MENU Z 12 DAŃ. Test napędów

Eagle w końcu ma sprawić, że SRAM z grupami z tylko jedną tarczą z przodu zdominuje rynek. Ale Shimano nie odpuszcza. A my dostarczamy wam argumentów do dyskusji.



Kawa albo herbata, Lidl albo Biedronka – nasze życie pełne jest niekończących się wyborów, niezliczone decyzje podejmujemy każdego dnia. Wiele z nich jest stosunkowo nieistotnych, inne wpływają znacząco na nasze życie. Zwykle jednak nie ma JEDNEJ prawdy. Takim też hasłem posługuje się Shimano w swojej najnowszej kampanii. „There is no single truth” – każdy kolarz sam decyduje, czy najlepsze będą dla niego jedna, dwie czy trzy zębatki z przodu. Konkurent Japończyków jest z USA, ale rozwija swoje napędy w Dolnej Frankonii, w Schweinfurcie i nazywa się SRAM. Dla przedsiębiorstwa, które żyje „1x”, decyzja dawno zapadła. Historia MTB ma być dalej pisana bez przerzutki przedniej. W jednym z filmów SRAM przerzutkę przednią już pogrzebał. Rok śmierci – 2017. W przyszłości MTB mają być z jedną zębatką z przodu i z jedenastoma albo dwunastoma biegami.

 

Od dłuższego czasu w napędach w rowerach górskich nie chodzi już o pojedynek systemów, ale o filozofie. By wprowadzić trochę jasności w zamęcie przełożeń i modeli, zaprosiliśmy do porównania dziewięć aktualnie dostępnych grup Shimano i Srama. W trzech pojedynkach musiały zmierzyć się ze sobą komponenty klasy wyższej, średniej i dla początkujących. Oczywiście wszystkie grupy Srama płyną na fali jednej przedniej zębatki. W Shimano wybraliśmy warianty z dwiema lub trzema zębatkami, tak jak występują w tysiącach seryjnych rowerów, świadomie rezygnując z wariantów z jedną zębatką (XTR, XT i SLX). Jeśli ktoś interesuje się po prostu jak najniższą wagą, wyląduje w końcu przy Sramie. Zbyt wyraźnie odbija się na wadze wyrzucenie lewej manetki i przerzutki przedniej. To, że 1x11 niekoniecznie musi być lżejsze niż 3x10, pokazuje zestawienie Srama NX i SLX. Zaś w kategorii rozpiętości przełożeń obie grupy dzielą światy. Podczas gdy w NX czerwone światło zapala się przy 382 procentach, SLX z korbą 40‑30‑22 oferuje pełne 595 procent. Zdecydowany krok naprzód napędy z jedną zębatką zrobiły wraz z wprowadzeniem Eagle, który osiąga dumne 500 procent. Oczywiście także uproszczona logika obsługi przemawia za takimi napędami. Kolarz może skoncentrować się na ścieżce, zamiast zastanawiać się nad pasującą kombinacją w trybie z tyłu i zębatce przedniej. Tylko wysokie koszty zakupu powstrzymują natarcie 1x12. Jesteśmy jednak pewni, że i to się z czasem zmieni.

 

TA SAMA ROZPIĘTOŚĆ
DZIĘKI DWUNASTEJ ZĘBATCE GRUPY EAGLE SRAMA SĄ W STANIE NIEMAL ZRÓWNAĆ SIĘ Z GRUPAMI SHIMANO Z DWIEMA ZĘBATKAMI Z PRZODU POD WZGLĘDEM ROZPIĘTOŚCI PRZEŁOŻEŃ.

 

 

 

Przełożenia zostały wyliczone ze stosunku liczby zębów w zębatce, w korbie i w trybie. Shimano XR 11–42 z, SRAM Eagle 10–50 z. Przy napędzie z dwiema tarczami i 22 przełożeniami efektywnie wykorzystuje się tylko 16.

 

 

 

100% Przy stosunku przełożeń 100% tylne koło obraca się równie szybko co korba. Mniejsza wartość, np. 61% (koronka 26, z tyłu zębatka 42 z), odpowiada biegowi wspinaczkowemu, wartości powyżej 300% biegom do szybkiej jazdy.

 

50% Zębatka. Jeśli w Eagle wrzucimy najlżejszy bieg, otrzymujemy wartość 64%. W Shimano z dwiema zębatkami z przodu otrzymujemy 61%. Dla porównania, korba z trzema tarczami (24/32/42) i zębatka 36 dają 66%. Odległość między Shimano jest podobna, przy czym skoki są trochę mniejsze. Shimano na najwyższym przełożeniu osiąga 327%, a Eagle 320%. W porównaniu z korbą z trzema tarczami (42 z) oba systemy pozostają w tyle (381%).

 

 

 

XX1 EAGLE 1x12                              XO1 EAGLE 1x12                                          XTR 2x11

 

 

 

W CHAMPIONS LEAGUE NAPĘDÓW WALCZĄ DWIE GRUPY EAGLE SRAMA Z MECHANICZNĄ WERSJĄ SHIMANO XTR.

