzielnie wypedałowanych, wsiedliśmy jeszcze do gondoli, by wjechać do Rifugio Rosetta, nasz specjalista od freeride'u wyczuł swoją szansę. Między górną stacją wyciągu i schroniskiem leży morze kamieni. Trasa do naszego miejsca noclegu była, jak to w Dolomitach, bardzo trudna technicznie. Podczas gdy dosiadający enduro i ścieżkowca bez problemu pokonali odcinek ku chacie, dwaj pozostali musieli zsiąść.

 

Baita Segantini po 90 minutach wspinaczki to idealne miejsce na postój.

 

„Gdy brak techniki jazdy, niewiele pomaga ci skok” - tak mniej więcej brzmiało podsumowanie pchania roweru all mountain. To samo zresztą mówiliśmy też w Srebrnej Górze, widząc niektóre pionowe ścianki. Tam i nowoczesne enduro na kołach 29 cali było bez szans, gdy brakowało doświadczenia. Nie zmienia to faktu, że w obu przypadkach zmęczenie połączyło uczestników. Widoki, ale i wspólne przeżycia, bolące łydki i wywołane tym wszystkim zmęczenie połączone z zadowoleniem spowodowały, że różnice zdań uległy zatarciu.

 

Dzień drugi

 

Płaskowyż przed Rifugio Rosetta swoim kamiennym, surowym klimatem przypomina krajobraz księżycowy

 

Drugi dzień Rond Rosetta miał program kontrastowy w stosunku do pierwszego. Podczas gdy poprzedniego niemal wyłącznie pedałowaliśmy ku górze, teraz przed nami wiło się 27 kilometrów singla do Canale de Agordo. Uczestnicy wyprawy ustawili się w szyku i podążyli w kierunku początku ścieżki. Ale na hardtaila za bardzo nie było chętnych. Już na początku drugiego dnia stało się jasne, że sztywniak to najmniej chciany spośród rowerów testowych. Może się podobać tylko dzięki prostemu serwisowi i niskiej cenie. Na górskiej wycieczce nie ma szans ani pod górę, ani w dół. W przeciwieństwie do roweru enduro.

 

Niespodzianki

 

Podczas gdy rower stale zaskakiwał nas na podjazdach, mimo dużego skoku, na zjazdach przekonał natychmiast, tym bardziej tych, którzy nigdy wcześniej na podobnym rowerze nie siedzieli. Podsumowanie po jazdach na Snabbie 29 w Srebrnej i Bielsku, ścieżkami takimi jak X-Line, Looper i Straconka? Można się na nim poczuć tak pewnie, że przejeżdża się sekcje, które na innych rowerach na pewno by się schodziło. Dotyczy to nie tylko pionowych ścianek, ale i morza korzeni i kamieni na wrednych, skośnych stokach. Za to różnice między rowerem ścieżkowym a all mountain trudno zauważyć. W regionach między 130 a 150 mm skoku kategorie MTB są tak gęste, że trudno zarówno w górę, jak i w dół, zauważyć przewagę którejś z nich. Oba rowery działają dobrze, ale nie są w stanie zagrozić enduro na zjazdach. A full do ścigania?

 

W Dolomitach Alpy pokazują się od swojej surowej strony. Bez przerwy ostre kamienie upuszczały nam powietrza z opon. Musieliśmy przecinać nawet płaty śniegu.

 

Spektrum percepcji

 

