KURACJA ODŚWIEŻAJĄCA. Serwis Rock Shoxa

Boicie się serwisowania widelca? Koniec z lękami! Krok po kroku pokażemy wam, jak przeprowadzić tzw. "mały serwis" w modelach powietrznych Rock Shoxa.



Nowoczesne widelce mają skomplikowaną budowę, składają się z wielu części. I tak być musi. Bez tego komory powietrzne, wcześniej uchodzące za delikatne i mało czułe, nigdy nie byłyby w stanie zmierzyć się ze sprężynami stalowymi. W związku z tym jednak, że w środku kryje się high-tech, pojawił się i strach przed dotknięciem skomplikowanej w budowie części. W przełamaniu lęków nie pomagają zalecane przeglądy okresowe. A przecież inżynierowie postarali się, by rutynowe prace konserwacyjne możliwe były do przeprowadzenia bez wielkich nakładów środków i bez przesadnych umiejętności, wygodnie, w domu. Za serwisem domowym przemawiają dwa argumenty. Po pierwsze, oszczędzamy pieniądze. „Mały” serwis Rock Shoxa Reby w profesjonalnym serwisie kosztuje od 150 do 200 złotych, a doliczyć trzeba jeszcze przesyłkę i koszt części zamiennych. Po drugie, dzięki osobistemu zaangażowaniu odpada nam najpierw wysyłka, a potem czekanie na sprzęt. Pół godziny roboty zamiast trzech do dziesięciu dni oczekiwania to na pewno mocny argument „za”. Polecamy też szkolną powtórkę. Wczesną wiosną pokazywaliśmy wam już „mały” serwis, tym razem dodaliśmy opis przeglądu komory powietrznej. Druga z czynności nie jest możliwa do przeprowadzenia bez pierwszej, stąd i powtórka (w wersji skróconej).

 

 

MAŁY SERWIS WIDELCÓW ROCK SHOXA

 

INTERWAŁY SERWISOWE zmiana oleju/serwis komory powietrznej co każde 50 do 100 godzin pracy
STOPIEŃ TRUDNOŚCI niski (komora powietrzna średni)
NAKŁAD PRACY ok. 20 minut (komora powietrzna 5 minut więcej)
INFORMACJE sram.com/service/rockshox
KOSZTY MATERIAŁÓW olej 12WT (120 ml, 20 zł), smar Sram Butter (20 ml, 40 zł), zestawy serwisowe (od 80 zł, przy każdym zakupionym oddzielnie widelcu jeden w komplecie), ewentualnie tuleja do wprasowywania (od 80 zł)

 

NARZĘDZIA

 

• smar i olej
• zestaw serwisowy z uszczelkami
• rękawiczki
• imbus (5 mm)
• łyżka do opon
• młotek gumowy
• strzykawka
• tuleja do wprasowywania
Dodatkowo przy „małym” serwisie komory powietrznej
• końcówka nasadowa „orzech” 24 lub 30 mm
• szczypce do pierścieni Segera
• pompka do amortyzatora

 

 

Narzędzia do Warsztatu dostarczyła firma UNIOR.

 

 

JAK TO ZROBIĆ?

 

Po wyczyszczeniu (z grubsza, wodą, szmatką i gąbką) można od razu zaczynać demontaż. Najpierw wykręcamy pokrętło regulacji tłumienia powrotu. Jest czerwone i znajduje się na dole prawej goleni.

 

W większości modeli pokrętło jest tylko wetknięte i może być wyjęte z użyciem siły. Jeśli udało się wam pokrętło zgubić, tłumienie powrotu zawsze można ustawić za pomocą imbusa 2,5 mm.

 

Aby dobrać się do wnętrza, trzeba rozdzielić golenie dolne i górne. Najpierw luzujemy śruby 5 mm znajdujące się w środku (ale tylko o ok. 4 obroty). Nie wykręcamy do końca!

 

 

Pike to szczególny przypadek. W tym widelcu pokrętło regulacji tłumienia zabezpieczone jest za pomocą dodatkowej śruby 2,5 mm. Poza tym obie śruby zabezpieczające 5 mm znajdują się na zewnątrz, a nie ukryte w goleniach.

 

Za pomocą kilku lekkich uderzeń gumowym młotkiem w imbusa (w Pike bezpośrednio w śruby) luzujemy sprasowanie między goleniami dolnymi i górnymi.

 

W tym momencie możemy całkowicie wykręcić śruby. Jeśli podkładki i uszczelnienia z tworzywa są kompletnie rozpłaszczone, należy je wymienić. Komplet znajduje się w zestawie serwisowym. Te na zdjęciu nadają się jeszcze do użytku.