 

Kto nie oszczędza na Rolexa, ale chce zrobić wrażenie na kolegach w pierwszym rzędzie maratonu, musi zmierzyć się z tym luksusowym problemem. Najważniejsze pytanie brzmi – czy zadowolę się jedną zębatką z przodu, czy też pozostanę wierny przerzutce przedniej w XTR?
Co do zakresu przełożeń obie szlachetne grupy Srama i Shimano niemal się nie różnią. Stopniowanie biegów lepsze jest jednak w Shimano. Puryści, fani uporządkowanego kokpitu i ci, którzy naprawdę walczą o każdy gram, nie przejdą obok Srama obojętnie. Za sprawą wyrzucenia lewej manetki i przerzutki przedniej oszczędza się do 250 gramów. Za złotą grupę Amerykanie jednak słono każą sobie płacić. Dla porównania? W cenie XX1 Eagle można dostać solidnego, aluminiowego hardtaila. Jeśli ktoś zrezygnuje ze złotego wyglądu, zaoszczędzi grubą gotówkę, bo XO1 Eagle jest tylko o 40 gramów cięższy, poza tym działa tak samo, w dodatku koszty zużycia w XO1 są niższe. Kto jednak woli mniejsze odstępy między biegami, powinien zwrócić uwagę na XTR‑a z dwiema tarczami z przodu. Dla większości zastosowań powinna wystarczyć korba 36/26. Kto chce więcej, powinien sięgnąć po kasetę XT 11–42 (XTR 11–40). Punkt dla Shimano. Przy podobnej trwałości (test BIKE 11–12/2016) koszty części XTR‑a są o połowę niższe niż XX1 Eagle.

 

 

 

 

Grzegorz Radziwonowski, redaktor naczelny BIKE
Szeroki zakres przełożeń, wystarczające zestopniowanie, uproszczona obsługa, czysty kokpit, niska masa – przychodzą mi do głowy tylko argumenty przemawiające ZA napędem 1x12. Ignorując cenę… Ale ten problem powinien wkrótce rozwiązać tańszy Eagle.

 

 

 

 

 

X1 1x11                                       XT 2x11                                     XT DI2 2x11

 

 

 

W KLASIE ŚREDNIEJ DOCHODZI DO STARCIA FILOZOFII. SRAM WYSTAWIA DO WALKI GRUPĘ X1 1X11, Z SHIMANO WYSTĘPUJE PRZEBOJOWE XT.

 

Jeśli rzucić okiem na ceny, pojedynek wydaje się być nie do końca sprawiedliwy. Jednak szybkie wyszukiwanie w sieci mówi co innego. Obie mechaniczne grupy kosztują tam ok. 2500 zł, ozdabiają tysiące rowerów i są znane z dopracowanych rozwiązań, które znalazły zastosowanie także w grupach wyższych. Jasne, szczególnie wrażliwe osoby zauważą minimalne różnice w działaniu w stosunku do topowych grup (po prawej). Rzeczywiste kompromisy dotyczą jednak materiałów, a więc i wag. To zaś przemawia za Sramem z jedną zębatką z przodu, który w porównaniu z Shimano XT z 22 biegami jest lżejszy o 400 gramów. Jednocześnie dzieje się to kosztem zakresu przełożeń, a na stromych podjazdach albo szybkich szutrowych zjazdach nie zawsze będzie dostępny idealnie dobrany bieg. Jeśli za to zestawimy XT z nową jeszcze kasetą 11–42, będziemy przygotowani na każdą wyprawę, dostaniemy też gęste zestopniowanie przełożeń. Także koszty zużycia przemawiają zdecydowanie na rzecz Japończyków. Łańcuch i kaseta XT nie kosztują nawet połowę tego, co w X1. Pozostaje jeszcze drogi wariant Di2. Koszty zużycia i zakres przełożeń są identyczne jak w wariancie mechanicznym. Pozostaje pytanie o budżet. Czy dodatkowy wydatek wart jest obsługi jedną ręką i funkcji Synchro‑shift?

 

 

 

¹ Zalecane ceny Srama i przybliżone ceny Shimano dla korby, przerzutki, manetki z obejmą, kasety, łańcucha, środka BSA.
² Wartości pomiarowe Bike korby, środka BSA, przerzutki, łańcucha (116 ogniw), kasety, ³ koszty kasety i łańcucha, ⁴ tylko prawa manetka (funkcja Synchro shift).

 

 

Łukasz Kopaczyński, redaktor testów BIKE
Turystyka, trasy koło domu i szybkie trasy w górach. Dla mnie 420% zakresu przełożeń grup z jedną zębatką z przodu to zbyt mało. Poza tym wolę gęstsze zestopniowanie biegów. Dlatego napędy z dwiema zębatkami są rozwiązaniem dla mnie.

