Pierwszy test Shimano XTR M9100

Nowy napęd Shimano XTR ma dwanaście przełożeń! Mieliśmy już okazję wyczerpująco przetestować topową grupę Japończyków. Oto nasze wrażenia z jazdy - pierwszy test Shimano XTR M9100.



Przed kilkoma tygodniami japoński gigant Shimano podczas kolejnej edycji Pucharu Świata w Nowym Mieście przedstawił najnowszą generację swojej topowej grupy. Wszystkie szczegóły na jej temat znajdziecie tutaj - byliśmy na miejscu. Teraz możemy dodać wrażenia z pierwszych jazd.

 

Test Shimano XTR M9100 

 

Dla przypomnienia, najważniejsze informacje w skrócie. Będą dostępne trzy warianty:

  • 1x12 z kasetą 10-51
  • 1x11 z kasetą 10-45
  • 2x12 z kasetą 10-45

W napędach z jedną zębatką z przodu zębatka może mieć od 30 do 38 zębów, w przypadku dwóch zębatek będzie dostępna wyłącznie wersja 28-38 z. Z wykorzystaniem jednej zębatki uzyskujemy zakres przełożeń wynoszący 510%, z dwiema aż 620%. Dla porównania, napędy Sram Eagle oferują rozpiętość 500%. Poza tym Shimano przedstawiło nowy standard piast oraz nowe hamulce XTR. Nowa grupa ma być dostępna od września, wersja Di2 pojawi się wcześniej lub później.

 

 

Shimano XTR M9100 rower testowy

 

Nowy napęd Shimano XTR M9100 testowaliśmy w Spectralu Canyona

 

Shimano XTR M9100. Pierwsze wrażenia z jazdy na nowym napędzie 1x12

 

Mieliśmy już możliwość zebrać pierwsze wrażenia z jazdy na nowej grupie (oczywiście poza przejechaniem się kilkaset metrów na rowerze Jolandy Neff, tuż po premierze XTR-a). Niestety, do dyspozycji były tylko rowery z jedną zębatką z przodu. Test grupy z dwiema zębatkami dodamy tak szybko, jak to będzie możliwe.

Również kaseta z rozpiętością 510%, z jedną tarczą z przodu, pozwala jednak na uzyskanie przełożenia dogodnego w niemal każdej sytuacji. W zależności od tego, na jaką dźwignię naciśniemy, tak jak do tej pory można albo zrzucić na raz do czterech przełożeń, albo wrzucić o dwa. Tego ostatniego konkurencyjna grupa Srama nie potrafi.

 

Shimano XTR M9100 jazda

 

 

Zmiana biegów wymaga trochę większego nacisku na manetkę niż w Sram Eagle. Szczególnie gdy chce się zmienić o dwa przełożenia w górę. W sumie jednak siły potrzebne do obsługi znajdują się na przyjemnie niskim poziomie, a dźwignie bardzo dobrze pasują do dłoni. Co warto podkreślić, łańcuch bardzo cicho pracuje na zębatce i trybie.

 

 

Shimano XTR M9100 przerzutka tylna

Także pod obciążeniem łańcuch pewnie przesuwa się po 12-biegowej zębatce.

 

 

Do konfiguracji z jedną zębatką z przodu Shimano oferuje minimalistyczną prowadnicę łańcucha. Także bez niej łańcuch podczas jazd testowych pewnie spoczywał na zębach. Nie były w stanie zrzucić go nawet ostre manewry w bike parku (tu nowy kształt zębów sprawdza się znakomicie).
W kwestii wytrzymałości Shimano oficjalnie dopuszcza użycie nowego XTR-a także w rowerach elektrycznych. 

 

 

Shimano XTR M9100 korba

 

Nowa zębatka przednia nic sobie nie robiła z bikeparkowych atrakcji i pewnie trzymała łańcuch na swoim miejscu.

 

 

Zmiana na 12 biegów oznacza też koniec ery bębenka Hyperglide (HG) Shimano. Japończycy wraz nowym XTR-em wprowadzają nowy standard, który pozwala na użycie mniejszej zębatki o 10 ząbkach. Nazwano go Micro-Spline, początkowo dostępny będzie tylko i wyłącznie w piastach Shimano i DT Swiss.

Shimano zmieniło przy tym jednak nie tylko zewnętrzny kształt, ale i wnętrze piasty XTR-a. Za przekazywanie sił podczas pedałowania zamiast zapadek odpowiadają tym razem koła zębate. Bez obciążenia sprężyna powoduje zupełnie ich rozdzielenie, dzięki temu piasta Shimano nie tylko wyjątkowo lekko pracuje, ale jest też absolutnie bezdźwięczna, jednocześnie szybko sprzęga cały napęd.

 

 

Shimano XTR M9100 korba

 

Korba XTR-a dzięki wykończeniu wygląda bardzo szlachetnie.

 

Test Shimano XTR M9100. Hamulce XTR-a także z czterema tłoczkami

Nowe w grupie są również hamulce. W zależności od zastosowania do wyboru mamy lekkie hamulce z dwoma tłoczkami albo jeszcze mocniejsze, ale też i cięższe, z czterema. Oba mogą się podobać dzięki stabilności i łatwo wyczuwalnemu punktowi rozpoczęcia hamowania. Poza tym modulacja siły jest bardzo precyzyjna, co pozwala także na śliskim podłożu na dokładne dozowanie siły.

Wersja z czterema tłoczkami jest przy tym zdecydowanie mocniejsza niż mniejsze hamulce XC. W ramach testów, w terenie bez ekstremalnych stromizn, nie stwierdziliśmy w obu wersjach objawów fadingu. Japończycy zmodyfikowali także tarcze hamulcowe, ale tych nie mogliśmy jeszcze przetestować.

 

 

Shimano XTR M9100 hamulec

 

Nowe hamulce mogą się podobać dzięki precyzyjnej modulacji siły.

 

 

Podczas prezentacji kilka pytań zadaliśmy Henry'emu Boschowi, przedstawicielowi Shimano.

 

BIKE: Dlaczego ktoś miałby kupić nowe Shimano XTR a nie Srama Eagle?

Bosch: Nowy XTR zmienia przełożenia płynnie, jest cichszy i lepiej hamuje. Poza tym oferuje więcej opcji konfiguracji niż Eagle. Kolejna przewaga praktyczna to fakt, że w XTR można wrzucić o dwa biegi na raz.

 

Dlaczego oferujecie prowadnicę łańcucha, jeśli także bez niej łańcuch ma pozostawać na zębatkach?

Shimano XTR jest używane przez zawodników, w tym także w enduro. To oni chcą być w stu procentach pewni, że nie zgubią łańcucha w żadnych okolicznościach.

 

Dlaczego obok Shimano tylko DT Swiss oferuje obecnie piasty w standardzie Micro-Spline?

W tej chwili rozmawiamy z wieloma producentami kół. Jest dla nas bardzo ważne, by zostały spełnione nasze wyśrubowane standardy jakościowe. Na pewno jednak wkrótce dołączą kolejne firmy. 

 

W numerze 7/2018 Bike'a znajdziecie wszystkie wagi nowego Shimano XTR M9100 w porównaniu z poprzednią generacją oraz Sramem XX1 Eagle. Numer będzie dostępny w sprzedaży od 6 lipca, zarówno w e-kiosku, jak i w sieci sprzedaży detalicznej.

 

Komentarze do artykułu