Zwolnić szybciej! Siła hamowania Magury, Srama i Trickstuffa w teście

Potężna siła hamowania przy niewielkiej masie. Nowe, lekkie hamulce Magury, Srama i Trickstuffa mają zatrzymać nie tylko wychudzonych maratończyków, ale i fanów ścieżkowej jazdy. W teście praktycznym i laboratoryjnym sprawdziliśmy, czy ta trójca jest wystarczająco kąśliwa.



Bike Four Peakes 2016, finał drugiego etapu. Na szutrowych zakrętach poniżej górskiej stacji Asitz klamka hamulca z każdym naciśnięciem stawała się coraz bardziej miękka. Wraz z rozpoczęciem singla Hangmann hamulec wysiadł zupełnie. Karbonowa dźwignia hamulca Magury dawała się nacisnąć bez oporu aż do kierownicy. 500 metrów przewyższenia bez tylnego hamulca przez bike park Leogang, aż do celu. Wycofać się? Nie! To, że chwilę później przejechałem linię mety, zawdzięczam czterotłoczkowej „kotwicy” z przodu. Co prawda żarzyła się na końcu niczym świeca, ale moje 75 kilogramów dowiozła bezpiecznie.

 

Niedobrowolny test hamulców w warunkach wyścigowych, chciałoby się powiedzieć. Powodem usterki tylnego hamulca było powietrze, które zostało w systemie, był źle odpowietrzony. Usterka pokazała, jak wiele muszą znieść lekkie modele hydrauliczne najnowszej generacji. Dzieło Magury, podobnie jak dwa nowe modele Srama i Trickstuffa, zamontowaliśmy w naszym laboratorium testowym i następnie porównaliśmy ze sobą w terenie. W trakcie pierwszych pomiarów mocy w laboratorium Bike Trickstuff i Sram, w porównaniu z przednią Magurą, nie miały żadnych szans. Nic w sumie dziwnego, bo przecież w sezonie 2015 MT7 wygrały już test hamulców. Ale także „maleństwo” Trickstuffa (w tej chwili są to najlżejsze hamulce na świecie) jest mocniejsze niż Shimano XT czy Sram Guide RSC Ultimate z czterema tłoczkami. Tylko Level Ultimate w kategorii mocy został z tyłu i na długich zjazdach pod ciężkimi użytkownikami może powodować ból przedramion.

 

600 STOPNI Pod koniec trzeciej fazy naszego testu fadingu rozżarzona tarcza czterotłoczkowiej Magury trwale się zdeformowała przy temperaturze klocków wynoszącej 600 stopni. W dwóch pozostałych hamulcach koniec nastąpił zdecydowanie wcześniej.

 

254 GRAMY Tyle waży Piccola w najlżejszej wersji z tarczą HC (160 mm), tytanowymi śrubami i okładzinami na aluminiowych płytkach.

 

 

Potężną moc hamulców Magury czuje się też w terenie. Krótkie strome zjazdy, jakie często można spotkać w górach, nie są w stanie wyprowadzić ich z równowagi.
Całkiem inaczej sytuacja wyglądała w trójstopniowym teście fadingu na stanowisku z bębnem, gdzie świadomie doprowadzaliśmy hamulce do granic możliwości. Tu także tylko Magura przetrwała do trzeciego etapu. Lekki fading na początku testu i od razu deformacja tarczy w kryterium wytrzymałości kosztowała czterotłoczkowe hamulce dwa punkty. Cała trójka dostała jednak tę samą ocenę we wspomnianej kategorii, pozostawiając po sobie niezłe wrażenia, dystansując nawet takie modele jak BFO H2o czy Shimano XT. W terenie trzeba się jednak najpierw przyzwyczaić do mocnych hamulców Magury. Szczególnie zastanowić się, jeśli miałyby być zamontowane w rowerach do ścigania, czy też tych wyposażonych w wąskie opony. Bez zastanowienia mogą być jednak ujeżdżane w lekkim rowerze trailowym czy all mountain. Jeśli ktoś jednak patrzy przede wszystkim na masę i szuka najlepszego kompromisu między ergonomią, mocą hamowania i wykonaniem, powinien rzucić okiem na bardzo dobrze wykonanego Trickstuffa. Wygrał z minimalną przewagą, ale jednak.

