Rose Root Miller – Prezentacja

Duże koła szturmem zdobyły bardziej tradycyjne dyscypliny kolarstwa górskiego, niemal dominują w XC i są rozsądnym wyborem w kategorii trail. Po połowie dzieliły się w klasie All Mountain z kołami 27,5", a ostatnie wydarzenia pokazują, że dwudziestki dziewiątki będą obecne w każdej dziedzinie MTB.



Wliczamy w to również downhill - to już nie jest faza eksperymentów, ale realne wdrażanie dużych kół do najbardziej grawitacyjnej dyscypliny MTB. Root Miller od Rose to przykład twenty ninera o dużym skoku, przystosowanym do atakowania singli i co trudniejszych oesów enduro z gracją, fantazją, pewnością siebie i niekłamaną nonszalancją. Bo to, co duże koła potrafią, to poezja. 

 

Na początek jeszcze mała uwaga: udostępniony do testów rower to wariacja Root Millera 1, ponieważ tylko wersja 1 umożliwia wybór napędu z komponentami Shimano SLX.

 

Rozmiar koła? 29 cali. Skok na każde? Po 140 złotych. Bling factor? Wysoki, bo są amortyzatory Foxa z Kashimą. Root Miller 3 (modyfikowany) nie daje powodów do narzekań. Co więcej, daje powody do zachwytów!


 

 

 

 

Rama nowego modelu przeszła pewne modyfikacje w stosunku do roweru z 2015 roku, który objeżdżaliśmy dwa lata temu. Kąt główki stracił jeden stopień i obecnie legitymuje się wartością 67 stopni. To krok w słuszną stronę - w stronę opanowania, premiowania agresywnej jazdy, techniki i szybkości na technicznych odcinkach. Dodatkowo przeniesiono gniazda pancerzy z główki ramy na główna rurę. Warto zwrócić uwagę na wkręcany suport. 


 

 

 

Kashima, czyli topowe warianty amortyzatorów Foxa w wersji Factory. To po 140 mm, jak to mawiają - pluszowego, ugięcia na każde koło. Po prawdzie, to w pozycji Open obydwa amortyzatory działają dość sztywno, ale i tak najlepszym trybem ich pracy jest Medium. Więcej szczegółów - w teście.


 

 

 

Tłumik z powiększoną sprężyną negatywną EVOL zwiększa czułość tylnego koła na małe nierówności. Innymi słowy, płynniej i łagodniej przechodzi z fazy rozprężenia do kompresji. Tak lubimy!


 

 

 

 

 

Kokpit zbudowany na komponentach Spanka przypomina nam o Root Millerze sprzed dwóch sezonów. Mostek jest jednak krótszy i dobitniej podkreśla ultra-agresywny charakter najmłodszego "Młynarza Korzeni". Swoją drogą, nazwa, nieco poetycka, nader trafna. W osprzęcie znajdziemy komponenty Shimano SLX. Ciężko marudzić, ale jednak - lepsze tu będzie Deore XT serii M8000. 


 

 

 

Na korby SLX i tylna przerzutkę Deore XT nie mozna złego słowa powiedzieć. Cały napęd działa bardzo sprawnie, tylko manetkom brakuje tej jednej, drobnej funkcji, którą ma dopiero XT...


 

 


 

 

 

 

Kolejny szlachetny element Root Millera - koła DT Swiss EX 1501 Spline One w standardzie Boost. 


 

 

Wśród komponentów znajdziemy również sztycę Rock Shox Reverb Stealth - wszyscy ją znamy, nie wszyscy lubimy, ale akurat w redakcji jest lubiana. 


 

 

Hamulce to tarczowe Shimano SLX, z rotorami w rozmiarze 203 i 180 mm. 


 

 

Rose Root Miller 2 w wersji zmodyfikowanej, waga: 13.7 kg (bez pedałów), cena: ok. 3678 Euro (według konfiguratora zgodnie z udostepnioną specyfikacją). Dystrybutor: rosebikes.pl

Komentarze do artykułu