Windą na szczyt – Szwajcarskie Valais

W szwajcarskim kantonie Valais tłoczą się czterotysięczniki. Legendarne, pokryte lodem górskie grzbiety oplatają ścieżki, ale i gęsta sieć dróg publicznych. Umożliwia to system połączeń Rail & Trail.



Szwajcarska punktualność

 

„Będzie na styk, ale damy radę” - mamrocze pod nosem Chris i z powrotem wsuwa swój telefon do kieszeni. Kiedy otwierają się drzwi windy, Kanadyjczyk wybiega, a my z całym bagażem za nim. Bogu dzięki, że pociąg jadący do Martigny stoi od razu na pierwszym torze.

 

Valais

 

Pociąg ruszył tuż po tym, jak my zapakowaliśmy ostatnią torbę rowerową do przedziału. „Widzieliście sami, z jedną rzeczą nie ma tu co przeginać” - uśmiecha się Chris, kiedy wygodnie sadowimy się w sześcioosobowym przedziale. „Pociągi i windy funkcjonują tu tak precyzyjnie jak sławny mechanizm w szwajcarskim zegarku. Jeżeli nasz plan ma się powieść, musimy być punktualni”. Wprawdzie jestem strasznie zmęczony długim lotem, ale nie mogę przestać obserwować pejzażu za szybą. Widać północny brzeg Jeziora Genewskiego, za nim ukazują się białe szczyty czterotysięczników. Trochę zwariowane, że w erze cyfrowej możemy spontanicznie przemieszczać się z kontynentu na kontynent i w zupełnie obcym kraju, na lotnisku przez Wi-Fi, sprawdzać rozkład jazdy pociągów.

 

Valais

W szwajcarskim kantonie Valais tłoczą się czterotysięczniki.

 

Kanadyjski łącznik

 

Sieć kolejowa jest wiekowa i kiedyś na pewno służyła ważniejszym celom niż transportowanie kolarzy z jednej miejscówki do drugiej. Pomijając stare szlaki transportowe, które poznamy, również nowe są dziś dostępne w telefonie lub GPS. W gruncie rzeczy nasz wypad jest czymś w rodzaju kombinacji nowoczesnej komunikacji z kroczeniem śladami przeszłości. Wyprawę wymyślił Chris Winter z Big Mountain Bike Adventures. Kanadyjczyk często tu bywał i szwajcarskie Alpy zna prawie tak dobrze jak Rockies przed domem. Nasz plan to tygodniowe przemieszczanie się po szwajcarskim kantonie Valais, jakby był jednym gigantycznym bike parkiem.

 

By dotrzeć do Val d’Anniviers, musimy wsiąść do busa pocztowego PostAuto. Od Bois--de-Finges do Vissoie.

 

Szwajcarski transport

 

Umożliwi nam to publiczna sieć komunikacji: autobusy, pociągi, wyciągi. To niepojęte, co Szwajcarzy wzięli na swoje barki, by do odległej doliny poprowadzić nitkę szyn kolejowych. Wydrążyli tunele, zbudowali wiadukty i murowane trasy linowe na 45-stopniowej stromiźnie. W miejscach tego wymagających tory zostały ułożone w serpentyny i ronda. Dopiero gdy pociągiem definitywnie nie można już wjechać wyżej, transport na sam szczyt płynnie przejmują kolejki górskie. Niestety, do dyspozycji mamy tylko tydzień czasu, dlatego musieliśmy wybrać trzy zagłębia ścieżek: Verbier, Val d'Anniviers i Zermatt.

 

Valais

Freerider Ludo May i Stephen Matthiews w trakcie krótkiej przerwy, w tle panorama szczytów w Verbier.

 

Po półtoragodzinnej jeździe pociąg staje na stacji Martigny. Jedna przesiadka do regionalnego w kierunku Le Chable, a stamtąd gondolą do Verbier. Od punktu odbioru bagażu na lotnisku aż do naszego pierwszego spota ścieżkowego to prawie trzy i pół godziny.

 

Verbier

Raclette można jeść również na zewnątrz, przy otwartym ogniu. Kolacja wysoko nad wierzchołkami w Verbier.

 

Gwiazda enduro Ludo May dołącza do nas następnego ranka. Szwajcar zabłysnął swoją płynną jazdą w serii freeride'owej „Strenght In Numbers”, obok Wade'a Simmona i Matta Huntera. Teraz na naszym pierwszym zjeździe z Col Pierre Avoi do Louret mogę tylko podziwiać, z jaką lekkością przeskakuje głazy, które dają w kość naszym oponom. Wydaje się, że jedzie, korzystając ze wszystkich zmysłów. Ma się wrażenie, że przeszkody widzi i wyczuwa już za zakrętami, wie, z jaką przyczepnością może wpaść w kolejny wiraż. Dopiero gdy po drugiej stronie doliny wizualizuje się sylwetka Gran Combin, również i on zatrzymuje się na moment. Magiczna chwila.

 

Val d’Anniviers

 

W kolei linowo-terenowej Saint-Luc czuję się jak astronauta, który ma zostać wysłany na misję. Od około 20 lat kapsuła przemieszcza się w górę na 45-stopniowym zboczu w Val d'Anniviers, pokonując przy tym 550 metrów przewyższenia w pięć minut.

 

Valais - Hotel Weisshorn

Hotel Weisshorn w Val d’Anniviers znajduje się na wysokości 2337 metrów nad doliną Rhone. Z tego miejsca startują światowej klasy zjazdy, jak Balkon Trail do Zinal.

