Nowy GT Helion

Niemal pół roku temu przyjęliśmy do testów GT Sensor w drugiej od góry odmianie z karbonową ramą. Zawieszenie AOS, które mogliśmy w tym rowerze podziwiać, okazało się na tyle pojemne, że powstanie roweru do cross country było kwestią czasu – oto GT Helion.



Podobnie jak Sensor, tak i Helion będzie dostępny w dwóch wersjach ramy: karbonie i aluminium, różniących się oczywiście wagą i osprzętem, a na końcu ceną. Ciekawsza jest oczywiście odmiana węglowa. Ogólny kształt mocno przypomina Sensora, jednak Helion dysponuje krótszym skokiem i nieco bardziej stromymi kątami w geometrii. To w końcu rower do cross country, chociaż wybrany rozmiar kół może zaskakiwać. Segment zdominowany jest przez dwudziestki dziewiątki, a tymczasem każdy Helion jeździ na kołach 650b. Konstruktorom chodziło o nadanie mu zwrotności, jakiej przy dużym kole nie da się osiągnąć bez wpadania w radykalne zmiany w konstrukcji (patrz Cannondale F-Si). Krótsze dolne widełki, bardziej zwarta konstrukcja okolic suportu, uniwersalna geometria dla każdego rozmiaru ramy i niższa masa, to główne argumenty przemawiające za średnim kołem. Do tego dochodzi lepsze przyspieszenie i hamowanie, a przecież w XC chodzi o wynik, pozostawiając efektywność przetaczania się po przeszkodach w połowie własnościom kół i technice jadącego.


 GT Helion Carbon Team

 

W przypadku Heliona system AOS daje 110 mm skoku tylnego koła, co w zupełności powinno wystarczyć w XC. Izolacja zawieszenia od sił pochodzących z napędu idzie tutaj o krok dalej, niż w Sensorze i jest zoptymalizowana pod kątem podjeżdżania. Kąt główki o wartości 69,5 stopnia to wartość dzisiaj standardowa dla fulli do XC o przedłużonym skoku kół i na pewno przyda się na szybkich odcinkach usianych ostrymi zakrętami. Górna rura o długości 606 mm w rozmiarze M oznacza rower długi, wymuszający sportową, wyciągniętą pozycję, ale żeby nie przesadzać z bazą kół, tylne widełki mają 438 mm. Amortyzatory Fox'a można blokować zdalnie, co w przypadku umieszczenia dampera nisko w ramie jest akurat zabiegiem bardzo przydatnym – w Sensorze dźwignia obsługi kompresji CTD była tak nisko, że sięgnięcie do niej wymagało schylenia się nad rowerem. Jadącym rowerem, trzymanym jedną ręką.


Zawieszenie AOS o skoku 110 mm. Dobrze widoczny zespawany z dwóch tłoczonych połówek element Path Link, kontrolujący ruch całego systemu 

 

Dostępne będą trzy wersje na ramie karbonowej i cztery na aluminiowej. Najwyższy węglowy Helion Carbon Team, o dziwo niedostępny w Stanach, ma oba amortyzatory Fox'a CTD w wersji Kashima, napęd bazujący na najnowszej jedenastobiegowej odmianie Shimano XTR, ale z superlekkimi korbami Race Face Next SL i z kołami zaplecionymi na obręczach Stan's No Tubes Crest i piastach DT Swiss 240. Będzie bardzo lekko! W tym segmencie producent nie przewidział zastosowania sztycy opuszczanej i żaden z Helionów jej nie posiada. Nowe rowery powoli trafiają na stronę producenta, a ceny prezentują się następująco:

 

Helion Carbon Team – 7.499 USD

Helion Carbon Pro – 4.999 USD

Helion Carbon Expert – 4.099 USD

 

Helion Alloy Pro – 3.999 USD

Helion Alloy Expert – 3.199 USD

Helion Alloy Elite – 2.349 USD

Helion Alloy Comp – 1.549 USD

Aluminiowy nie znaczy gorszy. Wersja Alloy Pro jest wyposażona w grupę Deore XT, korby Race Face z pojedynczą zębatką i zdalnie kontrolowane amortyzatory Fox 





I jeszcze kilka dodatkowych zdjęć detali nowego GT

 

 

 

 




Tekst: Łukasz Kopaczyński, l.kopaczynski@magazynbike.pl
Zdjęcia: GT

Komentarze do artykułu