IKONY – HONDA RN01

By móc eksperymentować ze sprzętem, między 2004 a 2007 rokiem Honda utrzymywała team zjazdowy. Na rowerze z centralną skrzynią biegów Greg Minnaar wygrał nawet Puchar Świata, a Honda do dziś chroni informacje dotyczące detali technicznych przekładni.



Firmy IT budują samochody, a te od kaloszy projektują telefony komórkowe. Nie powinno więc dziwić, że producent motocykli stworzył kilka zjazdówek, które pojawiły się w obiektywach kamer Pucharu Świata DH, brzęcząc niczym jeźdźcy znikąd. Przy czym „brzęczenie” nie jest właściwym określeniem na odgłos wydawany w czasie jazdy przez RN01. Także „dzwonienie” czy „klekotanie” dla wielu brzmi zbyt banalnie w kontekście dźwięków pojazdu prowadzonego między 2004 a 2007 przez zawodników Teamu G‑Cross Honda Grega Minnaara, Matti Lehikoinena, Brendana Fairclouhg i Cyrille Kurtza. Każdy, kto choć raz je słyszał, może sobie ten dźwięk przypomnieć. A miał być jedyny w swoim rodzaju, od razu było wiadomo, co się pojawi. Co do źródła dźwięku słynnej zjazdówki świadkowie są zgodni w swoich zeznaniach – był to Gearbox, czyli jednostka napędowa, czy też skrzynia biegów, stworzona przez Hondę dla teamu, łatwa do zdemontowania, a chroniona przez karbon i magnez. A może tytan? No i co właściwie było w środku? W sieci można znaleźć film, na którym mechanik podnosi karbonową osłonę i pokazuje deprymująco banalny napęd z łańcuchem, nadmieniając przy tym, jak mało wymaga obsługi dzięki temu, że został ukryty. Ale istnieje też patent Hondy na bezstopniowy napęd z drążkami przesuwnymi, w związku z czym rodzi się pytanie, czy to nie podobny drążek był w stanie wydawać tak wyjątkowy dźwięk? Nie da się ukryć, że nadal bardzo mało wiadomo na temat napędu do bolidu wyprodukowanego w znikomej liczbie egzemplarzy. Gearboxy były przechowywane oddzielnie, w związku z czym dwa ukradzione w 2005 w Willingen RN01 co prawda zabolały team, ale na szczęście zmieniły właściciela bez wyjątkowej skrzyni biegów. I z tej przyczyny do dziś nie ustają dyskusje, co kryło się w środku. A Honda milczy.

 

 

 

 

26 cali, klasyczna konstrukcja. RN01 nie miała jeszcze typowych dziś kół systemowych. W kwestii opon Honda już wtedy postawiła jednak na tubeless.

 

Także bez napisu na wahaczu Honda nie jest w stanie ukryć swojego pochodzenia – kształt przypomina znany z motocykli. Centralne elementy ramy zostały zespawane z aluminiowych połówek.

 

Ponieważ wolnobieg ukryto w skrzyni biegów, łańcuch w RN01 pozostaje ciągle w ruchu. Biegi da się zmieniać także wtedy, gdy korba się nie porusza.

 

Gearbox stanowił serce ramy i był tak umieszczony, że środek suportu znajdował się w idealnym miejscu. Co do tego, co kryło się w środku, krążą mity. Mechanicy teamowi, bojąc się kradzieży, każdego wieczoru demontowali go i zabierali do pokoju hotelowego.

 

Dwupółkowy widelec upside down pochodził od japońskiego producenta Showa, w tym zaś większościowe udziały ma Honda. Skok wynosił 200 mm. Potężne golenie górne i dolne zapewniały sztywność.

 

 

 

 

 

Artykuł został opublikowany w numerze 9/2017 Magazynu BIKE, wersja elektroniczna TU

Komentarze do artykułu