 

 

 

 

 

NX 1x11                                             SLX 3x10                                                 SLX 2x11

 

 

W TRZECIEJ RUNDZIE DO POJEDYNKU STAJĄ TANIA GRUPA 1X11 SRAMA I DWA WARIANTY GRUPY SLX SHIMANO.

 

Ponieważ SRAM nie chciał do testu przesłać wariantu 2x11 grupy GX, Shimano SLX zaatakowało podwójnie. I to również w klasycznym wariancie z trzema zębatkami z przodu 40/30/22 oraz jako grupa 2x11 z kasetą 11–42 z. Na wadze trzech konkurentów dzieli zaledwie 80 gramów. Także ceny sieciowe NX i obu grup SLX znajdują się na porównywalnym poziomie. NX-a, do którego nie jest potrzebne sprzęgło xD, można dostać w sieci już za ok. 1000 zł. Inaczej zupełnie wygląda sytuacja z zakresem przełożeń grup, rozpiętości od najlżejszego do najcięższego. Zdecydowanie w przypadku NX‑a trzeba się liczyć z kompromisami. Albo brakuje odpowiedniego biegu pod górę, albo pedałuje się na pusto, przynajmniej gdy się jeździ sportowo. Z SLX z dwiema tarczami z przodu osiąga się te same wartości co z XT (patrz diagram na poprzedniej stronie). Od wyprawy w wysokie góry po zjazd asfaltem z przełęczy? Jeśli ktoś ma takie życzenie i nie chce przekręcać zębatek, sięgnie po gęsto zestopniowane 3x10 z trybem 11–36. Jeśli odliczymy powtórzenia i niepraktyczne przełożenia, nadal zostanie do wykorzystania 16 „prawdziwych” biegów. Miłe są w NX i SLX ceny części zamiennych, za ok. 300 zł w obu grupach można odświeżyć kasetę i łańcuch. Patrząc długofalowo, opłaca się.

 

 

 

¹Zalecane ceny Srama i przybliżone ceny Shimano dla korby, przerzutki, manetki z obejmą, kasety, łańcucha, środka BSA.
² Wartości pomiarowe Bike korby, środka BSA, przerzutki, łańcucha (116 ogniw), kasety, ³ koszty kasety i łańcucha, ⁴ tylko prawa manetka (funkcja Synchro shift).

 

 

 

Maciek Wencel, redaktor testów BIKE
Dla mnie grupy 3x10 to zeszłoroczny śnieg. Nowoczesne kasety jedenastkowe 11–42 sprawiają, że trzecia tarcza z przodu jest zbędna. SLX 2x11 z zakresem 529% ma wystarczającą liczbę biegów, by poradzić sobie w każdej życiowej sytuacji.

 

 

 

 

 

GRUPY DLA MAS

Jeśli ktoś nie walczy o każdy gram i nie zależy mu na najnowszych rozwiązaniach producentów, będzie długo zadowolony z tych komponentów.

 

 

Shimano Deore Japończycy na początku roku zafundowali swojej klasycznej grupie kurację odświeżającą. Nowa M6000 ma z tyłu w trybie 10 zębatek, dostępna jest w wariantach z dwiema albo trzema zębatkami z przodu. Co do przełożeń oferuje podobne opcje co SLX. Według Shimano cena sugerowana całej grupy wynosi ok. 1200 złotych, ale online można ją kupić jeszcze taniej. Pocieszające są przede wszystkim niskie koszty części zamiennych (cena łańcucha 80 zł) tej dziesiątkowej grupy.

 

 

Zestawy do tuningu Wiele sklepów online oferuje zestawy pozwalające tuningować albo modernizować napędy (upgrade kits). W ten sposób można np. z XX1 zrobić Eagle albo stare SLX zmienić na wersję z 11 przełożeniami z tyłu. Dla X01 taki zestaw kosztuje 2500 zł, co naszym zdaniem się nie opłaca. Ale w SLX za ok. 600 zł dostaniemy prawą manetkę, łańcuch, tryb i przerzutkę. Można mieć w ten sposób do 3 biegów więcej. Ma to sens, jeśli i tak zmienia się łańcuch i kasetę, bo się zużyły.

 

 

 

Rzut oka w przyszłość Jak do tej pory grupy dwunastkowe Srama były dostępne wyłącznie w wariantach XX1 Eagle i XO1 Eagle. Po prezentacji GX Eagle wiadomo już, że sytuacja rynkowa się zmieni, bo grupa ma kosztować w granicach 2000 zł, tym samym może stanowić alternatywę dla wielu, którzy do tej pory używali Shimano XT. Pamiętać trzeba jednak o dodatkowych kosztach. Konieczne jest sprzęgło xD do montażu kasety! W naszym zestawieniu GX Eagle jeszcze się nie znalazł, choć już na nim jeździmy. Mówimy tu przecież o grupie z przyszłości!

 

Artykuł został opublikowany w numerze 8/2017 Magazynu BIKE, wersja elektroniczna TU

Komentarze do artykułu