 

 

Koncert pisków i zgrzytów – gdy jest mokro to standard przy każdym hamowaniu. Najcichsza była Magura.

 

 

 

MAGURA MT TRAIL CARBON

 

 

 

CENA 2489 ZŁ (ZESTAW - hamulec przedni (przewód 75 cm)/hamulec tylny (150 cm), łącznie z tarczami, śrubami i adapterem)

 

 

 

Z przodu kotwica, z tyłu dobra modulacja – mocna para hamulców z Niemiec wymaga przyzwyczajenia, ale zachwyca mocą. Punkt rozpoczęcia hamowania na postoju nie jest zbyt twardy, ale siłę hamowania daje się łatwo kontrolować za pomocą długiej, kanciastej dźwigni. Gdy są nowe, trudno ustawić je tak, by nie tarły, za to serwis i odpowietrzanie są bardzo proste. Nadają się dla cięższych użytkowników.

 

 

 

SRAM LEVEL ULTIMATE

 

 

 

 

CENA 1393 ZŁ (SZTUKA)

 

 

 

To najlżejszy model w ofercie Srama. Hamulec potrzebował najdłuższego dotarcia wśród testowanych. Dopiero w wysokich temperaturach jest naprawdę mocny. Punkt rozpoczęcia hamowania ergonomicznych dźwigni z karbonu jest twardy i stabilny, ale wymaga dużej siły. Ciężsi użytkownicy, jeśli chcą uzyskać większą moc, powinni koniecznie sięgnąć po większe tarcze. Regulacja odległości dźwigni jest trudno osiągalna.

 

 

TRICKSTUFF PICCOLA

 

 

 

 

CENA 1483 ZŁ (SZTUKA)

 

 

 

Najlżejsze hamulce świata powstały na bazie lekkiej, w całości wyfrezowanej metodą CNC, konstrukcji. Nasz zestaw z tarczami 180 mm w każdej sytuacji działał agresywnie i mocno. Płaska dźwignia obracająca się na czterech łożyskach jest bardzo wygodna i bardzo dobrze podtrzymuje palce. Punkt rozpoczęcia hamowania nie jest tak twardy jak w Clegu Trickstuffa czy w Direttissima. Stosunkowo duży pusty skok, ale dobra modulacja.

 

 

TEST LABORATORYJNY I OCENY TESTERÓW

 

Trzystopniowy test fadingu na bębnie testowym w laboratorium BIKE jest w stanie każdy hamulec doprowadzić do granic możliwości.

 

 

SIŁA HAMOWANIA Przedni hamulce Magury jest ekstremalnie mocny, zaskakuje też lekki hamulec Trickstuffa. W Sramie, w porównaniu z nimi, potrzebna jest większa siła nacisku na dźwignię.

 

 

Masa hamulca przedniego w gramach, łącznie z tarczą, śrubami i adapterem. ² Średnia siła hamowania na mokro i na sucho przy nacisku na dźwignię z siłą 80 niutonów.

 

 

Stefan Loibl, redaktor testów BIKE
Po początkowym okresie przyzwyczajenia najbardziej byłem zadowolony z Magury. To jednak Piccola została konsekwentnie odchudzona. Ergonomia i siła hamowania są pierwsza klasa.

 

 

 

Peter Nilges, szef testów BIKE
W teście długodystansowym Level działa jak dotąd bez żadnych problemów. Dla lekkich użytkowników w niskie góry jest wystarczający. Mimo tego przydałaby się większa moc.

 

 

 

 

Sebastian Brust, inżynier i tester BIKE
Podoba mi się moc Magury. Jest tam, gdzie człowiek jej potrzebuje. Uspokaja mnie rezerwa mocy z przodu. Hamowanie z pomocą Magury to nie praca, tylko urlop.

 

 

 

 

Artykuł ukazał się na łamach marcowego wydania (numer dostępny TU) Magazynu Bike 3/2017