Obóz treningowy, czyli ABC w San Remo

Słyszał o nich niemal każdy rider enduro czy DH i, jak to w rowerowym świecie bywa, zdania na temat zimowych obozów treningowych i włoskich tras są podzielone. Jak to możliwe? Przyjrzeliśmy się sprawie na miejscu.



PLANUJĄC URLOP ROWEROWY W KRAJU SŁOŃCA I PIZZY POZA SEZONEM LETNIM, WIĘKSZOŚĆ OSÓB STAJE PRZED WYBOREM – SAN REMO CZY FINALE LIGURE?

 

Wakacje rowerowe, czyli obóz treningowy we Włoszech

O ile tego drugiego nie trzeba endurowcom przedstawiać – wszyscy od lat słuchamy o fantastycznych trasach w Finale i oglądamy filmiki stamtąd – o tyle San Remo kojarzy się głównie z downhillowymi trasami na San Romolo. Niezaprzeczalnie Antigravity, wytyczona przez Nicolasa Vouilloz, wielokrotnego mistrza świata DH, czy Scoglii Rossi, potocznie zwana Freeride’ówką, są trasami, na których nie każdy będzie chciał spędzić pierwsze dni swoich rowerowych wakacji. Linie są wymagające, a większość riderów mogłoby je podsumować jednym określeniem – „niekończący się rock garden”. Po kilku dniach jazdy z ust niektórych można jednak usłyszeć nawet o „złapaniu flow”… Wtedy zaleca się minimalnie przyspieszyć i zacząć całą zabawę z trasą od nowa. 

 

W kwestii tras tego typu, których w San Remo nie brakuje, nie ma jednak co ukrywać – większość z nich przeznaczona jest dla rowerzystów, którzy
mieli już styczność z naturalnymi ścieżkami. Ale znajomość tras flow czy wygłaskanych enduro singli może nie wystarczyć. Nie oznacza to oczywiście, że rider, który do tej pory nie jeździł na takich trasach, w ogóle sobie nie poradzi. Po prostu prawdopodobnie jazda ta nie będzie najprzyjemniejszą w jego życiu. Za to może okazać się skutecznym treningiem technicznym, wzrost skilla gwarantowany!

 

San Romolo


Trasy na San Romolo, mimo typowo zjazdowej genezy i takiej renomy, nie są przeznaczone tylko dla największych hardcorów DH. Jasne, wymagają czujności i koncentracji, bywają męczące i bardzo techniczne, są strome i różnią się od polskich, ale wszystkie można pokonać na rowerze enduro. Z dużą satysfakcją radzą sobie na nich średnio zaawansowani riderzy, a zaawansowani świetnie się bawią. San Remo i San Romolo są warte polecenia tym bardziej, że tras w tej okolicy jest wiele, bez problemu można spędzić tam cały tydzień, codziennie jeżdżąc na innej ścieżce, a i tak nie uda się poznać wszystkich. Jeżeli chcecie sprawdzić się na technicznych włoskich OS‑ach, po prostu musicie odwiedzić to miejsce!

 

Obóz treningowy? Tak, tylko samemu czy z przewodnikiem?

 

Trasy San Remo mają to do siebie, że każda z nich oferuje niepowtarzalny charakter. Podczas indywidualnych wyjazdów trudno choć o wstępne poznanie wszystkich. Nie wiadomo, czego się spodziewać, i ostatecznie okazuje się, że cały wyjazd upływa na poszukiwaniach. Jedną z największych zalet zorganizowanych wyjazdów szkoleniowych jest możliwość skorzystania z wiedzy stałych bywalców. Dzięki nim w krótkim czasie znajdziecie trasę, która spełni wasze oczekiwania.

 

 

TRASY NA SAN ROMOLO NIE SĄ PRZEZNACZONE TYLKO DLA NAJWIĘKSZYCH HARDCORÓW DH. WYMAGAJĄ CZUJNOŚCI I KONCENTRACJI, BYWAJĄ MĘCZĄCE I BARDZO TECHNICZNE, ALE WSZYSTKIE MOŻNA POKONAĆ NA ROWERZE ENDURO.

 

 

 

Maja Micherda na jednej z opisywanych ścieżek.