To była walka. Po tym, jak obniżyliśmy siodło za pomocą imbusa 4 mm, był w stanie zjeżdżać naszym singlem w Dolomitach, ale zdecydowanie wolniej niż pozostałe fulle. Niska sztywność całego roweru i opony o skromnym bieżniku sprawiały, że prowadzenie było lekko niepewne. Człowiek czuł się niczym na wierzgającym byku. Jeszcze wczoraj można było usłyszeć: „Rowery powyżej 100 mm nie mają sensu. Dziś jednak wyścigowy full nieco mnie rozczarował”. Po surowym płaskowyżu w towarzystwie wielu agrafek i korzeni singiel skręcił w gęsty las w kierunku doliny. Nasz fan freeride'u nie przestawał się uśmiechać: „To się nazywa prawdziwe MTB!”. Specjalista od maratonów za to stwierdził, że trasa jest dla niego za trudna. Po tym jednak, jak ścieżka po 1600 metrach w pionie wypluła nas na dole, przybili sobie piątki. Ronda Rosetta łączy w sobie przeciwieństwa MTB - długie podjazdy, ostre zjazdy. I przekonała nas, że gatunki MTB są sobie bliższe, niż pozwalają przypuszczać różne style ubiorów ich użytkowników. Najlepszy rower na podobnej trasie? Enduro. Pod gorę wspina się przynajmniej tak dobrze, jak scieżkowiec albo all mountain, na zjazdach daje więcej przyjemności.

 

Po surowym, księżycowym krajobrazie w górnej części szlak schował się w gęstym lesie. Niektórym stromy zjazd się podobał

 

Podczas dłuższej i łatwiejszej wyprawy przez góry i bez wykorzystania wyciągów wybralibyśmy wyczynowego fulla. Różnice między rowerem trailowym i all mountain są minimalne. Obie kategorie sprawdzą się lepiej w łatwiejszym terenie niż nasz ekstremalny sprawdzian. Dotyczy to też udziału w zawodach enduro, co oczywiste.

 

Czym jest rower ścieżkowy? Słowniczek kategorii rowerów górskich

 

HARDTAIL

Pierwotna forma rowerów górskich. Bez amortyzowanego tyłu ten gatunek MTB jest zdecydowanie tańszy niż fulle i do tego do 1,5 kilograma lżejszy. Klasyczne hardtaile mają widelce o skoku 100 mm i niespecjalnie rozpieszczają komfortem. Nasz rower testowy to specjalny model ścieżkowy o większym skoku z przodu. Ma sprawić, że zjeżdżanie będzie przyjemne, a zakup tańszy. Zobacz test roweru Kross Pure Trail z naszej serii "idealny rower w góry" 

 

FULL DO ŚCIGANIA

Będzie dobrym wyborem nie tylko dla fanów maratonów, ale bardzo dobrze poradzi sobie też na wycieczkach. Z ugięciem 100–110 mm
z przodu i z tyłu, jak i wąskimi oponami, przyjemność zjeżdżania trudnych sekcji jest jednak ograniczona. Podobnie jak hardtaile także fulle tego typu dostępne są obecnie niemal wyłącznie z kołami 29 cali. Zobacz test roweru Canyon Lux CF SL 7.0 Race z naszej serii "idealny rower w góry"

 

ROWER ŚCIEŻKOWY

Ma łączyć przyjemność zjeżdżania i możliwości podjeżdżania jak żaden inny gatunek. Typowe dla kategorii 130 mm skoku sprawiają, że zjazdy z wyjątkiem bardzo ciężkich, są przyjemne. W tym segmencie sztyce teleskopowe to standard ułatwiający życie. Zobacz test roweru Scott Spark 720 z naszej serii "idealny rower w góry"

 

ALL MOUNTAIN

Podobnie jak rowery ścieżkowe, przygotowane są przede wszystkim do turystyki. Ze skokiem do 150 mm stawiają jednak zjeżdżanie na pierwszym miejscu. Dostępne są z kołami 27,5 i 29 cali. Zobacz test roweru Focus Jam C Pro 27 z naszej serii "idealny rower w góry"

 

ENDURO

Czują się dobrze przede wszystkim na stromych, wymagających zjazdach. Opony z dużym bieżnikiem, duże skoki i mocne hamulce nie boją się żadnej trasy. Jednak wyposażenie zorientowane na zjeżdżanie podnosi wagę. Długie trasy na enduro są zwykle męczące. Zobacz test roweru NS Bikes Snabb 150 Plus z naszej serii "idealny rower w góry"

 

Przeczytaj również:

 

Trasy do wieczności - legendarne trasy enduro

Windą na szczyt - Szwajcarskie Valais

Przegląd rynku - walka napędów

Komentarze do artykułu