Alpejskie polowanie – Scott Ransom vs. Cannondale Jekyll

Na alpejskich ścieżkach Arosy podczas wyścigu Hörnli Trailjagd można nazbierać setki metrów zjazdów. Na polowanie zaprosiliśmy świeżutkie modele Ransoma Scotta i Jekylla Cannondale’a. Który z twentyninerów o dużym skoku został w końcu myśliwym, a który zwierzyną?



TROPIENIE ZWIERZYNY

 

Powoli grupa jadących zaczęła się przerzedzać, podobnie jak mój kolega z teamu i inni startujący tańczyliśmy niczym na rozżarzonych węglach, pędząc rynną w dół. Nawet grube gumy 2,6 cala twentyninera na luźnym podłożu prowadziły się jak rowerek na placu zabaw. Po dwóch kolejnych zakrętach opuściliśmy trasę narciarską pod Weilhorngipfel i kręciliśmy w pierwszą ścieżkę Hörnli Trailjagd. Jeden za drugim podążaliśmy ścieżką z tętnem 180 w kierunku Ochsenalp w dół, mając w zasięgu wzroku prowadzących. Zawsze gdy trasa częstowała nas krótkim podjazdem, wrzucałem manetkę twinloc w środkowe położenie, by spętać moje 170 mm skoku. Nagle kolega, po minięciu jednego z płotów, trafił w coś żelaznego, krzycząc „kicha!” i gwałtownie hamując pościg. Choć błyskawicznie zatamowaliśmy upływ mleka za pomocą sztyftów i naboju, minęło nas kilka teamów. Wkurzające. Jedna guma potrafiła wyhamować oba nowiutkie rowery, choć wyposażone w tubelessy tak samo jak ich przodkowie w połowie lat 90. Oba przy tym stanowią ukoronowanie rozwoju MTB.

 

Z jednej strony powołany do życia Scott Ransom z zawieszeniem 170 mm, który na pierwszy rzut oka wygląda jak napompowany Genius na kołach 29 cali. Z drugiej zaprezentowany w sierpniu Jekyll Cannondale'a w wersji 29. Trudno odmówić im aktualności, bo twentyninery o dużym skoku to obecnie najmodniejszy trend. By znalezć dla nich odpowiednią scenę, wystartowaliśmy jako testerzy Bike'a w Hörnli Trailjagd. Niemal 4000 metrów zjazdów w wysokich Alpach, dokładnie tam, gdzie takie rowery czują się najlepiej.

 

Polowanie - pogoń

 

 

POGOŃ

 

Po przymusowym przystanku ponowiliśmy pogoń. Nadeszła nasza godzina. Na szutrowym szlaku pod górę, z kilkoma bardziej stromymi odcinkami, nagle liczyły się wartości watów i pojemność płuc. W rowerze Scotta tradycyjnie odpowiada się na takie atrakcje systemem Twinloc, który skraca skok tłumika i utwardza zawieszenie. Ransom, gotowy do jazdy ważący 13,3 kg, jak na rower o skoku 170 mm wspina się wyśmienicie. Depcze mu jednak po piętach Jekyll 29, który jako kompletny rower co prawda waży o 900 gramów więcej, ale ma koła lżejsze o 150 gramów. Za wydajne podążanie do przodu w Cannondale'u również odpowiada sięgnięcie po manetkę. Wówczas skok w tłumiku Gemini, jak zmierzyliśmy w laboratorium, spada do 133 mm i przestaje bujać się tył, co odczuwa się, gdy jest otwarty. Tak jak przedtem zbieranie metrów w pionie na tych rowerach to raczej obowiązek niż przyjemność, ale oba systemy działają bez problemu, nie dając powodów do narzekań.

 

CHARAKTERYSTYKA ZWIERZYNY: CANNONDALE

 

 

W Cannondale’u jest specjalny tłumik Foxa DPX2 Gemini. Po naciśnięciu dźwigni na kierownicy zmniejsza się objętość powietrza, skok skraca się do 120 mm, amortyzacja zauważalnie się usztywnia. Ma to sens nie tylko na dłuższych, ale i technicznych podjazdach.

 

 

 

W porównaniu z Jekyllem 27,5 tutaj tył jest z aluminium. Osłona łańcucha jest zbyt minimalistyczna, już po jednym dniu odpryskiwał lakier, a łańcuch głośno uderzał. Brakowało nam też prowadnicy łańcucha.