 

 

Najciekawsze trasy San Remo

 

Arek Perin, organizator najpopularniejszych wyjazdów szkoleniowych do San Remo, oferuje obozy treningowe DH i enduro. Aby jak najlepiej wykorzystać czas i oszczędzić sobie wielogodzinnych asfaltowych podjazdów, obie ekipy na szczyty tras wjeżdżają busem. Podczas obozu ekipa z rowerami o mniejszym skoku ma możliwość poświęcić jeden dzień kursowania góra‑dół na rzecz całodniowej wycieczki. Zwykle zależy to od chęci uczestników. Oczywiście to nie jedyna różnica. Najważniejsza sprowadza się do wyboru tras.


DUE MURI


Potocznie nazywana Mostkiem. Trasa, która zazwyczaj jest jednym z pierwszych punktów programu wyjazdów ABC. O ile pierwszy zjazd wydaje się
hardcorowy, o tyle kolejne przyzwyczajają do przeszkód. Liczne rock gardeny, skalne leje, strome ścianki, uskoki, belki oraz charakterystyczny ciasny
tunel w dolnej części sprawiają, że Due Muri na dłużej pozostaje w pamięci riderów. Bez dwóch zdań jest to trasa, na której można zaspokoić swój
apetyt na jazdę i rzadko zdarza się, by po dniu z Mostkiem ktoś czuł niedosyt, niezależnie czy jeździ na rowerze DH, czy enduro. To również jedna
z najlepszych tras w okolicy do łapania rowerowego skilla, trenują na niej nawet topowi zawodnicy.


TUBI DI SAN LORENZO

Inaczej trasa widokowa. Długi zjazd, na którym warto zatrzymać się na kilka chwil i podziwiać włoski krajobraz. Przejechanie tą linią „na raz” stanowi nie lada wyzwanie. Wymaga niezłej kondycji, rowerowych umiejętności, a także koncentracji (aby wzrok stale był skupiony na trasie, a nie pięknej panoramie). Trasa spodoba się każdemu, a zjazd do malowniczego miasteczka oraz wypicie espresso na uroczym ryneczku będą doskonałym zwieńczeniem dnia.


BOOT HILL – BORELLO – ISOLA

W ekipie ABC te trzy trasy zarobiły na pseudonim „Magurkowej”. Kto był już kiedyś na Wilczych Ścieżkach w Bielsku‑Białej, wie, jakiego klimatu należy się spodziewać. Ziemiste agrafki w górnych sekcjach sprawiają wrażenie, że opuściliśmy San Remo i znaleźliśmy się w całkiem innym miejscu. Trasa jest długa, kilkukrotnie w czasie zjazdu zmienia się jej charakter i podłoże. Wraz z kolejnymi pokonywanymi kilometrami pokazuje pazur. Za sprawą kamiennych dropów, które wyłaniają się zza kolejnych zakrętów, poziom trudności stopniowo rośnie. Dolna część „Magurkowej” to bardzo techniczna skalna sekcja, przebiegająca przez gęsty las. Momentami można odnieść wrażenie, że znajdujemy się w wyschniętym korycie górskiego potoku!

 

 

 

 

ALTERNATYWY


Jeżeli kamieniste trasy San Remo dadzą wam w kość, na obozach ABC spróbujecie także innych pięknych, włoskich traili w pobliskich miejscowościach, takich jak Dolceaqua, Diano Marina czy Finale Ligure.


DIANO MARINA 

Przewidziana na początek pobytu enduro. Nie ma lepszego miejsca, żeby się rozjeździć! Położona wśród gajów oliwnych i włoskich gospodarstw, niezbyt stroma trasa z technicznymi elementami pozwala na płynną i szybką aklimatyzację do tutejszego typu singli. Najciekawsze elementy
trasy przeplecione są szybkimi i przyjemnymi odcinkami, na których poradzą sobie wszyscy riderzy. Nazwa trasy Maiali (z wł. prosiaki) nie wzięła się
znikąd. W trakcie jazdy może się wam zdarzyć spotkać całkiem spore, biegające wolno okazy tutejszej trzody chlewnej. Dobrze być uważnym, bo zderzenie z dwustukilogramową świnią nie musi należeć do przyjemnych.