 

Golenie dolne powinny zejść bez większych oporów z górnych. Gdy tylko połączenie goleni zostanie poluzowane, na dole może wyciekać olej. Dlatego na dole należy koniecznie przygotować sobie naczynie.

 

Ilość oleju smarującego różni się w zależności od widelca i wynosi od 5 do 10 mm. Jeśli wycieka zdecydowanie więcej oleju, jest to sygnał, że tłumik jest nieszczelny. Nie pozostaje wówczas nic innego, jak zafundowanie widelcowi dużego serwisu przeprowadzonego przez fachowców.

 

W tym momencie można usunąć pozostałe zabrudzenia wokół uszczelnienia. Aby do środka nic się nie dostało, otwór należy trzymać do dołu. Jeśli uszczelnienie jest nietknięte, może być używane nadal i przechodzimy od razu do punktu 13.

 

Jeśli potrzebna jest wymiana uszczelnienia, można je usunąć za pomocą tępego narzędzia (stabilna łyżka do opon, plaski klucz albo coś podobnego). W żadnym wypadku nie powinno to być nic ostrego, takiego jak śrubokręt.

 

Gdy wyczyścimy gniazdo uszczelki za pomocą niepozostawiającej nitek szmatki, wkładamy suchy pierścień z gąbki. Zwracamy uwagę, by nie był przekręcony.

 

W kolejnym korku wciskamy uszczelnienia. Używamy do tego specjalnej tulei z tworzywa albo odpowiedniej końcówki nasadowej, „orzecha”. Nie wciskamy uszczelki bezpośrednio i usuwamy przedtem sprężyny.

 

W tym momencie nasączamy pierścienie z gąbki olejem smarującym (np. za pomocą strzykawki). Gdy są już nasączone, nanosimy dookoła palcem niewielką ilość Rock Shox Butter.

 

Jeśli golenie górne nie mają większych rys czy zarysowań, wystarczy wyczyścić je niepozostawiającą strzępków szmatką. Jeśli istnieją większe nierówności, należy zwrócić się do fachowców.

 

 

MAŁY SERWIS KOMORY POWIETRZNEJ

Jeśli chcecie jeszcze lepiej zadbać o swój widelec, możecie dodatkowo przeprowadzić serwis komory powietrznej. Zanim przystąpimy do kolejnych zabiegów, notujemy ciśnienie w komorze, a następnie spuszczamy powietrze.

 

Pierścień zabezpieczający mocuje jednostkę powietrzną w lewej goleni. Dodatkowo zabezpieczany jest przez specjalne wybrania w płytce bazowej. Dlatego należy najpierw lekko wcisnąć tę płytkę i obrócić względem pierścienia zabezpieczającego.

 

W tym momencie można wygodnie sięgnąć po pierścień zabezpieczający za pomocą specjalnych szczypiec i usunąć go. Uwaga! Jeśli przy zdejmowaniu pierścienia porysujecie delikatny trzpień tłoka, ryzykujecie późniejszą utratę powietrza.

 

Jednostkę powietrzną wyciągamy z goleni i czyścimy za pomocą szmatki niepozostawiającej drobin. Oba uszczelnienia gumowe smarujemy za pomocą cienkiej warstwy smaru. Nie przesadzamy z jego ilością.

 

W tym momencie można już całość złożyć z powrotem, założyć pierścień zabezpieczający i płytkę bazową. Pierścień zabezpieczający nie ma dwóch stron, można go użyć w dowolnym położeniu.

 

W tym momencie możemy ponownie nasunąć golenie dolne na górne, starając się nie wsuwać ich pod kątem. Nie wsuwamy do końca, ponieważ otwory powinny pozostać dostępne. Będzie można wlać przez nie olej smarujący.

 

Najprościej zrobić to za pomocą strzykawki z elastyczną końcówką. Dokładne wartości objętości oleju znajdziecie na: sram.com/service/rockshox. Zaleceń producenta należy przestrzegać, inaczej grozi wam uszkodzenie tłumika.

 

Gdy tylko golenie zostaną wsunięte do końca, olej nie może już wnikać. Pozostaje dokręcenie tylko śrub zabezpieczających, włącznie z podkładką i uszczelką (patrz: punkt 6.) z siłą ok. 7 Nm. Mocujemy śrubę do regulacji tłumienia powrotu, pompujemy i gotowe.

 

 

 

CARSTEN WOLLENHAUPT, technik SRAMA

„Jeśli widelec traci powietrze, przyczyny są zwykle dwie: albo uszkodzony został trzpień tłoka przy demontażu pierścienia zabezpieczającego, albo gwint górnej przykrywki przy zabawie z tokenami. Dlatego w obu przypadkach należy zachować ostrożność i dbać o czystość”.

 

 

 

Artykuł ukazał się w BIKE 12/2015

Komentarze do artykułu