 

 

 

POLOWANIE

 

Nic więc dziwnego, że po 350 metrach w górę, zostawiliśmy za sobą tych, którzy skorzystali z naszego defektu. Dwie jazdy gondolą później znaleźliśmy się na szczycie Urdenfurggli na wysokości 2500 metrów. Na 1000 metrów zjazdu w dół do Lenzerheide można stracić wiele czasu. Dewiza więc brzmiała - „gaz do dechy”! Prowadził kolega na Jekyllu, który miał identyczny trójkąt przedni ramy jak wersja 27,5. Mimo przedramion i palców sztywnych od hamowania trzymałem się tylnego koła. Choć Jekyll na papierze ma o dwa centymetry skoku mniej, był na tym samym poziomie. Fox 36 w Jekyllu z oddzielnie regulowanym tłumieniem dla małych i dużych prędkości zabiera co prawda więcej czasu przy ustawianiu, ale pracuje bardzo czule i dobrze utrzymuje skok. Także tył jest czuły i oferuje cały skok bez zapadania się. Wespół ze spokojną, sportową geometrią oferuje pewnie prowadzenie, trudno go wytrącić z równowagi. W porównaniu z Jekyllem 27,5 wersja 29 z aluminiowym tyłem jest mniej skoczna, ale zawieszenie pracuje podobnie,  pierwsza klasa. W Lenzerheide wskoczyliśmy w Rothornbahn, która w dwóch etapach przetransportowała nas na kamienną pustynię na wysokości 2860 m n.p.m. Czekał ostatni zjazd - supertrail o przewyższeniu 1000 metrów, aż do granicy Arosy. Na żółtawych kamieniach pozwoliłem Ransomowi się rozpędzić. Opony 2,6 cala ostro wrzynały się w podłoże, zawieszenie Foxa chętnie wycinało drogę przez odłamki kamieni. Jeśli ktoś chce mieć większą informację zwrot- ną, może podnieść progresję za pomocą dźwigni Ramp w tłumi To może się opłacić w bike parkach albo na dużych dropach.

 

CHARKERYSTYKA ZWIERZYNY: SCOTT

 

 

Kokpit Syncrosa, łączący kierownicę i mostek, jest z karbonu i pozwala zaoszczędzić na wadze. Jeśli jednak wygięcie kie- rownicy i długość mostka nie pasują, trzeba go zmienić. Regulacja dotyczy tylko wysokości za pomocą podkładek. Ma- netka TripleLoc zapewnia porządek i łatwo po nią sięgnąć.

 

 

Nowość na sezon 2019 we wszystkich modelach Scotta Geniusa to dźwignia Ramp w tłumiku Nude TR. Zmniejsza się nią objętość powietrza, a charakterystyka staje się zdecydowanie bardziej progresywna. W praktyce tył oferuje zdecydowanie większą informację zwrotną.

 

 W przeciwieństwie do Cannondale'a na Ransomie siedzi się ekstremalnie kompaktowo i komfortowo. 15 mm podniesienia jednoczęściowej kierownicy i stromy kąt podsiodłowy są współodpowiedzialne za krótką, kompaktową pozycję.  Fakt, że nawet 29er o długim skoku, z płaskim kątem i tyłem o długości 438 mm, może zachęcać do zabawy, Ransom pokazał w dolnej części naturalnego szlaku. Dla roweru o skoku 170 mm trudno znaleźć zbyt ciasną agrafkę. Prowadzenie może się podobać także na prostszych ścieżkach z większą liczbą zmian kierunku. By prowadzenie było bar- dziej bezpośrednie, albo by odchudzić rower, na obręczach Syncrosa o szerokości 30 mm można założyć trochę węższe opony. Mimo tego na Ransomie w każdej chwili czuje się, że na zjazdach ma zdecydowanie większe możliwości niż jego brat Genius. Przybywszy do Arosy niczym Froome, wjechaliśmy na asfalt i na metę. Zajęliśmy piąte miejsce, przed nami byli tylko miejscowi. Może i 29ery mają świetne zawieszenia, ale liczy się znajomość trasy.

 

Łukasz Kopaczyński, redaktor BIKE

"Twentyninery o dużym skoku nie muszą być ociężałe. Nowy Ransom Scotta spektakularnie to udowadnia. Jekyll 29 punk- tuje dobrą geometrią i bardzo dobrym zawieszeniem. Oba rowery wspinają się dobrze, pojedynek rozstrzygają detale."

 

Dowiedz się więcej na www.scott.pl oraz  www.cannondalebikes.pl

 

Przeczytaj równierz:

Öhlins przez duże Ö – rxf36 trail i ttx air – magazyn bike

Zakończenie sezonu w Srebrnej Górze

Pojedynek - Scott Genius Contessa vs. Trek Remedy 9.8 WSD

Komentarze do artykułu