DOLCEAQUA I KOM SUPERNATURAL

Kwintesencja enduro, zawarta w jednym, ponaddwudziestokilometrowym odcinku zaczynającym się na wysokości ok. 1550 m n.p.m., a kończącym na 46 m n.p.m. Trasę można podzielić na dwie części. Pierwsza, świeżo wybudowana, ma przede wszystkim ziemiste podłoże z technicznymi zakrętami. Druga część jest jedną z najbardziej znanych tras enduro na granicy Włoch i Francji. Biegnie granią i składa się z charakterystycznych, szybkich odcinków po twardej, skalnej nawierzchni. Ciasne ziemiste agrafki po sypkiej nawierzchni, techniczne sekcje w gęstym lesie, ciekawy podjazd z pięknym widokiem, a następnie odcinek „Marcora”, składający się z przyjemnych małych dropów i kamiennych ścianek. Ścieżka jest wyjątkowa nie tylko ze względu na możliwość długiego i ciekawego zjazdu, ale w szczególności dlatego, że jest to miejsce, w którym uświadamiacie sobie, jakie możliwości mają wasze rowery. Idealne miejsce do szkoleń z techniki jazdy. Na jednej trasie można poćwiczyć skręty, skoki, dobór linii, a także
nauczyć się pokonywać strome sekcje, najlepiej oczywiście pod okiem profesjonalistów.


FINALE LIGURE

Tego miejsca nie mogło zabraknąć w programie obozu ABC. Jest tak blisko, że żal byłoby nie skorzystać z możliwości odwiedzin. DH Man i DH Woman, Kill Bill czy sławny Rollercoaster to nazwy, które pewnie niejeden raz przewinęły się w rozmowach na temat najciekawszych włoskich
tras. Podczas jazdy zapewne poznacie wiele miejsc, które już wcześniej widzieliście na zdjęciach czy w filmach.
Szkolenia ABC w Ligurii przeprowadzane są jeszcze w kilku innych miejscowościach, na trasach o różnej charakterystyce i o różnym poziomie trudności. Dobór ścieżek podczas poszczególnych wyjazdów zależy zwykle od chęci uczestników i od pogody. Podczas każdego wyjazdu obozowicze poznają minimum trzy miejscowości, co przekłada się zwykle na kilkanaście tras.

 

 

 

 

GRUPOWE OBOZY TRENINGOWE SAN REMO 2018


Jeśli chcielibyście przedłużyć swój sezon rowerowy bez martwienia się o transport, wyżywienie i noclegi, jeśli zależy wam na poprawieniu techniki jazdy, wyłapaniu złych nawyków i nabyciu nowych umiejętności, wybierzcie dogodny termin z puli obozów jesienno‑zimowych:
21– 30 września,

19 – 28 października,

26 października – 4 listopada,

9 – 18 listopada.

 


LIGURIA DLA INDYWIDUALISTÓW


W ofercie ABC znajdują się szkolenia indywidualne w Ligurii, przeznaczone dla tych, którzy nie dysponują całym tygodniem czasu lub chcą pojeździć z trenerem w maksymalnie kilkuosobowych grupkach. Na tego typu szkolenie można przylecieć samolotem z bagażem podręcznym. Na miejscu czekać będzie przygotowany rower, nocleg w wygodnym apartamencie oraz ekipa ABC, która odkryje przed wami rowerowe oblicze słonecznego wybrzeża Morza Liguryjskiego.


DODATKOWE ATRAKCJE


Poza pięknymi krajobrazami, fantastycznymi trasami rowerowymi i słońcem Włochy mają jeszcze jedną ogromną zaletę – jedzenie! Podczas wyjazdów ABC będziecie mieli okazję skosztować włoskich przysmaków w sławnej, nie tylko wśród obozowiczów Arka Perina, restauracji pani Rity. Prawdziwa włoska pizza, makarony, tiramisu, świeże owoce morza i ryby, fantastyczne lody i pyszna kawa… Co może być lepszą nagrodą za nawet najbardziej bolesne gleby na trasach?


OFERTA LETNIA BIKE PARK KASINA


Przez cały sezon letni Arek Bike Center zaprasza do Bike Parku Kasina, gdzie będzie prowadzić szkolenia oraz obozy.

 


WIĘCEJ INFORMACJI
Wyjazdy i szkolenia: camp.arekbikecenter.com; tel. 512 839 742; camp@arekbikecenter.com; na FB: ABC‑Arek Bike Center

 

 

Komentarze do artykułu