 

Gdy u góry otwierają się drzwi, stoimy bezpośrednio przed naszym kolejnym spotem rowerowym. Z dużym bagażem na plecach musimy jeszcze pokonać 250 metrów przewyższenia i dopiero później możemy odpocząć na ławkach tarasu w hotelu Weisshorn. Chata z 1882 roku króluje na płaskowyżu znajdującym się na 2337 metrach wysokości. Popijając piwo, czekamy na asa enduro Julię Hofmann, która pochodzi z Niemiec. Będzie nam towarzyszyła w trakcie dalszej wyprawy. Ale akurat zza horyzontu nadciągają ciemne chmury, które szybko zaatakowały dolinę Rhone. Julia może nie zdążyć. Na szczęście udało jej się dotrzeć jeszcze przed ulewą.  Otoczeni czterotysięcznikami spędzamy kolejne dni na światowej klasy ścieżkach. Balkon Trail w kierunku Zinal pokonujemy wielokrotnie, a widok na oblodzoną północną stronę Dent Blanche (4357 m) należy do najbardziej spektakularnych, jakie do tej pory widziałem.

 

Valais - Balkon Trail

W Val d’Anniviers czekają światowej klasy ścieżki, dla których powinno się zarezer- wować parę dni wolnego.

 

Zermatt

 

 

Do Zermatt i tak nie można dojechać samo- chodem. Podróż koleją Gornergrat jest droga, więc nie opłaca się spóźniać na pociąg.

 

W Täsch musimy biec przez halę dworca kolejowego, by zdążyć na pociąg jadący do Zermatt. W międzyczasie przyzwyczailiśmy się do zakrętów wijących się między otoczakami na ścieżkach wysokogórskich i do małej ilości tlenu, ale punktualność szwajcarskich pociągów po prostu nas wykańcza. Dzisiaj nocujemy w położonej na uboczu chacie Fluchalp, znajdującej się na 2620 metrach, z widokiem na Matterhorn.

 

 

Gornergrat

Nie tylko Gornergrat. Również po bokach Rothorna prowadzą wyśmienite ścieżki.

 

Najpierw zapoznajemy się ze ścieżkami przy Rothorn i lodowcu Findel, zanim ostatniego dnia naszej wyprawy udamy się na Hörnli. „Następny przystanek Gornergrat!” Skoczyłem ze strachu i ledwo co uratowałem się przed uderzeniem głową w parapet. Powoli zaczynam odczuwać zmęczenie całym tygodniem. Kiedy oczy łapią ostrość, gapię się na zimnoniebieskie lodowce i piętrzące się wierzchołki górskie. Przypominam sobie powiedzenie Marka Twaina: „Szwajcaria byłaby olbrzymim państwem, gdyby ktoś dobrze ją wyprasował”. No cóż, lepiej jak jest mała i zmięta.

 

 

INFO TRAIL & RAIL VALAIS

 

 

TRASA

 

Z lotniska w Genewie do Martigny w dolinie Rhone (Rhone-Tal) podróż pociągiem trwa tylko 1,5 godziny. Dolina jest główną arterią komunikacyjną regionu. Z tego miejsca, w prawo i lewo, rozgałęziają się boczne doliny, na końcu których znajdziecie bajeczne spoty dla kolarzy górskich: Verbier, Val d’Anniviers i Zermatt. Bilety na pociąg (dla 1 osoby) to koszt między 70 a 100 zł (20–30 CHF). Na przewóz rowerów trzeba doliczyć połowę ceny biletu. Istnieje również bilet na rower za około 300 zł (78 CHF), ważny przez sześć dni. Rozkłady jazdy, rezerwacje i ceny biletów najlepiej sprawdzać, korzystając z darmowego Wi-Fi na stacjach kolejowych. Info: sbb.ch

 

VERBIER

 

Najlepszy trail prowadzi z La Chaux do Lourtier. Zjazd zaczyna się od naj- wyższego punktu bike parku aż do pięknej miejscowości nad doliną Rhone. Nocleg: Hotel la Vallée w Lourtier położony jest niedaleko gondoli do Verbier. Info: vallee.ch

VAL D’ANNIVIER

 

Najlepsza ścieżka to zjazd Bleue z Tignousa do St. Luc. Trail ma niesamowity flow, zaskakuje paroma średnio trudnymi przeszkodami. Dostęp do trasy zapewnia kolej linowo-terenowa St. Luc. Nocleg: Hotel Weissenhorn z 1882 roku, znajdujący się wysoko nad St. Luc. Info: weisshorn.ch

ZERMATT

 

Najlepszy Trail to Mark Twain Trail w Gornergrat. Klasyczna ścieżka, która nigdy nie jest za trudna, towarzyszą jej niesamowite widoki na lodow- ce. Najlepiej z pociągu Gornergrat wysiąść już na stacji Rotendboden. Nocleg: Chalet Hotel Schönegg. Ceny w czterogwiazdkowym hotelu znajdującym się w centrum Zermatt nie są niskie, ale za to śniadanie bogate. Info: schonegg.ch

 

Przeczytaj również:

 

Elektryczne skoki - Fox Lie Valve

Topniejaca wysokość - Park Narodowy Stelvio

Alpejskie polowanie - Scott Ransom vs. Cannondale Jekyll

Komentarze do artykułu